Opublikowany w Violet

Syrena – Tricia Rayburrn


„Syrena” – sam tytuł naprowadza nas na motyw przewodni. Nie spotkałam się jak do tej pory z książką o tej tematyce (nie licząc „Małej Syrenki” 😉 ) więc chętnie zagłębiłam się w lekturze. Sam opis brzmi zachęcająco, a polskie wydanie to prawdziwe cudeńko – wspaniała okładka, ozdobniki na każdej stronie, czytelna czcionka. Nic tylko czytać…

Kiedy po kłótni Justine wychodzi z domu, jej młodsza siostra nie spodziewa się, że widzi ją po raz ostatni. W momencie gdy ciało starszej siostry zostaje wyrzucone na plażę, cały świat Vanessy rozpada się na kawałki. Mimo to, postanawia wrócić do Winter Harbor, aby zmierzyć się z dziwnymi przeczuciami dotyczącymi domniemanego samobójstwa starszej siostry. W tym samym czasie, dochodzi do kolejnych utonięć, tym razem mężczyzn. Vanessa wie, że to wszystko wcale nie jest dziwnym zbiegiem okoliczności i wraz z przyjacielem z dzieciństwa Simonem Carmichaelem postanawia rozwikłać tę tajemniczą sprawę. Muszą również odszukać zaginionego brata Simona, który po śmierci ukochanej Justine zniknął bez śladu. Czy coś łączy nagłe zmiany pogody z tajemniczymi utonięciami? Czy Justine została zamordowana? Tego dowiecie się czytając sami.

Muszę przyznać, że początkowo książka mi się dłużyła. Dopiero po przeczytaniu kilkudziesięciu stron, cała akcja nabrała właściwego tempa i nie zwolniła aż do samego końca. Trochę zirytował mnie napis na okładce, świadczący o tym, iż historia jest „pełna grozy”. Zabrakło elementu zaskoczenia gdyż już sam tytuł pozwala domyślić się, kto stoi za całą tą sprawą.

Mimo wszystko, lektura bardzo wciąga. Jak już wspomniałam, plusem jest fakt, iż akcja nieprzerwanie brnie do przodu, dzięki czemu ciężko było mi się rozstać z nią, chociażby na kilka minut. Autorka świetnie dopracowała temat jak i postacie, które przypadły mi do gustu. Jest również wątek miłosny, który na szczęście, nie jest przesłodzony oraz nie jest to miłość od pierwszego spojrzenia. Tutaj uczucie między bohaterami dojrzewało latami, i pomimo młodego wieku, są oni pewni tego, czego chcą od drugiej osoby. Nawet jeżeli w pewnych momentach ich to przerasta.

Sama akcja jest wartka i przyjemnie było zatopić się w atmosferze, która  cały czas panowała w książce. Jest to dobry thriller z wątkami paranormalnymi, gdzie do samego końca nie byłam pewna, jaki finał będzie miała cała sprawa z syrenami. Nawet gdyby autorka pominęła wątek paranormalny, powieść i tak byłaby bardzo dobra! Dbałość o szczegóły, wspaniałe opisy sytuacji i miejsc są po prostu świetne, a co za tym idzie tylko umilają czytanie.

Gorąco polecam ten tytuł nie tylko wielbicielom paranormalni, ale również tym, którzy mają ochotę sięgnąć po coś nowego i niebanalnego. Mam nadzieje, że autorka w kontynuacji „Syreny” zachowa równie wysoki poziom.

Ocena: 5/6

Violet

Ksiązkę otrzymałam od Wydawnictwa Dolnośląskiego, za co bardzo dziękuję.

5 myśli na temat “Syrena – Tricia Rayburrn

  1. Po wampirach i wilkołakach pragnę odmiany,a „Syrena” nadaje się do tego znakomicie 🙂
    Zapowiada się interesująco.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s