Akademia Wampirów – Richelle Mead


To, jak na razie, najlepsza książka z wampirami dla młodzieży jaką czytałam! Wszystko mi się tam spodobało! Począwszy od fabuły, a na bohaterach skończywszy: każda postać, negatywna czy pozytywna, każdy opis treningów, imprez, wspomnień, odczuć bohaterek, walki, flirtowania, a przede wszystkim relacje uczennica-trener. Poza tym aż trzech facetów do wyboru, więc jest do kogo wzdychać 😉 Poprzeczka została u mnie postawiona bardzo wysoko i teraz, kiedy czytam jakąś inna książkę z tego gatunku, myślę sobie „Akademia Wampirów jest lepsza” lub „W akademii wampirów to i tamto było lepsze”. Nie wiem, czy kiedykolwiek dorwę coś, co choć trochę zmieni moje zdanie 😉

Bohaterowie

-Rosamarie po prostu uwielbiam. Rzadko kiedy mogę identyfikować się z bohaterką, a tu czułam się jakbym czytała o sobie ;P Często rozwiązuje problemy kopnięciem i pięścią, jest pyskata, cięta i zawsze ma gotową ripostę. Jest dampirką, w związku z czym, jej obowiązkiem jest uczyć się na ochroniarza/strażnika społeczeństwa wampirów zwanego „Moroje”.

-Wasylissa należy do rasy Morojów. Jest dziwną wampirzycą, ale da się ją lubić. Wydaje się być spokojną, opanowaną i nieśmiałą osobą, lecz czasem odzywa się w niej ciemna strona mocy i właśnie za to ją lubię. Jest przeciwieństwem Rose, ale obie dziewczyny doskonale się uzupełniają.

-Dymitriusz <ślini się>, to drugi książkowy facet, do którego mogłabym wzdychać (pierwszy to Jessie z „Pośredniczki”). Jest 24-letnim dampirem, strażnikiem i trenerem Rose. Pochodzi z Rosji, przez co czasem wtrąca rosyjskie słówka do konwersacji (na przykład przekleństwa), a Rose nazywa „Roza”. Jest zabójczo przystojny, ma długie włosy, rozwiniętą/umięśnioną klatę <rozmarzony wzrok> i przede wszystkim genialny charakter! <mdleje z zachwytu>.Uwielbiam jak się przekomarza z główną bohaterką i to jak ją często obezwładnia. Są idealną parą i mam nadzieje, że będą razem w ostatniej części serii <pandzie oczka>

-Christian to totalny outsider z przymusu i z wyboru. Nie pozwala sobie w kaszę dmuchać, ma silny charakter, jest pyskaty i wredny. Dzięki jego ironicznym wypowiedziom zawsze mam uśmiech na twarzy podczas czytania. Świetny z niego psycholog i to dzięki niemu Lissa czuje się lepiej, kiedy dopada ją dół. Również mam nadzieję, że stworzą udany związek, pomimo negatywnego spojrzenia społeczeństwa Morojów.

-Mason jest idealnym przyjacielem, kompanem i ramieniem do wypłakania się. Również posiada cięty język, flirtuje z Rose, dokucza jej i zawsze służy swoją pomocą. Szkoda, że główna bohaterka nie czuje do niego tego, co on do niej, pomimo częstego migdalenia się po kątach.

Oprócz bohaterów opisanych wyżej, są również inne postacie ważne dla fabuły, jednak opisanie ich zajęłoby sporo miejsca, a i niechcący mogłabym popsuć komuś czytanie.

Fabuła

Na początku poznajemy dwie przyjaciółki, Rosalie i Wasylissę, które mieszkają przy szkole (według polskiego tłumaczenia, przy college’u, ale mnie się wydaję, że chodziło raczej o liceum). Dziewczyny ukrywają się od dwóch lat i zmieniają miejsca zamieszkania. Próbują też ukończyć szkołę. Rosalie oddaje swoją krew przyjaciółce raz w tygodniu, aby Lissa nie osłabła. Ich dwuletnie wspólne życie kończy się, kiedy oddział strażników – dampirów, odkrywa ich obecne miejsce zamieszkania, łapie dziewczęta i zawozi siłą do akademii, z której uciekły.

W akademii świętego Władimira zostają odesłane wprost do pokoju dyrektorki, gdzie dostają reprymendę, kończącą się wydaleniem Rose ze szkoły. W tym momencie wkracza Lissa, która mówi, że uciekła dobrowolnie, a dampirka nie trzyma języka na wodzy i mówi co myśli (czyt. rzuca obelgami, przeklina i ironizuje). W tym momencie wkracza Dymitr, jeden ze strażników, który schwytał dziewczęta i mówi o więzi jaka łączy przyjaciółki. Dyrektorka nie chce wierzyć w coś, co jest znane w legendach, ale w końcu jemu oraz Lissie udaje się przekonać kobietę do zmiany zdania i pozostawienia dampirki w szkole. Oczywiście będzie poddana karze i kontroli oraz ograniczą jej kontakty z przyjaciółką, aby znów razem nie uciekły.

Dziewczyny muszą na nowo odnaleźć się w środowisku szkolnym. Rose znów rozpoczyna treningi, do tego jej osobistym trenerem zostaje Dymitr, który nie raz da w kość dampirce. Lissa będzie musiała stanąć twarzą w twarz z chłopakiem, którego zostawiła przed dwoma laty i znosić docinki Mii, która nienawidzi arystokratki. Wszystko wydaje się wracać do normy, niestety sytuacja, która zmusiła Rose i Lisse do ucieczki zaczyna się powtarzać i tym razem dampirka, będzie musiała inaczej sobie ze wszystkim poradzić.

Plusy

Fabuła jest naprawdę interesująca i to od pierwszych stron książki. Zaprezentowany świat jest dobrze i szczegółowo opisany. Autorka doskonale przedstawiła społeczeństwo szkolne, świat morojów, dampirów, i wampirów. Mam nadzieje, że w kolejnych częściach będzie też więcej o strzygach, w końcu one również odgrywają ważną rolę i mają swój własny i zapewne interesujący świat. Szybka i wartka akcja nie pozwala nudzić się ani przez chwilę. Tok zdarzeń jest dobrze przemyślany, nie ma żadnych dziwnych rozwiązań fabularnych (na przykład nielogicznych zdarzeń), więc czytelnik nie będzie zastanawiał się o co autorce chodziło.

W Akademii Wampirów każda dziewczyna znajdzie coś dla siebie. Jest wyjątkowy wątek miłosny, są intrygi w szkole i poza szkołą, pełno tajemnic i sekretów. Każda postać jest dobrze scharakteryzowana. Pani Mead zagłębiła się w ich charaktery, a każdy ich czyn jest wytłumaczony i usprawiedliwiony. Nawet antagoniści mają swoje smutne historie, więc można zrozumieć ich motywy postępowania.
W powieści znajdziemy również wątek emo, tzn: jedna z postaci tnie się, kiedy ma „deprechę”. Wyczytałam w niektórych wypowiedziach, że był to dziwny zabieg autorki. Dla mnie jest to pokazanie, że nie ważne czy jest się wampirem czy człowiekiem, każdy może odczuć ulgę poprzez samookaleczenie się.

Minusy

Po pierwsze, książka jest zdecydowanie za krótka, a po drugie, po ukończeniu Akademii Wampirów, nie mogłam sięgnąć po kontynuację, gdyż nie miałam jej przy sobie. Po trzecie i ostatnie, akcja rozgrywa się na przestrzeni kilku tygodni, przez co boję się, że szósta i ostatnia część będzie rozgrywać się najwyżej rok później. Ja po prostu nie lubię jak tak dużo dzieje się w tak krótkim czasie 😐

Z chęcią napisałabym coś więcej na temat „boskiego” Dymitra, „cudnej i seksownej” Rose oraz o ich zabawnych perypetiach, ale niestety popsułabym wszystkim czytanie książki. W wielkim skrócie „Kto się czubi, ten się lubi”. Uwielbiam tę parę i to, że ja i mój chłopak też kiedyś często się prztykaliśmy, nie ma tu nic do rzeczy 😛

Ocena 6/6

Martycja

Reklamy

14 responses to “Akademia Wampirów – Richelle Mead

  • manga910

    nie rosalie a rosemarine !!!!!!!!

  • Aga

    Przeczytałam szóstą część parę tygodni temu. To najlepsza książka o wamprach jaką czytałam! Chłonęłam każde słowo z tej serii. Po trzecim tomie usiłowałam zrobić sobię parodniową przerwę, trochę odpocząć, lecz zakończenie w tym tomie było… no, nie chciałabym popsuć czytania innym, więc napiszę tylko, że cały czas o tym myślałam. Już następnego dnia ściągnęłam sobie następną część i zaczęłam ją czytać(mam czytnik e-booka) Fabuła jest świetna, a bohaterowie dokładnie opisani. Nie było żadnych niescisłości. Jedyny minus tego cyklu jest taki, że jest taki krotki. Słyszałam jednak, że autorka AW napisała kolejną książkę o nazwie „Kroniki krwi”, w której występują niektórzy bohaterowie. Przeczytam ją w wakacje 😛 Polecam tą książkę każdej osobie, która lubi wątki miłosne oraz historie o wampirach 🙂

  • Toyka

    Skonczylam wczoraj i… Nie podoba mi sie to, ze chocby w watku milosnym – ona twierdzi, ze miedzi nimi iskrzy – a on? Jest on wyjatkowo niewiarygodnie opisany. fabula istotnie ciekawa, chociaz warsztat literacki autorki… Tu nie zachwyca (ale mnie nie sluchajcie, jestem spaczona klasykami literatury). 😉

    • Asia

      Nie podobała Ci się jego postawa?? Przeczytaj dalsze części. Wtedy dopiero zdziwisz się jak jego uczucia potrafią zdziwić i jak bardzo są wiarygodne. A w 6 części to już zupełnie 😉

      • Toyka

        Nie kazdy ma zawsze mozliwosc przeczytania np. wszystkich 6 czesci jakiejs powiesci, jak to jest w tym przypadku. Bardzo sie ciesze, ze niektorzy maja odmienne zdanie, w koncu to jest podstawa jakiejs konstruktywnej dyskusji. 🙂
        Moj komentarz mogl wyniknac poczesci z tego, ze na codzien czytam zupelnie inny sort literatury i zazwyczaj jesli siegam po ksiazki mlodziezowe, dzieje sie to za sprawa Martycji, ktora wybiera co ciekawsze kąski i daje znac 🙂 (Arigato!)
        Uwazam, ze nie ma sie co gorszyc faktem, ze komus cos tam sie nie podoba.
        Poza tym, nie napisalam, ze nie podoba mi sie jego postawa. Mialam na mysli to, ze ona ciagle twierdzi, ze miedzy nimi iskrzy – moze az nazbyt czesto. Pewne rzeczy powinno sie chyba opisywac bez zbednych komentarzy, zeby pozwolic czytelnikowi „poczuc” to, co w powietrzu wisi. No ale kazdy autor stosuje inne srodki przekazu.
        Podsumowujac, dla mnie czytanie mlodziezowek jest dosc ciekawym doswiadczeniem. Faktycznie, czasem ktoras z nich wciagnie. I mimo iz najczesciej ejst zupelnie odwrotnie, czemuz mam nie dac tego typu autorkom (umowmy sie, panowie pisuja inne ksiazki z reguly) szansy.
        Miewam czasami wrazenie, ze jesli sie slepo czegos nie lubi, to ludzie zjedza doslownie 🙂 Pozdrawiam i dziekuje za komentarz do mojej poprzedniej wypowiedzi.

  • Grizzly

    Ha. Uwielbiam tę serię. ❤
    Rose jest tutaj świetna, lecz Wasylisy nie bardzo polubiłam. ;d Ale i tak fabuła jest znakomita. ❤

  • Bujaczek

    Czytałam i bardzo mi się podobała. Ciekawe jakie będą dalsze części 😉

  • cyrysia

    Bardzo wysoka nota, więc chyba jednak warto poznać te książkę. Jak będę miał chwile sposobności tak tez zrobię.

  • tristezza

    Cieszę się, że i tobie ksiazka się spodobała 😛 Ja ją normalnie kocham 😛 A Dymitr… No ale nieważne 😀 Świetna recenzja 🙂

    Pozdrawiam ! 😀

  • Maddie

    A według mnie książka równie pusta, co Zmierzch i inne podobne. Miła do przeczytania, ale nie zasługuje na 6

    • Martycja

      Czytałam Zmierzch i oceniam ją na 1
      Czytalam Upadlych i oceniam ją również na 1
      Tylko Szpetem, z tego typu książek, dałam 2 😛
      Akademia wampirów ma akcje, fabułe i silną główną bohaterkę, dla mnie ta książka nie ma nic wspólnego z powyżej wymienionymi tytułami 😉

    • Asia

      Bez urazy Maddie, ale ta książka wcale nie jest pusta. Opowiada ona o miłości, poświęceniu, przyjaźni, zdradzie i cierpirniu. Pusta książka to taka, która nic nie przekazuje, a ta właśnie przekazuje. Pokazuje nam co znaczy szczera miłość i jak jest człowiek w stanie poświęcić się dla szczęścia drugiej osoby. Uświadamia nam również, że nie ważne jak byśmy mieli bardzo ciężkie chwile, to zawsze jest jakieś rozwiązanie i że nigdy nie jesteśmy sami, bo mamy przyjaciół, u których możemy szukać oparcia. Czy to można nazwać PUSTKĄ?? Nie wydaje mi się.
      Więc na przyszłość proszę zastanowić się czy rzeczywiście jakaś książka jest pusta zanim takową się tak nazwie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: