Błękitna godzina – Alyson Noël


Trochę obawiałam się drugiej części serii „Nieśmiertelni”. Autorka „Ever” zakończyła tak, że kontynuacja tak naprawdę nie była potrzebna. Znając inne sagi młodzieżowe paranormal romance, spodziewałam się ciągnięcia fabuły na siłę, schematyczności oraz mojej irytacji poczynaniami głównej pary bohaterów. Po przeczytaniu „Błękitnej Godziny” okazało się, że moje przepuszczenia sprawdziły się tylko w połowie 😉

Fabuła

Historia rozpoczyna się niecały miesiąc po wydarzeniach z pierwszej części. Damen uczy Ever tworzenia za pomocą myśli i skupienia. Dziewczyna, oczywiście, zamiast zrobić co do niej należy, wyobraża sobie drugiego Damena i ten ku jej uciesze pojawia się obok pierwowzoru. Jak to bywa podczas wspólnej nauki dwójki zakochanych w sobie nastolatków, lądują razem na łóżku. Próbują przejść w końcu do drugiej (albo trzeciej) bazy, ale dla Ever wszystko jest zbyt idealne, więc się spina i do niczego nie dochodzi, znów. Oboje sfrustrowani seksualnie żegnają się, bo ciotka Sabine właśnie wróciła do domu. Nudne? Może trochę. Żałosne? To już bardziej. Lecz nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, gdyż ona postanawia przełamać swoje opory i w końcu pójść na całość ze swoim facetem! Ale najpierw musi przekonać swoją zatroskaną cioteczkę, że spożywa posiłki, choć tego nie widać i że wcale nie ma anoreksji. Później musi wyperswadować z głowy swojemu nauczycielowi historii zauroczenie Sabiną, bo przecież nauczyciel i jej ciotka, to totalnie złe połączenie!

W szkole starzy znajomi: Haven, która w końcu znalazła sobie faceta; Miles, który w końcu będzie mieć swój pierwszy sceniczny występ oraz Stacia, która nadal jest wredna. Poza szkołą znów pojawi się Ava, która znów będzie pomagać głównej bohaterce oraz wspomniana wcześniej, ciocia Sabine, która nie może pojąć dlaczego nie dogaduje się ze swoją siostrzenicą.
Żeby nie było za nudno, autorka dodała nową postać. Jest nim Roman, nowy uczeń liceum, którego Ever nie lubi od pierwszego spojrzenia.

Para kochanków musi oczywiście zostać rozdzielona. Co też autorka wymyśliła? Czyżby Damen dla dobra Ever zostawił ją samą w środku lasu? Może postanowił wyjechać w bardzo tajemniczych okolicznościach? A może po prostu zacznie jej unikać? Nie, tym razem facet przechodzi gruntowną zmianę osobowości i zostaje prawdziwym, męskim macho, a główną bohaterkę zaczyna traktować jak prześladowcę (dosyć ciekawy zabieg, ja też kiedyś zmienię osobowość i oskarżę mojego faceta o nękanie i będę mieć idealne zakończenie związku :>).

Oczywiście dziewczyna nie daje za wygraną i próbuje dowiedzieć się, co też się kryję za tą straszliwą zmianą mózgu, tzn. zachowania. W związku z czym postanawia sama udać się do Summerlandu w poszukiwaniu odpowiedzi.

Czy Damen odzyska swoją dawną osobowość? Czy Ever dowie się czegoś ciekawego w Summerlandzie? Czy ciotka Sabina przestanie zamartwiać się o swoją siostrzenicę? Czy Miles stanie się sławny? Czy wszystko skończy się w najmniej oczekiwanym momencie? Kim w ogóle jest Roman? Jak zrobić czerwony napój? Dlaczego to Ever nosi spodnie w związku i po co w ogóle męczyć się z tą cholerną szkołą? Tego dowiecie się czytając „Błękitną Godzinę”.

Cała reszta

Czytałam tę część w języku angielskim, dzięki czemu przekonałam się, że styl pisania autorki jest bardzo łatwy w odbiorze (czyli to nie tylko tłumacz się postarał). Książkę czytało mi się niezwykle szybko i lekko. Pewnie dlatego znów nie zauważyłam, że jestem przy końcu, choć zaplanowałam sobie tylko pół książki na wieczór. Nie wiem jak robi to pani Noel, ale tak się wciągnęłam w fabułę, że ciężko było mi się oderwać na jakąś przegryzkę, czy też na krótki dialog z moim facetem (do tej pory nie wiem, co on do mnie mówił :P). Ani przez chwilę się nie nudziłam, a tempo akcji powodowało u mnie nerwice, bo nie umiem czytać tak szybko, jakbym chciała. Pomimo że bohaterka, w porównaniu do innych bohaterek młodzieżówek z paranormalnymi chłopakami, wyróżnia się siłą fizyczną i psychiczną, jej niedomyślność mnie irytowała. Zresztą, Damen również, bo skoro jest on nieśmiertelny od kilku setek lat, to jak mógł do tego wszystkiego dopuścić? Czy pomimo tak sędziwego wieku, jego mózg nadal pozostał siedemnastoletni? (synonim do „cofnięty w rozwoju o całe wieki przed 12-letnią dorastającą dziewczynką”). Wielki plus dla autorki za zakończenie. Jak najszybciej będę musiała sięgnąć po następną część, gdyż bagno w jakie wpadła „para kochanków”, jest całkiem interesujące (choć dla niektórych może być dziwne).

Co tę serię wyróżnia na tle innych? Na pewno świat „Summerland” oraz to, że pomimo głównego wątku miłosnego, jest również fabuła i wartka akcja. Główny lowelas wcale nie jest idealny, a główna bohaterka potrafi dokopać. Bohaterowie poboczni nie są płascy i każdy z nich czymś się wyróżnia, nawet zwykły nauczyciel historii ma swoją historię. Miałam nadzieję na jakąś „kocią walkę” pomiędzy Stacie i Ever i tu się rozczarowałam, niestety była tylko jedna scysja, która zakończyła się jak zawsze.

Kto czytał „Ever” nie musi sięgać po „Błękitną Godzinę”. Jednak jeśli któraś z was sięgnie po drugą, to może być pewna, że po część trzecią również będzie musiała sięgnąć 😉

Ocena: 5/6

Martycja

Advertisements

3 responses to “Błękitna godzina – Alyson Noël

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: