Miasto Upadłych Aniołów – Cassandra Clare


11108982_0Przeglądając ostatnio zapowiedzi wydawnictwa MAG, zwróciłam uwagę na fakt, że pojawiła się kolejna cześć Darów Anioła. Z lekkim przerażeniem spojrzałam na swoją półkę, gdzie poprzedni tom leżakuje od dnia swojej premiery. Tak, wiem… Mam zapłon 😉
Miałam lekkiego stracha, przed sięgnięciem po ten tytuł. Wydarzenia w części trzeciej potoczyły się zgodnie z moimi oczekiwaniami, więc obawiałam się przeciągania akcji przez autorkę. Skoro wszystko się ułożyło, to jak jeszcze można dokopać głównym bohaterom? Okazało się, że można…

Clary pod okiem Jace’a rozpoczyna pełny trening Nocnego Łowcy. Przygotowuje się również do ślubu swojej matki z jej wieloletnim przyjacielem, przywódcą sfory wilkołaków, Lukiem. Simon natomiast przystosowuje się do nowego, wampirzego życia i do związku z dwiema dziewczynami. Niestety, sielanka nie trwa za długo. Ktoś morduje Nocnych Łowców i czyha na Simona, jedynego na świecie wampira, mogącego przebywać w świetle dnia. Czy można zapomnieć o wydarzeniach z przeszłości? Czy miłość Clary i Jace’go jest w stanie przetrwać i którą z dziewczyn wybierze Simon?

Powiem tak – ciesze się, że sięgnęłam po czwartą cześć dopiero teraz. Dlaczego? Bo od razu po niej zasiądę z „Miastem Zagubionych Dusz”!
„Dary Anioła” miały być początkowo trylogią, dla mnie na pewno wystarczyłoby zakończenie przedstawione w tomie trzecim. Na fali popularności serii, autorka zaczęła tworzyć cykl o „Diabelskich maszynach”, który niestety był dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Miałam wrażenie, że to samo stanie się z kontynuacją Darów. Jakby nie było, serii przeze mnie uwielbianej od samego początku. Liczyłam, że do pisania dalszych przygód Nocnych Łowców natchnął Cassandre Clare, nie tyle spodziewany przypływ dalszej gotówki, zapewne nie małej, lecz wena i chęć zaimponowania czytelnikom umiejętnym kontynuowaniem wspaniałej serii.
Moje obawy zostały w pełni rozwiane. Autorka rozkręciła akcję na nowo, otworzyła nowe, zaskakujące wątki i kontynuuje te, które wydawać by się mogło, definitywnie zakończyła w „Mieście Szkła”. Mało komu udaje się z taką gracją wybrnąć z niektórych sytuacji i w dalszym ciągu, nie na siłę, zainteresować czytelnika.

Zamiast spokoju i sielanki, na Nocnych Łowców czyhają nowe niebezpieczeństwa i dawno zapomniani wrogowie. To niesamowite, że autorka w dalszym ciągu ma w sobie takie pokłady pomysłów, dotyczących dalszych losów głównych postaci.
Bardzo lubię styl pisania Cassandry. Lekki, przyjemny i czytelny dla każdego. Nawet po dłuższej przerwie z przyjemnością siada się do jej powieści. Nie sądziłam, że po wyczerpujących przeżyciach z Idrysu, moich książkowych ulubieńców czeka jeszcze tyle niesamowitych przygód. Na szczęście, nie zabrakło tutaj dobrze znanych i lubianych przeze mnie postaci, czyli Isabelle, Magnusa i Simona, który w tej części stał się głównym celem złych mocy. Wszyscy wciąż przeżywają skutki wojny, opłakując ofiary i lecząc rany, nie tylko te zadane ciału.

Jedyną rzeczą, do której muszę się przyczepić, jest kolejna, wręcz obrzydliwa okładka. Gdybym nie wiedziała, że seria o Darach Anioła, jest tak genialna, w życiu nie sięgnęła bym po coś tak odstraszającego. Niestety, w tej kwestii wydawnictwo się nie popisało i ten sam koszmar zdobi każdą z okładek. Wciąż nie pomagają protesty czytelników i błagania o wydanie powieści w ich oryginalnych okładkach. Miało wyjść ciekawie, a mamy w rękach koszmar graficzny.

Na dniach zasiądę z tomem piątym, bo zakończenie opisanego powyżej nie pozostawia mi innego wyjścia. Każdemu kto poznał już Jace’a i Clary, nie muszę polecać tej części. Zapewne większość z was przeczytało ten tom nie jeden raz.
Ale jeżeli wciąż wahasz się, czy po ukończeniu Miasta Szkła, sięgnąć po tę część, nie zastanawiaj się, tylko czym prędzej zasiadaj do lektury.

Ocena: 6/6

Violet

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: