Blask – Amy Kathleen Ryan


80572-blask-amy-kathleen-ryan-1Zaskoczona pozytywnym pierwszym zetknięciem z historią rodem z filmu sci-fi, postanowiłam sięgnąć ponownie po tytuł, którego akcja dzieje się w przestrzeni pozaplanetarnej. To tam żyją mieszkańcy „Empireum”, ogromnego statku kosmicznego, który jest dla nich jedynym światem jakim znają. Dla mnie brzmi to bardzo kusząco. Na pewno na tyle, żebym sięgnęła po ten tytuł, zżerana ciekawością, co tym razem wymyślono w tej scenerii. Ciekawiło mnie też podobieństwo do czytanej wcześniej powieści.

Waverly całe swoje życie spędziła na pokładzie „Empireum”. Tutaj też poznała swojego ukochanego Kierana, przygotowującego się do roli kapitana statku. To jedyny świat jaki znają, gdyż należą do grupy wybrańców, którzy zostali wysłani w kosmos w celu zasiedlenia nowej, zdatnej do życia planety. Kiedy więc na horyzoncie zjawia się ich bliźniaczy statek, wysłany w podróż rok wcześniej, wszyscy są lekko poddenerwowani. Sytuacja komplikuje się, kiedy „Nowy Horyzont”, dokonuje abordażu, mordując większość dorosłych i uprowadzając wszystkie dziewczęta. Waverly wraz z przyjaciółkami znajduje się w zupełnie nie znanym im miejscu, absolutnie nie ufając swoim rzekomym wybawcom, twierdzącym, że uratowali je przed poważną awarią na „Empireum”.
Tymczasem na ich rodzinnym okręcie pozostają tylko i wyłącznie chłopcy. Czy dziewczęta zdołają wrócić do domu? Czy kiedykolwiek dowiedzą się, co doprowadziło do tragicznego zwrotu wydarzeń?

Czytając opis, cały czas nasuwało mi się porównanie do innej książki, o bardzo podobnej tematyce. Jednak w miarę czytania, zdawałam sobie sprawę, że tutaj autorka prowadzi akcję znacznie szybciej i brutalniej, niż to miało miejsce w tamtej powieści. Fabułę poznajemy cały czas z dwóch punktów widzenia – Kierana, pozostawionego na macierzystym statku, i Waverly, poznającej przyczyny ich uprowadzenia. Całość dzieje się na przestrzeni kilkunastu tygodni, podczas których obie grupy nie mają zielonego pojęcia, czy kiedykolwiek uda im się spotkać i czy w ogóle żyją.

Waverly początkowo wzięłam za trzpiotkę, która nie wykaże się niczym specjalnym na łamach powieści. Zaskoczyła mnie swoją silną osobowością i wytrwałością. Jest nieugięta i co najważniejsze nie daje sobą łatwo manipulować – tylko dzięki temu udaje jej się dojść do szokującej prawdy, dotyczącej „Nowego Horyzontu” i „Empireum”.
Kieran natomiast nie wywarł na mnie zbyt pozytywnego wrażenia. W chwilach kryzysu motał się, nie wiedział co robić i jak się zachować. Nie wykazywał absolutnie żadnych cech potrzebnych dowódcy. Tutaj natomiast do akcji wkroczył Seth, chłopak zachował zimną krew, lepiej radząc sobie z zaistniałą sytuacją. Jednak dalsze wydarzenia również i jego stawiają w nie najlepszym świetle.

Autorka świetnie buduje napięcie, dając całej akcji również oddźwięk religijny. Oba statki dzielą właśnie poglądy i różnice religijne, co stało się jednym z zarzewi konfliktu między nimi. Jednak nie to mnie martwi, a fakt, co przywódca religijny może zrobić, aby osiągnąć swój, nieraz chory, cel. Z drugiej strony, pozwala to żyć zgodnie z ustalonymi normami, co raczej nie miało miejsca na pokładzie „Empireum”. Tam kobiety traktowane były przedmiotowo, wykorzystywane i molestowane. Oba okręty różnią skrajne poglądy, co jednak nie powinno doprowadzić do takiej tragedii. Jak zwykle zawinili dorośli, co odbiło się na najmłodszych członkach załogi. Przerażający jest fakt, że tak młodzi ludzie, w większości dzieci, zmuszeni zostali do niemal samotnego życia w przestworzach. Autorka między wierszami świetnie potrafi przekazać to, co również teraz można spotkać na każdym kroku – nienawiść i zło.

„Blask” okazał się tytułem znacznie ciekawszym, niż się tego początkowo spodziewałam. Zaskoczył mnie również pod względem emocjonalnym. Niejednokrotnie miałam łzy w oczach czytając o tym, co przytrafiło się bohaterom. Świetnie ukazana jest również ludzka dwulicowość i chęć osiągania celów, nie zważając na ich konsekwencje. Momentami ciężko było mi nawet stwierdzić, po czyjej stronie w danym momencie stoję – czy atakowanych czy atakujących. Obie historie wywołują nie małe wrażenie na czytelniku. .

Liczę, że już niedługo pojawi się „Iskra”, tom drugi serii „Gwiezdni wędrowcy”. Obym miała okazję przeczytać wszystkie części w naszym ojczystym języku, bo będę bardzo zła. 😉
Polecam nie tylko fankom (sorry panowie, to jednak nie powieść dla was) książek fantastycznych, ale również tych zainteresowanych relacjami międzyludzkimi, przyjaźnią, miłością i przygodą mrożącą krew w żyłach.

Ocena: 6/6

Violet

Za książkę dziękuję wydawnictwu Jaguar!

Reklamy

2 responses to “Blask – Amy Kathleen Ryan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: