Opublikowany w Martycja

Proroctwo Sióstr – Michelle Zink


Książka ta kurzyła się na mojej półce chyba z dziesięć miesięcy. Tak to jest, jak się przeczyta kilka recenzji, w których jest napisane, że to „mroczna i poważna opowieść”. Odłożyłam ją na stosik „ciężkich powieści”, po które sięgam tylko wtedy, kiedy mam wolne i wiem, że nikt mi przeszkadzać nie będzie.

Powieść bardzo mi się spodobała, pomimo trochę nudnej narracji. Podczas czytania, czułam się jakby cały dzień padało, a ciśnienie atmosferyczne było niskie. Pomimo nudnawych opisów, fabuła jest ciekawa i wciągająca. Czas – XIX wiek i miejsce akcji – Anglia, to dla mnie dodatkowy atut, gdyż lubię czytać opisy domów, ulic, ubioru czy zachowania w czasach wiktoriańskich. Mam słabość do książek i filmów osadzonych w tamtym okresie. Coś mnie do niego ciągnie, tak jakbym sama kiedyś żyła w dziewiętnastym wieku.

Fabuła

W powieści mamy dwie siostry bliźniaczki. Jedna z nich, Lia, jest zarazem narratorką i główną bohaterką książki. W niektórych recenzjach wyczytałam, że „znów jedna jest tą dobrą, a druga tą złą i że obie dziewczyny to totalne przeciwieństwa”. Prawda jest taka, iż tak jest w prawdziwym życiu. Nigdy nie ma podobnych charakterem bliźniaczek, zawsze jedna jest psychicznie silniejsza od drugiej. To tak jak w stadzie – zawsze musi być jeden przywódca. W Proroctwie Sióstr, tą która rządzi jest Alice. To ona jest tą złą siostrą, to ona robi te wszystkie niedobre rzeczy i to ona jest niemiła dla ciotki oraz służby i traktuje ich jak kogoś gorszego. Lia jest tą spokojną i nudną. Zawsze jest dla wszystkich miła i grzeczna, nikt na nią nie narzeka, a służba ją uwielbia. Ta sytuacja mogłaby denerwować w innych książkach młodzieżowych, ale tutaj pasowała idealnie. W końcu to jest główny wątek fabuły. Mamy przepowiednie o dwóch siostrach, „strażniczce” i „bramie” i jedna ma wpuścić demony do naszego świata, a druga nie dopuścić do tego. Ile to już było historii o odwiecznej walce dobra ze złem?
Oprócz sióstr jest jeszcze młodszy niepełnosprawny braciszek, który jest bardzo inteligentnym chłopcem oraz ciotka Virginia – siostra ich matki, która zajmuje się trójką rodzeństwa i domem. Oboje są ważni dla fabuły i mają swoje misje do spełnienia..

Lia i Alice uczęszczają dwa razy w tygodniu do prywatnej szkoły (nigdy nie potrzebowały więcej, gdyż ojciec sam je nauczał, dzięki temu siostry wiedziały więcej niż większość rówieśniczek). Główna bohaterka zaprzyjaźnia się z jedną z uczennic, Włoszką o imieniu Luisa, która jest jedną z najbardziej sympatycznych postaci w książce. Dziewczyna jest żywiołowa, odważna i rozgadana, do tego nie zwraca zbytnio uwagi na konwenanse i nie sili się na zbytnią powściągliwość.
Kolejna osoba, z którą zaprzyjaźnia się Lia to Sonia, dziewczyna zarabiająca na życie seansami spirytystycznymi i rozmowami z duchami. Jest z trójki przyjaciółek najbardziej dorosła, choć również ma 16 lat.
Jest jeszcze James, przyjaciel Alice od dzieciństwa i jej przyszły narzeczony, o ile główna bohaterka będzie go chciała za męża (efekt wychowawczy ojca). Chłopak jest 18-letnim synem przyjaciela ojca sióstr i zajmuje się książkami (cokolwiek to znaczy). Stara się być przy Lii i pomagać jej jak przyjaciel, a może i ktoś więcej. Ogólnie ta postać mało wnosiła do fabuły i jestem ciekawa czy będzie coś więcej na jego temat w kolejnych częściach.

Moim zdaniem

Niektórzy porównali „Proroctwo Sióstr” do „Mrocznego Sekretu” i trudno mi się z tym zdaniem nie zgodzić. Fabuła jest osadzona w czasach wiktoriańskich, zawiera tajemnicze moce, dziwne podróże i sekrety, które trzy bohaterki muszą odkryć. Jednak powieść pani Zink jest bardziej melancholijna i refleksyjna, a nawet bardziej dołująca 😦

Największym atutem książki jest tajemnica, którą czytelnik powoli odkrywa wraz z główną bohaterką. Dziewczęta muszą przebyć długą drogę, dosłownie i w przenośni, zanim wszystkie poszlaki złączą się w jedną całość. Zapewne w drugiej części poznamy więcej odpowiedzi i nie zdziwię się jeśli będą kolejne sekrety, w końcu autorka musi mieć o czym pisać w ostatniej części trylogii. Jest jeszcze jedna rzecz godna uwagi, która sprawiła że powieść polubiłam jeszcze bardziej, mianowicie zwrot akcji pod koniec historii, a dokładniej to jego wyjaśnienie. Muszę przyznać, że takiego wytłumaczenia, to się nie spodziewałam, a przecież bardzo często potrafię trafnie przewidzieć poczynania bohaterów, czy odkryć tajemnicę wcześniej, niż autor by tego chciał.

Polecam fankom trylogii „Magicznego Kręgu”, osobom które lubią tajemnice i „zły” nastrój książki oraz fanatyczkom dziewiętnastowiecznej Anglii.

Ogólna ocena: 5/6

Martycja

(Książkę dostałam od mojej mamy za co jestem jej bardzo wdzięczna 😀 )

Jedna myśl na temat “Proroctwo Sióstr – Michelle Zink

  1. O mamo…
    Tutaj podziwiam Martycje, bo ja tą ksiązkę zjechałabym od góry do dołu.
    Niestaty ani mnie nie wciągnela, ani nie zafascynowała tematyką. Postacie były męczące i nudne, a całość kiepsko napisana.
    W kwestii ksiązek dot. tej epoki zostane jednak przy pani Bray i „Magicznym Kręgu”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s