Duchy przeszłości – Wendy Webb


Lubicie historie o duchach? Ja tak, mimo że przy większości trzęsę się ze strachu. Moim zdaniem oddziaływają one na ludzkie zmysły, na odczuciach tego, co nas otacza. Bo kto nie oglądał filmów o nawiedzonych domach, nie przeszedł obok zrujnowanego domu, który wydaje się być domem zbłąkanych dusz? Ja na pewno zaliczam się do tej grupy. Nie raz zdarzały mi się sytuacje, przyprawiające mnie niemal o zawał 😉
Sięgając po „Duchy przeszłości” myślałam, że dostane zwykłą powieść, przeplatającą wątki przeszłe i teraźniejsze. Historie o odkrywaniu tego, kim się naprawdę jest. A tutaj czekała mnie ogromna niespodzianka…

Hallie przeżywa szok, kiedy dostaje list od zmarłej niedawno matki i informacje o oczekującym na nią testamencie. Problem polega na tym, że według ojca kobiety, jej matka zginęła wiele lat temu w pożarze, z którego ocaleli tylko oni.. Kobieta mając mętlik w głowie, postanawia dowiedzieć się, co skłoniło jej ojca, do upozorowania śmierci ich obojga oraz odebrania jej matce. Aby zrealizować testament po matce, przybywa na wyspę Grand Manitou. Poznaje tam nie tylko przystojnego prawnika Willa, ale również tutejszą właścicielkę jednego z pensjonatów – Mirę i właściciela jedynej czynnej o tej porze roku kawiarni. W odziedziczonym domu spotyka starą gospodynię, Iris, która deklaruje się opowiedzieć młodej kobiecie historię z przeszłości oraz rozwiązać tajemnice okrywające jej zniknięcie wraz z ojcem oskarżonym o zabójstwo koleżanki córeczki.
Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty? Czy Hallie uda się uwolnić od czyhającego na nią niebezpieczeństwa?

Nie dość, że dostałam rewelacyjną, pełną tajemniczych sytuacji historię, to dodatkowo opowiedzianą tak, że nie raz musiałam w nocy książkę odłożyć, bo się bałam. Autorka zagłębiła się w przeszłość rodziny bohaterki. Poznajemy losy jej pradziadków, dowiadujemy się, jak to się stało, że ich trzy córki zamarzły w czasie straszliwej burzy. Autorka również zaznajamia czytelników z historią jej dziadka, Charlesa, który do piątego roku życia nie odezwał się ani słowem. Pomimo to potrafił komunikować się ze zwierzętami, co pozwoliło mu później zostać najlepszym weterynarzem na wyspie. Stara służąca Irys, przytacza również jego dalsze losy, czyli opowieść o dorosłym życiu i przyjściu na świat matki Hallie. Cała rodzina odczuwa skutki śmierci trojaczek, które będąc za życia małymi diablętami, postanowiły gnębić członków rodziny również po swoim tragicznym odejściu. To one wywołały całą lawinę zdarzeń, doprowadzających do uprowadzenia Hallie.

Sama Hallie, to kobieta silna jednak nie potrafiąca początkowo zrozumieć zachowania ojca Był dla niej człowiekiem wspaniałym, wychowywał ją samotnie, dał jej więcej ciepła i miłości, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Jest dla niej szokiem, że mieszkańcy wyspy uważają go za mordercę i zwyrodnialca, i szczerze współczują jej, że musiała spędzić z nim życie. Oto do czego prowadzą niewyjaśnione sytuacje –do piętnowania niewinnego człowieka, przez mieszkańców miasteczka, bo łatwiej ślepo oskarżać, niż dochodzić prawdy.

Powieść nie raz przyprawiała mnie o dreszcze na skórze. Wendy Webb opisuje wszystko w sposób prosty i tak realny, że miałam wręcz wrażenie, że przed swoimi oczami mam nie książkę, lecz film o historii całej rodziny. Fabuła jest wspaniała i jestem nią po prostu oczarowana. Nie jest to horror, ale dobra historia o poznawaniu siebie i skutkach tragedii, która kładzie się cieniem na całej rodzinie.
W gruncie rzeczy myślałam, że opis książki jest trochę zakłamany. No bo gdzie tutaj mogłyby znaleźć się wiedźmy czy duchy? Tymczasem opis jest jak najbardziej odpowiedni! Ja dałam się wciągnąć i książkę „Duchy przeszłości szczerze uważam ją za jedną z lepszych, które czytałam do tej pory.

To jeden z tytułów, których nie polecę… osobom o słabszych nerwach 😉 pozostali – sięgajcie po nią bez zastanowienia! Znajdziecie tutaj wszystko, co może spodobać się wielbicielom opowieści z dreszczykiem: zaskakujące zakończenie i tajemnice, non stop wręcz podążające za bohaterką.

Ocena: 6/6

Violet

Książkę do recenzji otrzymałam od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, za co bardzo dziękuję.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: