Opublikowany w Martycja

Pocałunki wampira 4: Dance with a Vampire – Ellen Schreiber


Vampire kisses 4W Polsce ta książka jeszcze nie została wydana i z tego, co się orientuję, wydawnictwo jej nie planuje. Dla mnie, absolwentki filologii angielskiej, to żaden problem, gdyż książki czytam również w języku angielskim. Po przeczytaniu trzeciej części, zamówiłam sobie trzy kolejne tomiki serii o nastoletniej gotce i jej przystojnym chłopaku, który nie dość, że jest gotem, to jeszcze wampirem! Przygody Raven i Aleksandra zawsze czytałam z uśmiechem na ustach, bo pani Schreiber ma lekkie pióro i poczucie humoru. Jednak tym razem, zamiast uśmiechu, na mych ustach gościł ten grymas :-/

Fabuła

Po pozbyciu się z Grajdołu dwujajecznych bliźniaków – Jaggera & Luny, mogłoby się wydawać, że Raven i Aleksander mają w końcu spokój i mogą oddać się różnym gotyckim rozrywkom. Nic bardziej mylnego! Otóż do miasta przybywa… młodszy brat złego rodzeństwa! I on ma 11 lat, i zaprzyjaźnia się z Billym – młodszym bratem Raven. O nie! On przecież coś knuje! Na pewno jest zły i pewnie chce się mścić za Jaggera i Lunę! Na domiar złego, w szkole ma się odbyć studniówka ostatniej klasy liceum, na którą zostają zaproszone również młodsze roczniki, co za tym idzie Becky – najlepszej przyjaciółce Raven odbija, bo ta nie może się doczekać balu! I teraz Raven też musi iść! A na domiar złego… a nie, właściwie, to w tej książce już nic więcej się nie dzieje…

Moim zdaniem

Lubię tę serię, gdyż jej fabuła jest prosta, dialogi zabawne, a książki czyta się miło, lekko i przyjemnie. Główni bohaterowie zachowują się jak na nastolatków przystało. Nie ma żadnych nad wyraz rozwiniętych emocjonalnie i umysłowo postaci. Czytanie nie wymaga od czytelnika zbędnego myślenie. Można się odprężyć i rozluźnić, a po ciężkim dniu, lektura tych powieści jest jak balsam na zmęczone nogi. A co jeśli autorce zabraknie pomysłów, a fani żądają więcej? Trzeba przecież wyjść czytelniczkom naprzeciw, wymyślić nowe przygody i spisać je na 178 stronach. Niestety, „Dance with a Vampire” jest jak na razie najgorszą częścią serii „Vampire Kisses” 😦

Zacznę może od Valentino, który jest młodszym bratem Jaggera i Luny. Ogólnie nic nie mam do tej postaci. Jest to po prostu jedenastoletni chłopiec, który zachowaniem nie wyróżnia się zbytnio od innych rówieśników. Koleguje się z Billym i jego przyjacielem – Henrym i choć Valentino ma „niecne zamiary”, to nie jest powód, żeby go zaraz nie lubić. Wadą tej książki jest to, że ten mały wampir to kolejny członek rodziny Jaggera. W „Miłość po grób” złym był wcześniej wspomniany Jagger, w „Miasto wampirów” złą była Luna, a teraz ich młodszy brat. Czy w kolejnej części w Grajdole pojawi się ich pies? A może kot? A może lokaj? Właśnie o to mi chodzi! Co za dużo, to niezdrowo Pani Schreiber 😉

Becky, to drugi minus. Dziewczyna nie jest może zbyt rozbudowaną postacią, ba, ona nawet nie jest drugoplanową postacią. To jest bohaterka, która ma być zapychaczem dziury fabularnej, tudzież zapychaczem wolnych stron książki 😉 Nie miałam nic do tej dziewczyny, bo ona była sobie po prostu przeciętną przyjaciółką głównej bohaterki. Takie postacie mają za zadanie towarzyszyć protagonistkom na przerwach, podczas posiłku w stołówce, podczas wypadów na zakupy, do kina, czy przy plotkowaniu. Mają też za zadanie bycie powierniczką różnych tajemnic i sekretów głównych bohaterek. I w tym ostatnim Becky się nie sprawdziła. Raven postanawia w końcu zwierzyć się swojej NAJEPSZEJ i JEDYNEJ przyjaciółce z problemów związanych z Aleksandrem, a nawet wyznać jej, kim naprawdę jest Aleksander. Dialog pomiędzy dziewczętami wygląda mniej więcej tak:

R: Czy jak coś ci wyznam, to obiecasz, że nikomu nie powiesz?

B: Nie mogę Ci tego obiecać, mam Matta (Matt, to facet Becky dop. recenzentka)

Moja reakcja: „WTF?!” Po kij taka przyjaciółka Raven?! Co autorka chciała pokazać?! Że kiedy pojawia się facet w życiu dziewczyny, to przyjaźń odchodzi do lamusa?! Że ważniejszy jest ten jeden jedyny, z którym migdali się na przerwach od kilku tygodni, niż przyjaźń od przedszkola?! Dziękuję pani Schreiber za takie przesłanie dla czytelniczek 😛 Ja na miejscu protagonistki, kazałabym spadać takiej „przyjaciółce” na drzewo komarzyce doić…

Trzecia i ostatnia wada tej powieści, to zachowanie Aleksandra i Raven. Na litość diabelską! Czy on nie może nosić ze sobą komórki?! A czy ona nie może w końcu zacząć myśleć?! Tyle w tym temacie 😉

Żeby nie było, że „Taniec z wampirem” ma tylko same wady, pragnę dodać, że książkę pomimo wszystko da się przeczytać i to szybko. Pani Ellen ma lekki styl pisania i czytanie jej powieści idzie jak po maśle. Poza tym, zakończenie książki nie było takie złe. Nie pojawia się żaden nowy członek rodziny bliźniaków, a to już coś! Do tego bal, który opisała autorka był całkiem, całkiem. Zachowanie młodszego brata Raven i jego wiernego kompana wprowadziło do historii, jak zawsze, elementy komediowe. Spodobała mi się umiejętność Valentino, bo dzięki temu, my – czytelniczki, jak również i postacie w książce, mogły(śmy) dowiedzieć się kilku ciekawych tajemnic odnośnie prawdziwych uczuć Raven, Aleksandra oraz Billego 😉

Przeczytam kolejne części, bo po pierwsze – mam już je na półce, a po drugie – mam nadzieję, że autorka poprawiła się przy pisaniu kolejnych przygód mojej, wciąż, ulubionej pary gotów 🙂

Ocena: 3/6

Martycja

2 myśli na temat “Pocałunki wampira 4: Dance with a Vampire – Ellen Schreiber

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s