Zostań – Allie Larkin


Muszę zdradzić Wam mój sekret… Straszliwy, głęboko skrywany.
Jesteście gotowi? Ekhm, więc… Uwielbiam psy wszelkiej maści!! (no prawie, bo nie toleruje dobermanów i pudli – ble :-/). Czy jakikolwiek szanujący się wielbiciel psów przejdzie obojętnie koło tej okładki?! Ja nie mogłam! Serio! Jak tylko w zapowiedziach Naszej Księgarni zobaczyłam tytuł „Zostań”, wiedziałam od razu, że książkę muszę mieć w swoim posiadaniu i ją przeczytać. Rzecz jasna opis też zrobił swoje, bo przecież nie śmiałabym oceniać książki tylko po okładce. Ryzyk fizyk, mogłam albo wpaść w zachwyt, albo przejechać się na kolejnym tytule. I co z tego wynikło?

Po powrocie z wesela swojej najlepszej przyjaciółki i mężczyzny, w którym była zakochana, Savannah topi smutki w alkoholu. Oglądając Rin Tin Tina, nachodzi ją ochota na posiadanie własnego, mądrego i wspaniałego owczarka niemieckiego. I w ten oto sposób ląduje u niej w domu Joe, zakupiony podczas pijackiego amoku przez internet. Spodziewając się małego pieska, Van jest w szoku, kiedy z lotniska przychodzi jej odebrać bynajmniej nie małego szczeniaczka. Od momentu kiedy Joe zjawia się w jej życiu, wszystko się zmienia – zostaje zmuszona do przeprowadzki, gdyż w jej okolicy nie tolerują dużych psów. Poznaje przystojnego weterynarza, zawiera nowe przyjaźnie i odnawia te stare, które wydawać by się mogło, przepadły raz na zawsze. Rozprawia się również z niedającymi spokoju wspomnieniami z przeszłości i żalem, który gościł w jej sercu i duszy od śmierci matki.

Już od jakiegoś czasu miałam ochotę przeczytać coś spokojnego oraz z pozytywnym przesłaniem. I właśnie to dostałam. Historia Van i Joe’go przyprawiała mnie przez większość czasu o szeroki uśmiech na twarzy. Postacie są barwne, mamy tutaj zbiór tak skrajnych charakterów, że tworzy to mieszankę ludzi tak realnych, że ma się ochotę wręcz z nimi porozmawiać.

A trafić z psem do takiego weterynarza jak Alex – cud, miód i orzeszki. Znajomość z nim pozwoliła Savannah nie tylko uporać się z uczuciami do byłego przyjaciela, ale również poznać prawdziwe znaczenie słowa „miłość”
Sam Joe mnie rozbrajał! Ten pies jest niesamowitym wulkanem energii, jakże potrzebnym aby Van mogła pójść ze swoim życiem do przodu. Wciąż tylko nie mogę wyjść z podziwu dla samej Van – jak można po pijaku zamówić psa ze Słowacji?! Van się to udało i jest to dla mnie przestrogą, aby po napojach wysokoprocentowych nie zasiadać do komputera 🙂

Nie jest to powieść ambitna i wcale nie spodziewałam się coś takiego dostać. Szukałam raczej czegoś lekkiego i przyziemnego, i właśnie to otrzymałam. Miło czasem zagłębić się w takiej właśnie historii.

Czy polecam? Oczywiście, że tak! I nie tylko miłośnikom psów, ale również wielbicielkom opowieści z delikatnym romansem w tle. Perypetie Savannah i Joe’go na pewno poprawią wam nastrój i pokażą, że nawet kiedy życie wydaje się być beznadziejne, to jedno szczeknięcie psa, może sprawić, że z powrotem nabierzecie chęci do życia.
Nieważne ile macie lat, sięgnijcie po „Zostań”, mam szczerą nadzieje, że tak jak i ja – NIE ROZCZARUJECIE SIĘ!

Ocena: 5/6

Violet

Ksiązkę do recenzji otrzymałam od wydawnictwa Nasza Księgarnia za co bardzo dziękuję.

Reklamy

One response to “Zostań – Allie Larkin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: