Ulotne Chwile Szczęścia – Robyn Carr


Gdy wzięłam do ręki książkę Robyn Carr i przeczytałam tytuł „Ulotne chwile szczęścia”, pomyślałam: „to tak jak w życiu każdego z nas”. Ciekawe jakie to chwile szczęścia spotkały bohaterów książki.

Akcja książki rozgrywa się w dwóch małych miejscowościach : Virgin River w Kalifornii i Grants Pass w Oregonie, w okresie około 12 miesięcy.

Bohaterami są mieszkańcy tych miejscowości: emerytowany generał, jego córka Vanessa, jego syn Tommy i wnuk; właściciel baru Jack, jego żona Melinda, która jest położną; kucharz z baru Proboszcz, jego żona i syn; współwłaściciel firmy budowlanej Paul; architekt Joe; teściowie Vanessy; policjant; emerytowana aktorka i wielu innych.

Życie w małych miejscowościach najczęściej płynie spokojnie i bezpiecznie, choć zdarzają się momenty burzliwe i groźne. Wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą i pomagają sobie nawzajem.

W Virgin Rriver i Grants Pass było podobnie. Mieszkańcy poznawali się, zakochiwali w sobie, zakładali rodziny, rodziły się dzieci. Młodzież kończyła szkoły, dojrzewała fizycznie i emocjonalnie, zakochiwała się, uprawiała seks. Niestety były też sytuacje, w których ludzie ginęli w tragicznych okolicznościach, a nawet wybuchały pożary lasów.

Podczas czytania książki, najbardziej zaintrygowała mnie historia Vanessy i Paula. Ich wieloletnia przyjaźń przeradza się w miłość po tragicznej śmierci w Iraku Matta – męża Vanessy oraz przyjaciela Paula. Rozterki duchowe Vanessy i Paula, czy domniemane ojcostwo Paula, nie ułatwiają im życia, a mimo to, znajdują najkorzystniejsze dla nich rozwiązanie. Czy wygrywa miłość?…

Ciekawa jest też para – Tommy i Brenda. Są to zakochani w sobie nastolatkowie, dążący do inicjacji seksualnej, ale robią to w sposób przemyślany: czytają literaturę na ten temat, zabezpieczają się, konsultują ze specjalistą. Są godni podziwu i naśladowania.

Następni bohaterowie – Jack i Melinda to małżeństwo posiadające syna. Kochają się, wierzą w siebie, ufają sobie. Radość z narodzin córeczki nie trwa długo, gdyż życie Mel „ wisi na włosku„ przez krwotok, który pojawił się niespodziewanie. Jack z oddaniem i poświęceniem walczy o życie Mel – wstrzykuje zastrzyki, masuje brzuch, wysysa mleko, gdy przestraszone niemowlę nie chce. Po zaginięciu Jacka podczas pożaru lasu Mel jako jedyna wierzy w jego szczęśliwy powrót do domu.

Ciekawe jest społeczeństwo Virgin Rier. Akceptują się, życzliwie przyjmują nowych mieszkańców, pomagają sobie i razem świętują miłe wydarzenia np.: narodziny nowego mieszkańca tzw, pępówka.

Przez całą książkę wydarzenia przyjemne przeplatają się z niemiłymi, a niekiedy tragicznymi. Następują jedne po drugich, wręcz splatają się ze sobą, tak jak w życiu każdego z nas – śmierć poprzedza narodziny, narodziny – zagrożenie śmiercią, czy pożar. Mimo takiego splotu wydarzeń. Powieść nastraja optymistycznie, pozwala uwierzyć, że po nieprzyjemnych doświadczeniach przyjdą miłe, dobre chwile – chwile szczęścia. Tytuł książki dokładnie odzwierciedla jej zawartość.

Powieść polecam tym, którzy zastanawiają się nad przeczytanymi książkami, analizują je oraz lubią także szczęśliwe zakończenia. Gdybym miała podsumować lekturę jednym zdaniem, to powiedziałabym „samo życie”.

Ocena : 6/6

Isia

Reklamy

One response to “Ulotne Chwile Szczęścia – Robyn Carr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: