EVE – Anna Carey


Jestem ostatnio znudzona tymi wszystkimi zapowiedziami wydawniczymi, których opisy sugerują jedno – kolejny mdły i powielany paranormalny romans. Tym razem było podobnie. Przeglądając propozycje książek na maj, większość wydawała mi się mało interesująca. Jednak jeden opis przykuł moją uwagę, choć okładka sugerowała, to co zawsze. Ja jednak postanowiłam dać szansę powieści, bo czasem zdarzają się ciekawe historie. I tym razem właśnie tak było 🙂

Fabuła

Niedaleka przyszłość, główna i zarazem tytułowa bohaterka – Eve, wraz z całą jedenastą klasą świętuje zakończenie szkoły, które ma mieć miejsce dnia następnego. W trakcie wesołej zabawy Eve i jej przyjaciółki Ruby oraz Pip zauważają outsiderkę – Arden, która wymyka się z przyjęcia. Protagonistka prosi dyrektorkę o pozwolenie udania się do swojego pokoju w celu zażycia witamin. Po zgodzie otrzymanej od nauczycielki, dziewczyna rusza za Arden, uczennicą mało lubianą przez wszystkich. Okazuje się, że outsiderka zaplanowała sobie ucieczkę ze szkoły, która była odseparowana od lasu murami, których pilnowały strażniczki. Po niemiłej wymianie zdań, Arden udaje się uciec, pozostawiając roztrzęsioną Eve, która właśnie została poinformowana o tym, co naprawdę dzieje się z uczennicami, które niedawno ukończyły szkołę. Jak widać, 18-19tki, wcale nie idą studiować. Ich życie za murami szkoły ma sprowadzać się tylko do jednego…

Następnej nocy, główna bohaterka postanawia wyjrzeć za mur, aby się przekonać o prawdziwości słów Arden. Kiedy przekonuje się, że outsiderka miała racje, również postanawia uciec. Udaje się jej to, jednak świat na zewnątrz jest pełen niebezpieczeństw oraz ludzkich szczątków po wielkiej zarazie, która wybiła 9/10 ludności niebieskiego globu. Dziewczyna wyrusza na poszukiwania Kalifii, miejsca w którym takie jak ona mogą się skryć i wieść lepsze życie.

Moim zdaniem

Chwytając za Eve spodziewałam się romansu paranormalnego. Jednak fabuła żadnej paranormalności nie posiada, a główna bohaterka nie wzdycha do pewnego tajemniczego, przystojnego, niedostępnego młodzieńca o marmurowych bicepsach, zniewalających oczach i słodkim uśmiechu. Całe szczęście! Co prawda myślałam, że będą jakieś wampiry, demony, czy inne nadnaturalne istoty, a ja choć przestałam czuć jakąkolwiek sympatię do młodzieżowych romansów z tymi istotami, zostałam przyciągnięta tajemnicą. To właśnie ona spowodowała, że zaopatrzyłam się w książkę i choć trochę się bałam treści, teraz nie żałuję, choć parę zgrzytów było 😉

Przede wszystkim, ja nigdy nie miałam styczności z tego typu fabułą. Chodzi mi o przedstawienie niedalekiej przyszłości, w której dzieją się takie złe rzeczy jak atak kosmitów, zaraza, trzecia wojna światowa, upadek technologiczny itp. Tutaj dostaliśmy świat, w którym gatunek ludzki został zdziesiątkowany przez wielką zarazę i jest aktualnie w fazie odbudowy społeczeństwa, miast oraz zaludniania planety. Głównymi bohaterami są osoby młode. Większość to oczywiście nastolatki, gdyż powieść jest o nich i dla nich (tzn, jestem za stara na takie historie 😛 no, ale ja i tak czytam, i nie przestane!). Autorka dość ciekawie i szczegółowo opisała realia panujące po wielkiej epidemii. Wiadomo, że otoczenie jest wymarłe, zniszczone, dzikie i zarośnięte. Pełno jest pustych rozwalających się domów, a ludzkie kości walają się wszędzie. Tego typu opisy dodają realności świata po zarazie, której nie obchodziło, że ktoś jest bogaty, czy biedny. Żniwo zbierała wśród businessmenów, polityków, bogaczy, biednych, młodych i starych, pięknych i brzydkich, czy przywódców państw. Za to duży plus dla autorki 🙂

Bohaterką książki jest osiemnastoletnia dziewczyna, która tak jak większość dziewczynek w wieku lat pięciu, trafiła do szkoły, która miała je chronić, pilnować i nauczać, aby w przyszłości zostały nowym pokoleniem Ameryki. Wszystko wydaje się być piękne i łatwe. Dziewczyny u progu dorosłości mają trafiać do szkoły przygotowującej do zawodu, które mają wykonywać jako dorosłe kobiety. Niestety prawda okazuje się być nie bardziej okrutna od zarazy, która wybiła większość ludzkości. Resztę książki możemy nazwać powieścią drogi. Główna bohaterka wędruje przez zapuszczone miasta, drogi, pola, czy domy, a celem jest pewna osada, która ma być dla Eve ostoją i schronieniem. W trakcie wędrówki natknie się na wiele niebezpieczeństw, jak mężczyźni, niedźwiedzie, ścigające ją wojsko, czy widmo śmierci głodowej. Dziewczyna nagle znajduje się w obcym otoczeniu i nie umie sobie poradzić w nowej sytuacji. Nie wie, jak złapać posiłek, gdzie znaleźć wodę pitną oraz jak obronić się przed obcymi ludźmi, którzy są albo włóczęgami albo facetami myślącymi o wykorzystaniu seksualnym bezbronnej niewiasty albo też wojskowymi, którzy chcą ją złapać i odstawić do szkoły.

Ogólnie Eve jest przeciętną bohaterką, a pisząc przeciętną mam na myśli, że niczym nie wyróżnia się od innych głównych bohaterek, które dobrze się uczą, są ogólnie lubiane, miłe i cholernie naiwne 😉 Przyznam, że postać była mi na początku obojętna. Dziewczę jest naiwne, czasami tępe (choć podobno najlepsza uczennica w szkole), większość czasu wystraszone. Jej strach przed mężczyznami, jej zwątpienie w szkołę, nauczycieli, a w końcu desperacja w postaci ucieczki z miejsca, gdzie zostawiła przyjaciół, wikt i opierunek są dobrze uargumentowane. Eve od najmłodszych lat jest poddawana praniu mózgu w postaci wpajania jej i jej koleżankom, że mężczyźni to zwyrodnialcy, którzy myślą tylko o jednym. Późniejsze zachowanie w momencie napotkania nawet tego pozytywnego męskiego bohatera jest, więc wytłumaczone. Niestety…

Niestety nic nie tłumaczy późniejszego zachowania Eve! Jak można być tak bezdennie głupią?! Okej, pranie mózgu w dzieciństwie oraz naiwność spowodowana minimalną wiedzą o prawdziwym świecie na zewnątrz, ale do jasnej cholery! A może by tak odrobina oleju w głowie?! Problem zapytać o pomoc?! Problem przyznać się do tego, co zrobiło się potajemnie?! I w końcu, problem pomyśleć?! Jej kretyńskie postępowanie (którego nijak nie można usprawiedliwić) doprowadza do tragedii. Spodziewałam się ewolucji głównej bohaterki, od naiwnej nastolatki o spaczonym spojrzeniu na facetów do walecznej młodej kobiety, która nauczyła się sobie radzić. Jednak autorka postanowiła całkowicie uwstecznić protagonistę. Ja się pytam po co?

Historia jest interesująca od początku do końca (nie licząc zakończenia, ale o tym później), ale to pewnie dlatego, że nie miałam jeszcze styczności z tego typu literaturą. Autorka postarała się o takie szczegóły jak brudne ciuchy, zapach potu, kąpiel w jeziorze, jedzenie ze starych puszek, czy kurz na twarzy. Dodatkowo nie raz zaznaczyła, że na ulicy leżą trumny, śmietniki są wypełnione ludzkimi szczątkami, wszędzie przechodzi się koło zniszczonych domów, a na ulicy nieraz można dojrzeć zapomniane auto. Za takie opisy kolejny plus, bo gorzej, gdyby pani Carey wykorzystała kilka takich wzmianek jako pretekst do romansu nastolatków 😛 Historia mnie wciągnęła, był jeden zgrzyt w drugiej połowie książki (chodzi o zachowanie Eve), jednak dalej czytałam z zainteresowaniem, dopóki nie zaczęłam czytać ostatnich stron powieści. Dopiero wtedy się wkurzyłam, bo to co zaserwowała autorka nijak miało się do reszty fabuły, zachowań bohaterów i ogólnie przyjętej logiki. Wyobraźcie sobie, że jecie jogurt truskawkowy, który wam bardzo smakuje. Jest pełen dużych kawałków truskawek i smutno wam, że się kończy. Nabieracie ostatnią łyżeczkę jogurtu, wkładacie ją do ust, a zamiast truskawek poczuliście smak pomidora. Niby lubicie pomidory, ale w jogurcie truskawkowym?! Poczuliście się oszukani, a do tego zniesmaczeni. Co prawda zakończenie „Eve” nie jest obrzydliwe, ale zapewniam Was, że z d(…) wzięte 😛

Polecam tym, którzy lubują się w historiach post-apokaliptycznych dla młodzieży oraz tym, którzy nie mieli jeszcze styczności z tego typu powieściami. Być może starzy wyjadacze, stwierdzą „to już było”, dlatego zalecam rezerwę 😉 Aha! Nie polecam fanom „Mad Maxa”, „Jestem Legendą”, „Metro 2033” i „Fallouta” 😀

Ocena: 4-/6

Martycja

[Za książkę do recenzji dziękuje wydawnictwu AMBER 🙂 ]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: