Strażniczka Bramy: Proroctwo Sióstr 2 – Michelle Zink


Kontynuacja tajemniczej historii o siostrach bliźniaczkach czekała na przeczytanie całe wieki. Kiedy wróciłam z „honejmuna” z przeziębieniem i bolącymi zatokami wiedziałam, że nie będę musiała iść do pracy przez kilka dni, a to oznaczało jedno – czytanie mrocznej i melancholijnej powieści, która czekała na taką właśnie okazję 🙂 Co prawda miałam w czym wybierać, gdyż mój stosik „tylko kiedy mam spokój i nikt mi tyłka nie truje” liczy sobie kilkanaście zaległych tytułów, ja jednak musiałam chwycić za „Strażniczkę Bramy”, gdyż wypadało w końcu poznać dalsze losy sióstr

Fabuła (jeśli nie poznałaś/eś jeszcze pierwszej części trylogii, nie czytaj tego akapitu! SPOILERS!)

Osiem miesięcy po wydarzeniach z „Proroctwa Sióstr” Lia i Sonia mieszkają w Londynie w małym domku pani Elspeth, która jest członkinią Towarzystwa, do którego należą osoby z nadnaturalnymi zdolnościami. Dziewczęta ćwiczą swoje umiejętności magiczne oraz jazdę konną i łucznictwo. Mają sporo swobody, gdyż pani Elspeth nie zabrania im chodzenia w bryczesach, samotnych przechadzek, czy „męskich” zajęć. Lii niestety znów przyśnił się Samael, aby przypomnieć o sobie i o proroctwie, które powinna wypełnić. Dziewczyna jest zdeterminowana, aby nigdy nie wpuścić do ziemskiego świata Samaela, jednak Duszom i tak udaje się ciągle przedostawać.

Dziewczęta udają się na jedno z przyjęć Towarzystwa, na którym poznają tajemniczego jegomościa o wdzięcznym imieniu Dimitri 😀 (dziwnym trafem jego opis zewnętrzny przypomina pewnego innego Dimitra, ale czy to ważne? :P). Kilka dni później w odwiedziny przybywa detektyw Philip, aby oznajmić, iż nie odnalazł jeszcze trzeciego Klucza. Później u Lii pojawia się niematerialna Alice, aby jak zwykle pogrozić, pochwalić się mocą i poświecić oczami, co by siostrę-bliźniaczkę postraszyć. Jeszcze później do Londynu przybywają ciotka Virginia, Luisa i Edmund. Nareszcie można wyruszyć na wyspę Altus, gdzie bohaterowie będą mogli w końcu poznać zaginione kartki proroctwa.

Tak oto: Lia, Sonia, Luisa i Edmund wyruszają w niebezpieczną podróż pełną jazdy konnej, obozowania w lesie, ucieczek przed Duszami, dziwnych zachowań Kluczy, okropnych snów Lii oraz smutnych wspomnień o zmarłym młodszym braciszku, a wszystko to zostaje przyprawione pojawieniem się…

Dimitrego! Tam dam dam dam! Dam dam dam! <złowieszcza muzyka>

Moim zdaniem

Strażniczka Bramy”, jak na kontynuację przystało, jest troszkę gorsza od swojej poprzedniczki 😉

Zabrakło mi dużych tajemnic i sekretów, jakie towarzyszyły bohaterom „Proroctwa Sióstr”. Nie mówię, że tu ich nie ma, po prostu nie są one jakieś wielkie, czy zaskakujące. Zabrakło również tragicznych wydarzeń podobnych do tych z poprzedniej części. Oczywiście, trudno, żeby brat znów się utopił, albo żeby ktoś z rodziny zdradził lub umarł w niewyjaśnionych okolicznościach, jednak przez to, że wtedy tyle się wydarzyło, miałam nadzieję na coś podobnego, a nawet więcej 😉 Nie, nie jestem sadystką (ahahahahahaha!! dop: Violet i Raven), ale jeśli serwuje się czytelnikom takie dramaty na początku trylogii, to później oczekiwania czytelników są takie same, a nawet wzrastają.

Lia pozostała narratorką wydarzeń, Alice nie jest nawet drugoplanową bohaterką, Jamesa w ogóle nie ma, a reszta postaci ma więcej lub mniej do powiedzenia. Autorka wprowadziła jednego nowego bohatera, która ma duży wpływ na fabułę. Na imię mu Dimitri i jest przystojnym herosem, który nie raz i nie dwa spowoduje szybsze bicie serca u czytelniczek 😛 Na początku nie wiadomo, czy jest to bohater pozytywny, czy negatywny, ale tak w połowie książki już wiadomo z kim mamyt do czynienia, a autorka nawet nie próbuje choć trochę zrobić z niego tajemniczego jegomościa, którego powody postępowania są niejasne – szkoda.

Spodobał mi się motyw zdrady, bo się jej nie spodziewałam, przynajmniej nie ze strony akurat tej postaci. Pani Zink, udało się mnie zaskoczyć, za co ma u mnie plusa 😉 Kolejna rzecz, która mi się spodobała, to wykreowanie wyspy Altus. Takie miejsce, to naprawdę super sprawa i z chęcią sama bym na niej zamieszkała! Z opisów wynika, że to istna idylla, choć brakuje typowych udogodnień i zajęć, jakie można znaleźć w mieście, bo w pewnym momencie takie miejsce może zrobić się naprawdę nudne. Świat przedstawiony w powieści jest dość szczegółowy, choć ogranicza się tylko do miejsc zamieszkania. Bohaterki nie odwiedzają zbyt wiele miejsc, które wskazywałyby na dziewiętnasty wiek, jako czas akcji. Takie lokalizacje jak morze, lasy, pola i łąki nie dają raczej możliwości pokazania, jakie ciekawe lub straszne budynki oraz przedmioty można było znaleźć w 1891 roku.

Ogólnie fabuła jest ciekawa, a powieść szybko się czyta. Język jest prosty, brakuje tutaj staroangielskiego słownictwa, choć możliwe, że to wina tłumacza, a nie autorki. Nie zawiodłam się na „Strażniczce Bramy” i nie mogę się doczekać zakończenia całej historii. Jestem ciekawa, jak też autorka to wszystko zakończy, choć przyznam, że się domyślam 😉 Nie czułam już gotyckiego nastroju, ale liczę na niego w zakończeniu trylogii. Mam też nadzieję, że Pani Zevin nie rozczaruje mnie finałem „Proroctwa Sióstr”, bo przyznam, że liczę na coś z przytupem. Ta część była nieco spokojniejsza, więc można było odetchnąć od serii przygnębiających wydarzeń z początku historii. Tym razem Pani Zevin skupiła się na wątku romantycznym i mam nadzieję, że „W kręgu Ognia” powróci do tego, co tak mnie urzekło w poprzedniej powieści, czyli melancholijnego nastroju przyprawionego okazyjnymi drastycznymi wydarzeniami oraz szczyptą tajemnicy i łyżeczką magii.

Polecam czytelniczkom, które przeczytały już „Proroctwo Sióstr”, oczywiście tym, którym spodobała się historia przedstawiona przez Panią Michelle 😉 Nie pozostaje mi już nic innego, jak zabrać się za ostatnią część trylogii. Szkoda, że nieprędko to nastąpi 😛

Ocena: 4+/6

Martycja

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu TELBIT 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: