Ukąszenie pająka – Jennifer Estep


Kiedy listonosz wręczył mi paczkę z „Ukąszeniem pająka” byłam wręcz nieszczęśliwa. Opis książki brzmi mało zachęcająco, a ja wyjątkowo nie miałam wtedy ochoty zagłębiać się w jakąkolwiek nową serię. Zwłaszcza o dziewczynie porozumiewającej się z kamieniami. To wydaje się dziwnie i co najmniej śmiesznie. No, ale mus to mus. Aby nie przeciągać sprawy dalej, w końcu zabrałam się za czytanie…

Gin jest zabójczynią. I to jedną z najlepszych. Kiedy więc ktoś wydaje na nią wyrok śmierci, zabija jej pośrednika i prawie katuje na śmierć jego syna, Gin nie może puścić tego płazem. Wraz z Finnem, synem zmarłego przyjaciela, rozpoczyna własne śledztwo, w które wplątuje również swojego wroga, jednego z nielicznych uczciwych policjantów w Ashland – Donovana Caine’a. Ta trójka zagłębia się w mroczne zakątki miasta, nie raz ocierając się o śmierć z rąk płatnych zabójców, czy zwykłych zbirów. Zostają wciągnięci w świat morderców oraz utarczek finansowych i politycznych. Muszą uważać, aby nie ściągnąć na siebie uwagi Mab Monroe, żywiołaka Ognia, praktycznie rządzącej całym miastem. Czy Gin wraz ze znajomymi uda się rozwiązać całą sprawę? Czy pomszczą śmierć przyjaciela? Kto odpowiada za wyrok śmierci wydany na Gin?

Z niemałym zaskoczeniem stwierdzam, że dałam się wciągnąć w świat Gin i innych żywiołaków i ku własnemu zdziwieniu, książka bardzo przypadła mi do gustu. Niewątpliwie, sprawiła to nie tylko sama fabuła, ale również i postać Gin.
Niczym w dobrym kryminale czy thrillerze, autorka stopniowo wprowadza czytelnika w akcję, nie zapominając o momentach zaskoczenia. Nie podaje wszystkich informacji na samym początku, dzięki czemu mogłam razem z Gin rozwiązywać zagadkę tajemniczego mordercy, mimo iż w paru momentach miałam pewne podejrzenia, co do niego, jednak ostateczne rozwiązanie i tak mnie zaskoczyło.

Sama Gin jest bohaterką, która mogę śmiało dopisać do listy swoich ulubienic. Twarda kobieta (nie nastolatka!!) po przejściach, pewna nie tylko siebie i swojego fachu, ale również swojej seksualności. Spokojna i systematyczna, zawsze dąży do celu, nie ważne ile trupów za sobą zostawi to i tak dopnie swego. Mam wrażenie, że od dawna w literaturze brakuje już takich bohaterek, które zamiast czekać na ratunek mężczyzny, sama skopie kilka tyłków i nie da sobie w kaszę dmuchać. Sam jej dar nie był aż tak irytujący, jak wydawało mi się na początku. Na dodatek, może posługiwać się w pewnym stopniu magią Lodu. No cóż, jak nie wyczaruje wytrychu czy lodowego noża, to zawsze może chłodzić sobie drinki. Nie powiem – przydatne 😉

Sporym plusem jest również fakt, że powoli poznajemy jej przeszłość głównej bohaterki, a jej retrospekcje są wtrącone są zawsze idealnie, i nie odrywają od aktualnego wątku. Historia Gin jest ciekawa, wciągająca i oryginalna, i szczerze mówiąc nie mogę doczekać się rozwiązania całej tej historii.
Reszta postaci wypada równie ciekawie i imponująco. Moją sympatie zaskarbiły również Sophia i Jo-Jo – krasnoludzie, nie raz pomagające Gin w czasie jej pracy. Oczywiście nie mogę zapomnieć o Finnie czy Donovanie Caine (mogę się przyczepić do opisu okładkowego, gdzie tegoż bohatera przerobiono na Donovana Maine – nie ładnie… oj….). Tutaj pojawia się kwestia jego i Gin. Ta dwójka działa na siebie jak magnes i z czasem nawet po ich drobnych gestach widać, że czują do siebie coś więcej. Jestem ciekawa jak dalej potoczy się ich znajomość.

Jestem zaintrygowana tym, jak autorka skupiła się na szczegółach i opisach dotyczących życia Gin. Świetnie poznajemy również struktury i prawa, którymi rządzi się Ashland. Nawet sam opis wszelkiej maści żywiołaków czy stworzeń występujących w książce tj. krasnoludów, olbrzymów czy wampirów (najśmieszniejsza sprawa tutaj – większość dziwek to wampiry :D), pozwala na wizualizowanie sobie wszystkiego.

Podsumowując – całość okazała się pozytywnym zaskoczeniem i z czystym sercem mogę polecić „Ukąszenie pająka” wszystkim, którzy lubią piękne kobiety, dobrą akcję i seksownych facetów. Tutaj tego nie brakuje!

Ocena: 5/6

Violet

Książkę do recenzji otrzymałam od wydawnictwa Dwójka Bez Sternika, za co serdecznie dziękuję!

Reklamy

3 responses to “Ukąszenie pająka – Jennifer Estep

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: