Opublikowany w Stosiki

Stosik 61


Ostatnio pochwaliłam się truskawkami i niebywałą wręcz wstrzemięźliwością przed zjedzeniem połowy przed zrobieniem fotografii 😉 Dziś postanowiłam pokazać wam stos mojej kolejnej wakacyjnej miłości, jeśli chodzi o jedzenie 😀

20130630_154611

Stos groszku strączkowego! Tak! To moje kolejna wielka i zawsze niespełniona miłość każdego lata 😀 Obżeram się nim równie łapczywie, co truskawkami. Co prawda zawsze najpierw muszę sobie wyłuskać groszek do miseczki, zanim moje kubki smakowe zaczną się nim cieszyć, ale warto 😉  Oczywiście na załączonym zdjęciu widać kilogram czekający na wyłuskanie i zaznaczam, że lubię go tylko i wyłącznie pod taką postacią: świeży, słodki i ładny 😀 Nie znoszę go jednak, gdy jest stary, konserwowy lub mrożony 😛

Zielony groszek już zawsze będzie mi się kojarzyć z dzieciństwem, a z tego, co wyczytałam, jest on wskazany dla osób z problemami z krążeniem i ludzi z podwyższonym poziomem trójglicerydów 😉

That’s all folks! Next time – fruit! Maybe cherries 😀

Martycja

Reklamy

2 myśli na temat “Stosik 61

  1. Też uwielbiam groszek! 😀 W tamtym roku miałam go pod dostatkiem w ogródku i nie mogę przeboleć, że w tym roku go nie ma 😦

    Życzę smacznego 🙂
    Pozdrawiam!

  2. Oj, ja również kojarzę groszek z dzieciństwem. Pamiętam, jak się nim zajadałam na działce każdego lata;) I nie byłam na tyle cierpliwa, by najpierw sobie nałuskać, a dopiero potem jeść. Oj nie;) Odrazu do buzi;D
    I ja również jestem jego fanką, ale tylko i wyłącznie w takiej postaci jak na załączonym obrazku:)
    Smacznego zatem!;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s