Baśnie do nauki angielskiego – zadania ćwiczenia słowniczek


basnie-do-nauki-angielskiego-cdDawno nie recenzowałam pozycji dla dzieci, ale jeszcze dawniej nie recenzowałam książki do nauki angielskiego. Ostatnio napisałam o „Przygodach Sherlocka Holmesa z angielskim”, jednak była to pozycja dla starszych nastolatków, a teraz zajmę się książką, która jest „dwa w jednym”, czyli i dla dzieci i do nauki języka angielskiego 😉 Mam nadzieję, że uda mi się napisać dość dobry tekst, jako że angielski studiowałam pięć lat 😛

Wydanie

Książka ma twardą oprawe i liczy sobie 216 stron. Wszystkie kartki są kolorowe, posiadają mnóstwo ładnych ilustracji, a tekst jest napisany dużą i wyraźną czcionką. Ów pozycja zawiera pięć baśni: „Brzydkie kaczątko”, „Calineczkę”, „Jasia i Małgosię”, „Królową Śniegu” oraz „Małą syrenkę”. Po każdej bajce twórcy „Baśni do nauki angielskiego” zamieścili mnóstwo zadań oraz słowniczek. Na samym końcu pozycji, dokładniej to na tylnej okładce, po wewnętrznej stronie jest przyklejona płyta CD, na której znajdują się bajki w języku polskim i angielskim czytane przez dwóch lektorów. Czyli mamy 38 i pół minuty słuchania 😉

Moim zdaniem

Dobór bajek jest właściwie nieważny, bo każde dziecko i rodzice albo mają swoje ulubione i nielubiane albo ich kompletnie nie interesuje, co to za tytuł, byle było dla dzieci. Osobiście wszystkie te tytuły znam bardzo dobrze i to w różnych wersjach, więc dla mnie są one po prostu ok. Najważniejszy jest fakt, że wszystkie te bajki są w dwóch wersjach językowych 🙂 Po lewej stronie jest tekst w języku polskim, a po prawej w języku angielskim. I taki układ stron tekstu jest od początku do końca każdej bajki. Obrazki bardzo ładnie przedstawiają opisywane wydarzenia, które na pewno zachęcą dzieciaki do dalszego poznawania tekstu oraz nauki języka obcego. Naprawdę nie ma nic lepszego, niż nauka przez zabawę 😉 A kolorowe ilustracje są ładne, nie odstraszają swoim wyglądem, jak to bardzo często bywa, i cieszą oko barwami.

Jeśli chodzi o tłumaczenie tekstu, to jest naprawdę bardzo dobre. Pewnie dzięki temu, że korektą ewentualnych błędów, polskich kalek, czy złego użycia angielskiego wyrazu w danym kontekście, zajął się Amerykanin. Za to wielki plus dla wydawcy. Nie każdy (niestety) oddaje książki do nauki angielskiego przeznaczone dla dzieci do sprawdzenia pod względem poprawnej angielszczyzny zawodowym tłumaczom amerykańskiego lub brytyjskiego pochodzenia. Czasami zdarza się i tak, że wydawca nawet książki do nauczania angielskiego w szkołach, nie kwapi się oddać do sprawdzenia, a potem wychodzą różne kwiatki i nauczyciele śmieją się, bądź przeklinają pozycję pełną błędów, z której muszą potem uczyć.

Zadania i ćwiczenia dla dzieci są różnorodne, dzięki czemu dzieciaki nie znudzą się tak szybko, a kiedy dane zadanie je zniechęci, to zawsze jest następne – inne. W środku znajdziecie ćwiczenia na spostrzegawczość, czyli „znajdź różnice” lub „co nie pasuje na danym obrazku” albo szukanie słów w tabelce oraz porównywania. Oprócz nich, są też zadania kształcące umiejętność mówienia i pisania w języku angielskim. Mamy na przykład uzupełnianie literek w wyrazach albo tekst luk, w które należy wpisać odpowiednie słowo. Jeśli chodzi o mówienie, to są to standardowe pytania i odpowiedzi. Rodzic lub osoba, która zna angielski w stopniu średnio zaawansowanym ma za zadanie zadawać pytania dotyczące danego obrazka, na przykład: „What is this?” i czekać na odpowiedź dziecka. Bardzo fajne ćwiczenie. Kiedy byłam w przedszkolu, to moja mama katowała mnie takimi pytaniami codziennie. Ciągle pytała „What is this?” i wskazywała na coś w mieszkaniu, a ja biedna musiałam odpowiadać pełnym zdaniem. Nie mówię, że tego nie lubiłam, bo dla mnie, to była forma zabawy, ale było to troszkę wkurzające 😛

Po każdej bajce i zestawie zadań znajduje się słowniczek, który pomoże i dzieciakom i osobom, które pomagającym w nauce. Przydaje się nie tylko podczas czytanek, czy przy robieniu ćwiczeń, ale również wspomaga zapamiętywanie słownictwa. Słownik można również potraktować jako formę ćwiczenia poprzez pytanie dziecka, co dane słowo angielskie oznacza lub jak dany wyraz brzmi w języku angielskim. Według mnie, taki słowniczek przydałby się bardziej zaraz po bajce albo nawet na każdej stronie z bajką, bo wtedy osoba czytająca tekst, nie musiałaby przerywać tej czynności, aby przekartkować książkę w poszukiwaniu tłumaczenia 😉

Muszę się jednak przyczepić do książki, jako całości. Otóż mam przed sobą „Baśnie do nauki angielskiego – ćwiczenia i zadania” no i fajnie, że są bajki do czytania i całą resztę, ale same zadania i ćwiczenia nie mają za dużo wspólnego z „Brzydkim kaczątkiem”, „Calineczką”, „Jasiem i Małgosią”, „Królową Śniegu” oraz „Małą syrenką”. Niby obrazki z bajek pojawiają się w zadaniach i niektóre ćwiczenia odnoszą się do wyżej wymienionych tytułów, jednak większość nie ma nic wspólnego z baśniami. Z jednej strony, to dobrze, bo dziecko może nauczyć się takich podstaw, jak godziny, miesiące, dni, kolory, liczby, czy konkretne nazwy rzeczowników. Z drugiej strony, niektórzy mogą się rozczarować, bo kupując bajki do nauki angielskiego, oczekuje się właśnie ów bajek, a jak są dodatkowo zadania, to powinny mieć one wiele wspólnego z ów tytułami. No, ale to wszystko zależy od czytelnika, czyli od kupującego i uczącego się. Bo na pewno znajdzie się też grupa uczniów, którzy będą ten fakt mieć w nosie 😉

Ocena: 5/6

Martycja

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu PUBLICAT 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: