Konkurs grudniowy – Mikołajkowy!


Tak jak obiecałyśmy tydzień temu, specjalnie dla Was: konkurs z okazji Mikołajków! 🙂 Zabawa trwa cały dzień, a nawet wieczór i pół nocy, więc bierzcie udział jak najszybciej, bo jutro już nie będzie możliwości 😉

Zasady:

1. W komentarzu pod konkursem zażądajcie od nas nagrody książkowej.

2. Pod waszym komentarzem przedstawcie się z imienia i dopiszcie miejscowość, w której mieszkacie.

3. Konkurs trwa od teraz do godziny 23.00

4. Wyniki przed północą.

5. Najbardziej stanowcze żądanie – zgarnie książkę! (Tak, żądanie, a nie uczestnik konkursu :P)

6. Jedna osoba, jeden komentarz

7. Ten, kto się nie podpisze, nie będzie brany pod uwagę, podczas naszych obrad!

8. Niech gra muzyka i gaz do dechy! (Jak mawiały Motomyszy z Marsa xD)

Nagroda:

„Siła Trucizny” – Maria V. Snyder

Pozdrawiamy

Martycja & Violet

Reklamy

15 responses to “Konkurs grudniowy – Mikołajkowy!

  • Shemmer

    Nie ma to jak napisać komentarz i zapomnieć go wstawić xD’

  • Martycja

    Tyle fajnych odpowiedzi, a Violet śpi :/
    W związku z tym, wyniki konkursu podamy jutro, bo samej wybierać mi nie wypada 😛
    Postaramy się opublikować je jeszcze przed południem 😉
    Za utrudnienia z winy VIOLET przepraszam ja – Martycja

  • Jasmine

    *elastyczna
    Sorka, śpieszyłam się:)

  • Jasmine

    Oddaj mi tę księgę, nieposłuszny ludu ty mój! Bo, gdyż, któż jest bardziej godny tej księgi niż królowa? Cóż to za obłąkańcze wrzaski tu wokoło? Domagają się mej księgi, niewierni. Ależ ich się słucha, ale oczami! Jako moi poddani macie rozumieć, co zrobię, jeszcze zanim to zrobię. Jestem elastyczny, ale w sprawie księgi obowiązuje zero tolerancji. Królową będąc, mam taką władzę, że mogę rozkazać wszystkim duchom i straszydłom, żeby mi stąd won. Zróbcie to. Oddajcie w me ręce księgę.
    Tak rzeczę ja, wasza Królowa Julianna!

    Agnieszka (Jasmine), Mszana Dolna

  • Vladerik

    ….Daj…ale już…

  • Avita

    Drogi święty Mikołaju i jego pomocnice,
    chciałabym dostać w tym roku w prezencie książkę. Wiem, że nie zawsze będziecie mogli dać mi to o co proszę, tak jak w zeszłym roku i dwa lata temu i…
    Chwila!!!
    Dlaczego mam biernie oczekiwać na coś co pragnę!?
    Proszę, proszę, proszę… To zaczyna się robić nudne!
    Czas na zmianę zasad!
    Chcę tę książkę! Jestem grzeczną dziewczynką i zasługuję na nią!
    Już nie proszę – ja ją żądam!
    I radzę Wam dobrze przemyśleć czy chcecie mi się narazić.
    Ja nie grożę – jedynie ostrzegam. Proszę nie zdziwcie się jednak jeśli pod choinką nie znajdziecie szklanek ciepłego mleka i talerza ciasteczek. Mogę o tym przez PRZYPADEK zapomnieć…
    Chciałam także powiadomić Was, iż kupiłam psa. Burek bardzo nie lubi gości, którzy nie szanują PRÓŚB jego pani…
    Czekam…
    Kochająca Oktawia, Nowa Ruda

  • Tici

    Ta książka musi należeć do mnie, czy się wam to podoba, czy nie! Nie działa? to może element zastraszenia: w kodzie kreskowym tej książki zaszyfrowane jest hasło, które może zainicjować wybuch w waszej bibliotece miejskiej, tylko ja mogę to powstrzymać! Dalej nic? odwołam się do waszego sumienia: jeżeli ta książka nie trafi do mnie, gdzieś na świecie zginie mały, śliczny kotek!
    Justyna, Jordanów

  • Patrycja.dorota

    Oddaj mi tę książkę, proszę… Nie rozumiesz? Daj mi ją. Słyszysz!? Dawaj mi ją! Muszę ja mieć, muszę, muszę, muszę! Zaraz zrobię coś bardzo, bardzo złego. Oddaj mi ją! . Miłych mikołajek, hahahohoha(złowrogi śmiech, czasem napady świąteczno-mikołajowego śmiechu). Książka miała trafić do mnie, ale jeśli ja jej nie mam nikt jej nie dostanie, hahahaha(złowrogi śmiech)!

    Patrycja, Antoniówka

  • Zosiek

    http://wiadomosci.ox.pl/files/tidings/duze/11936.jpg Stać! Ręce do góry i nie ruszać się! To napad! Ty, panienka w czerwonym łap za książkę i przynieś mi ją! Tylko grzecznie, bez gwałtownych ruchów, bo przyozdobisz ścianę!

  • Psychonauts

    Jak mi nie dacie tych książek , to wam je spale , lub temu kto je dostał, dziękuję z góry
    Jacek , Kamienna Góra

  • Justyna Gul

    Nie będę prosiła, daleko mi od błagania. Nie będę dziękowała, daleko mi do dozgonnej wdzięczności. Nie będę żądała – książka przyjdzie do mnie sama. Jesteście coraz bardziej senne…Wasze ciało robi się rozluźnione …Wyobrażacie sobie pokój pełen książek i siebie, zatopione w lekturze w wygodnym fotelu … Jesteście w innym swiecie – świecie pełnym książek i fantazji…Starciłyście czujność, a zatem nie macie innego wyboru – w trybie natychmiastowym chcę posiadać książkę!
    Justyna, Sosnowiec

  • awokado

    A co tu się dzieje?! Co to za czytanie?! Proszę natychmiast oddać mi tę książkę i zabrać się wreszcie do nauki! Ale to JUŻ, inaczej szlaban murowany!

    Klaudia, Tarnów

  • Kobra94

    Ja jestem grzeczną dziewczynką, więc nie będę Was bić ani do Was strzelać…
    Dawajcie mi piiiiiiiiii te piiiiiiiiii książki, bo jak piiiiiiiiiiiiii Was piiiiiiiiiiiiiii a potem piiiiiiiiiiiiiiiiiii to się nie pozbieracie i przyjdę do piiiiiiiiiiiiiiii Was i Wam pokażę piiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!
    To na tyle 🙂
    Marta (kobra94) Warszawa

  • misha

    Misha wyciąga swojego kałaszniokwa AK-47. Przygląda się broni z uwielbieniem i obłąkańczym uśmiechem, zupełnie Was ignorując. Czyżby zapomniała, że nie jest sama…? Nic bardziej mylnego, bowiem później podnosi wzrok, w którym błyszczy czyste szaleństwo.
    – No, już – mruczy, niby miłym głosem, ale od samego słuchania dostajecie dreszczy…
    Mish przeładowuje i mierzy z kałacha. Szczęk i zgrzyt, wzdrygacie się odruchowo. Broń oparta o jej bark wygląda imponująco, zdaje się hipnotyzować ofiary wzięte na celownik, które do obrony mają tylko egzemplarz książki…
    – Przecież wiecie, czego chcę – nadal mówi miłym tonem, ale nie ufacie jej ani za grosz. Głos, jak na kobietę, ma dosyć niski i wiecie, że nie cofnie się przed niczym… Wszak niesienie śmierci to dla niej nie pierwszyzna…
    – Koniec żartów – podejmuje lodowatym tonem, kiedy widzi, że zastygłyście w bezruchu, sparaliżowane strachem. – Rzucić książkę pod moje nogi, później krok w tył i ręce do góry, bo powystrzelam. JUŻ! – krzyczy na koniec i oddaje jeden strzał w bok, dla wzmocnienia efektu.
    Drżącymi rękoma wyrzucacie przed siebie książkę. Upada, otwarta, pod Mishowe nogi. Później cofacie się z jękiem zgrozy.
    – Bardzo dobrze – chwali dziewczyna chłodno i obojętnie. Podnosi książkę, zabezpiecza broń i zarzuca ją na ramię, a później unosi rękę na pożegnanie i pogwizduje, odchodząc…
    Ciężkie, wojskowe buty wybijają rytm, który słyszycie jeszcze długo potem…

    Martyna (Misha) z Wąbrzeźna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: