Opublikowany w Violet

Piramida Ozyrysa – Andy McDermott


Co tym razem mógł wymyślić Andy McDermott i jak jeszcze bardziej skomplikować życie bohaterów swoich powieści? To pytanie krążyło za mną już od jakiegoś czasu, więc postanowiłam powrócić do przygód Niny i Chase’a, tym razem opisywanych w „Piramidzie Ozyrysa”. Oczywiście chciałam delektować się lekturą jak najdłużej – nie wyszło mi to za bardzo i książkę pochłonęłam w zastraszająco szybkim tempie…

Podczas wykopalisk w Egipcie, Macy Sharif, młoda studentka archeologii wpada na trop złodziei, pragnących dostać w swoje ręce wskazówki dotyczące dotarcia do mitycznej Piramidy Ozyrysa. Od tego momentu życie dziewczyny jest w niebezpieczeństwie, więc postanawia z całą sprawą zgłosić się do swojej idolki w dziedzinie archeologii – Niny Wilde.

Tym czasem u Niny i Eddiego nie dzieje się za wesoło. Fakt faktem, po ostatnich wydarzeniach wzięli spontaniczny ślub, ale to chyba ostatnia pozytywna rzecz w ich życiu. Nina po zwolnieniu z MADL (Międzynarodowej Agencji Dziedzictwa Ludzkości) nie może znaleźć nigdzie pracy, uchodząc za wariatkę, która twierdzi, że odnalazła Rajski Ogród. Chase natomiast pracuje, jako prywatny ochroniarz jednego z hollywoodzkich gwiazdorów. Kiedy zgłasza się do nich Macy, Nina początkowo uznaje jej teorie za bzdury. Dopiero kiedy ktoś próbuje zabić je obie, Nina wraz z mężem postanawiają wyruszyć do Egiptu i zbadać cała tę historię na własną rękę.

Czy uda im się powstrzymać fanatyczną sektę przed odkryciem tajemnic piramidy? Czy naszemu światu znowu grozi szaleniec? Czy i tym razem, Nina i Chase wyjdą bez szwanku z opresji?

No i oczywiście przepadłam doszczętnie, jak tylko rozsiadłam się nad czytaniem. Już od pierwszych stron akcja nieprzerwanie brnie do przodu, nie dając bohaterom i czytelnikowi chwili wytchnienia. Jak zawsze jestem oczarowana pomysłowością autora, jeżeli chodzi o przebieg akcji, tajemnice i mase zagadek czekające na bohaterów.
Tym razem głównym postaciom towarzyszy Macy, młoda, bo zaledwie dziewiętnastoletnia studentka, która przypadkowo nadepnęła na odcisk niewłaściwym ludziom. Tym razem jest to Osir, przywódca sekty wyznawców Ozyrysa, pragnący zdobyć władze oraz nieśmiertelność.

Jak by nie patrzeć – trup ściele się gęsto, bohaterowie znowu rozwalają sprzęt za grube miliony i dyskredytują niektóre wysoko postawione w MADL osoby. Dodatkowo autor dorzucił do tego mnóstwo strzelanin, wyścigów, śmiertelnych pułapek i kilkoro szaleńców i jak dla mnie, mamy powieść idealną!

W dalszym ciągu uważam, że jest to połączenie Indiany Jonesa z Larą Croft, ale w zdecydowanie lepszej i realniejszej formie. Moim zdaniem – mistrzostwo, jeżeli chodzi o książki przygodowo – sensacyjne. Oby tak dalej, panie McDermott.

Reasumując – w dalszym ciągu uwielbiam przygody Niny i Chase’a, i modle się o to, aby autorowi nie zabrakło pomysłów na ich dalszy ciąg. Niestety, wciąż nie wiadomo, kiedy zostaną wydane u nas trzy kolejne powieści. Mam nadzieje, że w miarę szybko.
Hmmm w sumie… Dlaczego nikt do tej pory nie wpadł na pomysł ekranizacji tej serii? Podejrzewam, że był by to murowany hit 😉

Ocena: 6/6

Violet

2 myśli na temat “Piramida Ozyrysa – Andy McDermott

  1. Niestety nie mam dobrych więsci. pytalem w wydawnictwie i nieplanują wydawania kolejnych częsci. dlatego sięgnąłem po oryginały, i musze przyznac ze prawdziwa akcja dopiero się zacznie! a chetnych zapraszam na swojego chomika (kondzio160) gdzie postaram sie zamieścić swoje tłumaczenie 6 części – Świętej Krypty

  2. Od tej części zaczynałam 🙂 I tak mnie zaczarowała, że musiałam mieć poprzednie części 😉 Dodatkowo miło mi się ją czytało, bo zabrałam się za to w..Egipcie 😉 Więc czuło się ten klimat…:D:D:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s