Córka dymu i kości – Laini Taylor


Osoby które mnie znają wiedzą, jak bardzo nie cierpię niespodzianek! Więc kiedy rozpakowywałam paczuszkę i zobaczyłam w niej „Córkę dymu i kości” wkurzyłam się. Bardzo nie lubię dostawać czegoś, czego nie chcę! Książka powędrowała więc na półkę, a ja na spokojnie zajęłam się ciut pilniejszymi i według mnie ciekawszymi tytułami. Jednak powoli, śliczna okładka książki, zaczęła przyciągać mój wzrok. W końcu stwierdziłam, że przeczytam, chociaż parę stron. Sprawdzę, czy warto poświęcić jej chwilę. Czy muszę pisać, że te „parę stron” okazało się niemal 1/3 książki?! Oj tak, dałam się pochłonąć…

Karou mieszka w Pradze i uczy się w tamtejszej szkole plastycznej. Jest inna niż jej rówieśnicy i to nie tylko z powodu tatuaży na jej ciele, czy też błękitnych włosów. Może posługiwać się spełniającą drobne życzenia bransoletka/naszyjnikiem. Na dodatek dziewczyna wychowywała się w Sklepiku z Marzeniami, prowadzonym przez chimery. Jej wychowaniem zajmowała się Issa: pół kobieta- pół żmija, Twiga z szyja żyrafy, Yasri – kobieta z papuzim dziobem oraz właściciel sklepiku – Brimestone posiadający baranie rogi na głowie. Oprócz zajmowania się swoja pasją, czyli rysowaniem, do jej obowiązków należy również kontakt z handlarzami zębów z całego świata. Zęby te kupuje dla Brimestona, nie mając pojęcia, na co mu one. Jednak pewnego dnia, nie wszystko toczy się tak, jak powinno. Podczas pobytu w Maroko, zostaje zaatakowana przez przystojnego Akivę – serafina mającego za zadanie zniszczyć wszystkie magiczne portale prowadzące do sklepiku Brimestona.

Co łączy tę dwójkę? Czy w przeszłości wydarzyło się między nimi coś, co będzie mogło zmienić losy toczonej od wieków wojny między chimerami i serafinami? Kim tak naprawdę jest Karou i czemu jej imię oznacza nadzieję?

Magiczna, wspaniała i jedyna w swoim rodzaju – to określenia, które przychodzą mi na myśl, kiedy patrzę na ten tytuł! Jestem oczarowana całą powieścią, jej bohaterami i bardzo wzruszona ich losem, i przeżyciami w przeszłości. Autorka stworzyła coś emanującego oryginalnością, bo nie można nie wspomnieć, że jest to tytuł wyróżniający się na tle innych, okupujących teraz półki! Jestem zmęczona wszelkiej maści potworami/wampirami/wilkołakami, więc ta powieść to coś zupełnie nowego.
Mimo początkowej niechęci, dałam się porwać w magiczny świat Karou i Brimestone’a. Pokochałam Isse i z niecierpliwością będę wyczekiwać dalszych ich losów, na co mam nadzieje, autorka nie pozwoli za długo czekać…

„Córka dymu i kości” zaskoczyła mnie i to bardzo pozytywnie! Takich niespodzianek proszę zdecydowanie więcej! Jestem pod wrażeniem szczegółowości, z jaką autorka stworzyła nie tylko postaci, ale również światy, w których przyszło im żyć. Sam pomysł, do czego Brimestone wykorzystuje zdobyte w świecie ludzi zęby – powalający! Jestem zszokowana (pozytywnie ;)) bo tego się nie spodziewałam! Oczywiście, nie liczcie na to, że zdradzę cokolwiek więcej na ten temat. Czytajcie sami, nie rozczarujecie się!

Czy polecam? Obowiązkowo! Jest to tytuł, który powinien znaleźć się na liście każdego wielbiciela paranormal romance. Bo to jest ciut więcej, niż zwykły romans. To powieść jest dla mnie idealna i wyróżniająca się na tle wszystkiego, co do tej pory czytałam!

Ocena: 6/6

Violet

Za ksiązkę do recenzji dziękuję wydawnictwu Amber!

Reklamy

3 responses to “Córka dymu i kości – Laini Taylor

  • Katarzyna Klocek

    wow poraz pierwszy znalazłam książkę w której całkowicie się zatraciłam.Czytałam recenzje,że jest podobna do harrego pottera i trochę się wachałam ale okazuje się że to całkiem z innej beczki .Dla mnie fenomenalna

  • Martycja

    Violet się nie chciało, to ja napiszę 😛

    Porównać tę książkę do Harrego Pottera, to jak porównać Zmierzch do Draculi.

    Dziękuję za uwagę 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: