W pół drogi do grobu – Jeaniene Frost


w-pol-drogi-do-grobuWszystko zaczęło się od okładki. Gdzieś, kiedyś zobaczyłam kilka fajnych zdjęć z serii pani Frost i to one przykuły moją uwagę. Zaczęłam czytać info na temat „Nocnej Łowczyni” i fabuła nawet mi się spodobała, potem doszły pozytywne recenzje i zachęcanie ze strony znajomych. Ciągle słyszałam „Główna bohaterka jest silna! Ty lubisz takie!”, „Para głównych bohaterów się nie lubi! Przecież uwielbiasz kiedy facet i babka się leją”. Po takich namowach, zachęcających recenzjach oraz przykuwających me oko okładkach, w końcu zabrałam się za czytanie pierwszego tomu…

Fabuła

Jest sobie młoda kobieta o imieniu Cat, która nienawidzi całej wampirzej rasy, gdyż 22 lata temu, jeden z ich przedstawicieli zgwałcił jej matkę, a owocem gwałtu jest protagonistka. Dziewczyna jest pół wampirem, a co za tym idzie, ma większą siłę niż ludzie, lepszy słuch, węch, wzrok itp. Nie ma na szczęście kłów i nie musi pić krwi. Cat poluje na wampiry. Mści się za matkę i próbuje w ten sposób zmyć poczucie winy i uszczęśliwić rodzicielkę. Dziewczyna chodzi do pubów, wyszukuje wampiry, podpuszcza je, że niby chce seksu, a kiedy ci za nią podążają, ona wbija im srebrno-osikowy kołek w serce, obcina im głowy i pali szczątki.

Pewnej nocy, Cat natrafia na trudnego przeciwnika. Otóż jeden z wampirów okazuje się być odporny na jej urok, a do tego każe jej spadać! Następnego dnia, ów osobnik znów pojawia się w pubie i tym razem, chce iść z Cat na „bzykanko”. Niestety nic nie jest po myśli protagonistki. Ów wampir okazuje się być cwany, bezczelny i bezpruderyjny do tego stopnia, że zawstydza dziewczynę, przez co ona traci czujność i zostaje przez wampira powalona. Budzi się parę godzin później w jaskini, w samej bieliźnie, przykuta do ściany, a wampir, który przedstawia się jako Bones, chce dowiedzieć się, dla kogo Cat pracuje.

Reszta fabuły, to treningi Kitten (tak Bones nazywa Cat), metamorfoza protagonistki z szarej myszki w prostytutkę, wspólne polowanie na wampiry oraz próba dorwania grubej ryby – Henneseya, którego Bones ściga od jedenastu lat.

Moim zdaniem

Przeczytaj tę książkę, mówili. Cholernie ci się spodoba, mówili… Ech, a ja głupia znów dałam się nabrać!! Najwidoczniej raz do roku, muszę dostać piękne, soczyste jabłko z wielkim, tłustym robalem w środku! Ja mam chyba krótką pamięć, bo czy w przeszłości nie obiecywałam sobie, że nie tknę niczego pozytywnie rozreklamowanego? No, ale sama sobie jestem winna. A powinna mi się zapalić czerwona lampka, kiedy moja kumpela po przeczytaniu „Jedną drogą w grobie”, stwierdziła, że obie napisałyśmy lepsze opowiadania w przeszłości. A ja głupia myślałam, że żartuje, albo przesadza…

Największym błędem jest nazywanie tej powieści urban fantasy z silną bohaterką, wartką akcją i wampirem, którego pokochają wszystkie czytelniczki. Gdyby ktoś wcześniej uprzedził mnie, że książka Pani Frost, to paranormalny romans dla dorosłych w stylu serii „Sherrilyn Kenyon”, zamiast próbować mi wmówić, że „Nocna Łowczyni” jest podobna do „Dni Mroku”, „Rudowłosej” i „Rachel Morgan”, to inaczej bym podeszła do „Jedną nogą w grobie”. Nie oczekiwałabym tego, co otrzymałam w wyżej wymienionych seriach. Niestety przez całe to nieporozumienie jestem zmuszona wystawić lekturze niepochlebną opinię :/

Największym złem tej książki jest postać głównej bohaterki. Miała być silna, odważna, asertywna, mądra i w ogóle niezła kocica. A jak jest naprawdę? Cat jest kotkiem tylko z nazwy, silna to tylko fizycznie przez geny wampira, ale silna to trochę przesadne określenie. Ona jest po prostu silniejsza od przeciętnego człowieka. Asertywna, to jest chyba kiedy śpi, bo wtedy jej mózg się wyłącza, więc nic się jej nie da narzucić. Mądrością, to ona nie grzeszy. Z reguły jest kompletną idiotką, którą ma się ochotę trzaskać po głowie za każdym razem, jak coś powie. Ogólnie Cat jest młodą 22-letnią kobietą o mentalności czternastoletniej gimnazjalistki! Co za tym idzie, dziewczyna mnie niesamowicie wkurzała! Nie raz cisnęłam książką o łóżko, bo bałam się, że po kilku rzutach o podłogę, to nie miałabym w końcu co czytać. Żeby nie było, że przesadzam, zaraz zarzucę wam przykładami jej iście irytującej osobowości.

Po pierwsze, Bones każe jej biegać po lesie ileś tak kilometrów, mimo że pada. Ona się wkurza i mówi, że nie będzie zasuwać po mokrej glebie, po czym to robi. Albo kiedy mówi sobie, że będzie się uczyć, po czym robi coś zupełnie innego, bo Bones przyszedł. Asertywność my ass!! (Jest więcej tego typu przykładów, ale nie chcę rozpisywać za dużo). Po drugie, jej szybka zmiana zdania, co do wampira, który jej wpieprzył kilka razy. Niby go nienawidzi, próbuje zabić (w pierwszych rozdziałach), za chwilę go podziwia i się o niego martwi, do tego robi się piekielnie zazdrosna i wskakuje mu do łóżka i już z niego nie wychodzi, a to wszystko już na 150 stronie, gdzie cała książka liczy sobie ponad 400!! Argh! Nie znoszę tego! A gdzie iskrzenie? Gdzie napięcie seksualne? Gdzie przetrzymywanie czytelnika w niepewności i rzucanie nędznych ochłapów?! To wszystko pokazuje, że mamy do czynienia z typowym romansidłem dla młodych kobiet. Po trzecie jej zachowanie w ważnych sytuacjach. Bohaterowie odwożą ofiarę gwałtu do starszej kobiety, znajomej Bonesa, a Cat na dzień dobry pyta się kobiecie, czy coś ją łączy z wampirem. WTF?! Albo Kitten siedzi w barze i pozwala stawiać sobie drinki z tabletką gwałtu i pije je, choć czuje, że smak jest dziwny! OMFG! Jej brak mózgu, wyczucia i ogłady wręcz oślepia.

Fabuła nie jest zła, nawet wciąga i chce się poznać dalszy rozwój wydarzeń, pomimo wkur(…) protagonistki. Momentami jest wartka akcja, choć brakuje jakichś dłuższych opisów walk, treningów, czy pościgów. Wszystko jest potraktowane po macoszemu, jakby to było mało ważne dla fabuły, gdyż Cat i Bones muszą sobie pogadać albo się „pobzykać” na klatce schodowej. To jest kolejna cecha typowych paranormalnych romansów. Ważna jest para głównych bohaterów, fabuła i akcja są tłem dla związku protagonistów, a postacie drugoplanowe są tak częstymi gośćmi, że nie ma kiedy ich lepiej poznać.

Największym plusem powieści jest humor. To mnie chyba trzymało przy tej książce, bo gdybym nie miała z czego się śmiać, to raczej nie wytrwałabym do końca, a moja ocena byłaby poniżej miernej (dopuszczalnej?). Najlepsza scena i oczywiście najśmieszniejsza, to gdy Cat idzie na cmentarz z butelką bimbru w celu wydobycia informacji od ducha odnośnie zamordowanych dziewczyn 😀 Kurdę, ja się prawie popłakałam ze śmiechu czytając całą tę sytuację! Później też są śmieszne momenty, ale już nie doprowadzają do płaczu 😉 Widać, że autorka ma poczucie humoru, jednak kreacja postaci, jak na razie wychodzi jej średnio. Może się jeszcze wyrobi? Może Kitten dorośnie, zmądrzeje i przestanie grać mi na nerwach? Szczerze mówiąc, to liczę na to, bo szkoda byłoby dalej opluwać powieść, która ma potencjał. Ucieszę się niezmiernie, jeśli druga część obejdzie się bez skupiania się na związku Cat-Bones i na ich „bzykaniu”.

Jeśli chodzi o zakończenie, to dzięki niemu, mam nadzieje na lepszą kontynuacje serii, a do tego podniosło moją ocenę książki o pół punktu! Bardzo spodobał mi się pomysł autorki na wtrącenie się „facetów w czerni” do sytuacji głównej bohaterki. Poza tym, Cat zyskała w moich oczach po tym, co wyprawiała w domu Henneseya i to, jak zmieniła swój stosunek do matki, już nie mówiąc, jak ją potraktowała 😉 Teraz mogę spokojnie stwierdzić, że ta seria ma potencjał i obym nie rozczarowała się drugą częścią!

Na samo zakończenie chciałabym się wam pochwalić czego nauczyłam się z „Jednej nogi w grobie”. Otóż kiedy umrze ci ktoś bliski, nie powinno się płakać, smucić, użalać się, czy przytulać i szukać pocieszenia u innej bliskiej ci osoby. Powinno się bzyknąć wampira. A ja głupia, kiedy mój pies zdechł, przepłakałam pół nocy w ramionach mojego faceta. Teraz będę mądrzejsza…

Ocena 3/6

Martycja

Reklamy

2 responses to “W pół drogi do grobu – Jeaniene Frost

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: