GONE. Faza trzecia: Kłamstwa – Michael Grant


Czasem kupuję książkę, która przez jakiś czas musi „leżakować” na półce. Dlaczego? Bo wiem, że jak zacznę ją czytać, to żadna siła mnie od niej nie oderwie. Mam tak zresztą z każdą częścią GONE. Kiedy pojawiła się przede mną perspektywa ponad 3 godzinnej jazdy pociągiem, wiedziałam, że książką, którą muszę zabrać jest część trzecia tej serii pt: „Kłamstwa”. Był to moment wręcz idealny, aby zanurzyć nos w lekturze i zapomnieć o świecie dookoła. Starszy pan siedzący naprzeciwko mnie, gapił się jak zaklęty w okładkę, i nie za bardzo wiedziałam, o co mu chodzi. Może zaciekawił go tytuł? Albo nie mógł uwierzyć własnym oczom, że młodzi ludzie wciąż potrafią czytać coś innego niż kolorowe pisemka i romanse historyczne (pozdrowienia dla mojej polonistki z liceum widzianej w bibliotece przy półce z harlequinami – porażka!!).
Jak widać, czytanie wciąż jest w modzie 😉 a ja staram się iść zgodnie z panującymi trendami!

W Perdido Beach nie dzieje się najlepiej. Zil wraz ze swoją Ekipą Ludzi wciąż znęca się i tępi mutantów – dzieciaki obdarzone wyjątkowymi zdolnościami. Na dodatek pojawia się plotka, jakoby Orsay potrafiła porozumiewać się z osobami przebywającymi poza kopułą. Jednak, czy jest to prawda? Sam i Astrid borykają się nie tylko z ciężką sytuacją w mieście, ale również z własnymi uczuciami. Nawet w ich związku nie wszystko jest kolorowe.
Dodatkowo, do miasta wraca śmiertelny wróg Sama – Drake. Problem polega na tym, że on nie żyje. Jakim cudem w takim razie on oraz Brittany – dziewczynka, która zginęła w poprzedniej części – paradują jak gdyby nigdy nic ulicami Perdido Beach?

GONE jest serią, od której zawsze muszę jakiś czas odpocząć. Przeraża mnie ogrom okrucieństwa, który razi niemal z każdej strony. Jakim cudem dzieci potrafią znaleźć w sobie takie pokłady brutalności i nienawiści?
Zaczynając przygodę z tą serią myślałam, że kolejne części już raczej niczym mnie nie zaskoczą. Na szczęście Michael Grant potrafi w sposób perfekcyjny wpleść w główną fabułę nowe wątki i postacie. Mało komu udaje się wprowadzić do książki aż tylu bohaterów i nie znudzić czytelnika ich natłokiem. Na dodatek potrafi się ich pozbywać w równie ciekawe, i nie raz krwiste, sposoby.

Tym razem cała akcja toczy się w przeciągu 66 godzin i 52 minut – czyli czasu, jaki pozostał do urodzin Mateczki Mary . Staje ona przed dylematem, czy opuścić brata i wszystkie ufające jej dzieci w żłobku czy w dniu piętnastych urodzin „wylecieć” z ETAP’u. Współczuję Mary, młoda dziewczyna nie powinna być tak wyczerpana psychicznie i fizycznie. Szczególnie bolesny był fakt, że jako jedyna tak naprawdę była gotowa poświecić się dla dobra maluchów i zajmować się nimi przez całe dnie i noce. Dramat rozgrywający się wkoło tej postaci, ostatecznie doprowadził mnie do łez.

Na półce czeka na mnie już kolejna cześć – „Plaga”. Ja jednak nie wiem, kiedy dane mi będzie ją przeczytać. Nie mogę tych książek czytać jedna po drugiej. Natłok emocji towarzyszących lekturze szybko mnie przytłacza, a zwłaszcza perypetie bohaterów. Za często denerwuje się przez podjęte przez nich decyzje, czy też ronię łzy, kiedy ginie którykolwiek z dobrych dzieciaków. Nie sądziłam, że świat nastolatków potrafi być tak okropny.

Polecam tę książkę trochę starszej młodzieży. Może i przemawia przeze mnie głosik „matki polki”, ale nie chciałabym, aby 12-latek sięgał po tę powieść. Umysły młodych ludzi pochłaniają złe nawyki jak gąbka, więc nie warto psuć ich takową lekturą.
Jednak każdy starszy czytelnik niech śmiało sięgnie po ten tytuł. Grant jest mistrzem swojego gatunku i muszę stwierdzić, że czyta mi się go równie dobrze, jak Kinga czy Mastertona. Jego świat jest równie fascynujący i przerażający. Momentami nawet, nazbyt realistyczny…

Ocena: 6/6

Violet

Reklamy

5 responses to “GONE. Faza trzecia: Kłamstwa – Michael Grant

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: