Opublikowany w Martycja

Splątane Sieci – Anne Bishop


splatane-sieci-czarne-kamienie-ksiega-vUwielbiam serię „Czarne Kamienie”, więc muszę kupować każdą kolejną powieść, której akcja rozgrywa się w tym samym świecie, a fakt, że w książce pojawiają się ci sami bohaterowie, sprawił że leciałam jak na skrzydłach zaopatrzyć się w „Splątane Sieci”. Oczywiście zakupu nie żałuje, a smutek, jaki ogarnął mnie, kiedy skończyłam czytać mój egzemplarz pojawił się tylko dlatego, że musiałam czekać na kolejne części 😛

Fabuła

Surreal ma pecha, bo nie dość, że nastąpiły u niej księżycowe dni (dostała okres), a co za tym idzie jej moc ogranicza się tylko do podstaw Fachu, to jeszcze jej kuzyn Daemon pilnuje jej, aby nic się jego kuzyneczce nie stało, bo wiadomo – księżycowe dni. Facet nie rozumie, że Surreal umie się bronić i bez Fachu, do tego Daemon będąc aroganckim Księciem Wojowników i rodziną, nie da sobie nic przepowiedzieć. Kobieta postanawia go ignorować czytając kiepskie kryminały niejakiego Jarvisa Langstona, który pomimo tego, że jest plebejuszem, to jakimś cudem ma wiedzę na temat Krwawych, którą wykorzystuje w swoich powieściach. Kij, że informacje są podkoloryzowane, nieprawdziwe, bądź śmieszne, ważne że jego książki faktycznie się sprzedają! Na szczęście wkrótce Daemona w niańczeniu Surreal zastępuje Rainier, który co prawda również jest Księciem Wojowników, ale nie jest z rodziny no i ma kamień słabszej mocy.

W tym samym czasie, Jaenelle wpada na „genialny” pomysł stworzenia Domu Strachów na plebejskiej ziemi i dla plebejskich dzieci, gdyż sama zaczytując się w kryminałach Langstona dostaje histerycznego śmiechu. To daje jej ideę projektu miejsca, w którym przedstawiłaby prawdę na temat Krwawych, oczywiście tą straszniejszą. Wplątuje w to wszystko Marian (żonę Lucivara) i obie kobiety zajmują się dekoracją Domu Strachu.

Po pewnym czasie, do wielu Krwawych zostają rozesłane listy od Jaenelle z rozkazem udania się na uroczyste otwarcie Domu Strachu. Jednak nie wszyscy akceptują ów rozkaz i tylko Surreal wraz z Rainerem udają się na miejsce. Zostają wraz z grupką dzieci wprowadzeni do Domu Strachu przez odźwiernego. Dopiero kiedy drzwi się zamykają okazuje się, że to miejsce nie zostało stworzone przez Jaenelle i Marian. Do tego, aby wydostać się z ów miejsca, muszą znaleźć jedno z 37 wyjść bez użycia Fachu, a każde użycie mocy zamyka jedne drzwi. Na domiar złego, cały dom jest usiany wskazówkami, niebezpieczeństwami, obrzydlistwami i magią. Zupełnie jak w tanim kryminale pewnego plebejusza…

Moim zdaniem

Gdybym napisała, że Surreal jest jedną z najfajniejszych żeńskich postaci w świecie Czarnych Kamieni, to bym skłamała. Dlaczego? Otóż każda kobieta Krwawych, oczywiście ta w miarę pozytywna, ma w sobie to coś i każdą lubi się inaczej. Co innego bohater męski. W tym wypadku mam swojego ulubieńca i nie jest nim Daemon, czy Lucivar, choć ten skrzydlaty jest u mnie na drugim miejscu. Moim numerem uno jest Saetan! Tego faceta nie da się nie lubić, choć ma swoje lata, a to przez jego wiek i mądrość nabytą przez setki lat oraz bycie Księciem Wojowników, Wielkim Lordem Piekła, Zarządcą Dworu i Czarnym Wdowcem, biologicznym ojcem czwórki chłopaków oraz przybranym Jaenelle i wujkiem królowych Kaeleer. Barwne i różnorodne postacie są mocną stroną serii Anne Bishop i cieszę się, że powieść „Splątane Sieci” pomimo wysunięcia Surreal na pierwszy plan, skupia się również na innych ważnych bohaterach z poprzednich części.

Kolejnym mocnym plusem jest humor, czarny humor i humor sytuacyjny. Mimo że historia ma brutalne i smutne momenty oraz trochę erotyki i sporo powagi, to dowcip można znaleźć nie tylko w konwersacjach bohaterów, ale i w różnego rodzaju sytuacjach, które nie raz wywołały u mnie głośny śmiech. Najlepsze są konwersacje Daemona i Lucivara, a zwłaszcza ich pieszczotliwe wyzywanie się od fiutów i bękartów 😀 Rozmowy Saetana z synami są również przegenialne, bo biedny ojciec musi czasami wysłuchiwać o księżycowych dniach żon albo o problemach łóżkowych. Do tego różnorakie pomysły Jaenelle, które wprawiają Lorda w konsternacje lub chęć napicia się jakiegoś mocnego trunku. Przekomarzanie się par jest również urocze, zwłaszcza kiedy to mąż ucieka z chaty, bo coś popsuł, o czymś zapomniał, albo żona ma zły humor. Według mnie, takie zachowanie mężów jest po prostu słodkie, bo jeśli facet sto razy silniejszy od kobiety, chodzi na palcach, gdy żona ma drzemkę, to musi ją bardzo kochać 😉 Zapomniałabym wspomnieć jeszcze o kotach, wilkach i ich młodych! Z nimi też jest świetna zabawa, zwłaszcza kiedy komentują coś prosto z mostu, bo nie wiedzą jak się kłamie i nie rozumieją, że czasami lepiej się nie odzywać. Zajmowanie się maleństwami oraz ich zabawy z Daemonarem, to spora dawka śmiechu i to takiego głośnego!

Splątane Sieci” oprócz ciekawych postaci i dużej dawki humoru, zawiera w sobie również intrygę, tajemnicę, walkę i śmierć. Świat Czarnych Kamieni jest brutalny, a autorka bardzo dokładnie wszystko opisuje, nie pomijając żadnych obrzydliwych szczegółów. W tym świecie może umrzeć każdy bez względu na płeć, wiek, czy rodzaj. Tak jak w poprzednich książkach serii, tu również znaleźć można trupy, lub być świadkiem okrutnej śmierci dziecka. Autorka przedstawia również tortury i nie boi się pisać o gwałtach na dzieciach obojga płci. Krwawi potrafią znęcać się fizycznie, psychicznie oraz duchowo, w tym ostatnim mam na myśli demony i dusze, które również można krzywdzić. Tak więc jeśli lubicie realizm w historii fantasy, to w tej książce go znajdziecie. Ja uwielbiam opisy autorki, która zgrabnie lawiruje pomiędzy humorem i dramatem. W tej części znajdzie się również miejsce na odrobinę erotyki, ale tej bardziej dojrzałej, a nawet i brutalnej, a wszystko to zobrazowane z pieprzem i smakiem 😉

Po głównej historii w „Splątanych Sieciach” znajduje się opowiadanie o Surreal z czasów jej pracy w domu Czerwonego Księżyca jako prostytutki i zabójczyni na zlecenie. Całość liczy sobie kilka stron i opowiada o morderstwie doskonałym, którego nie da się wykryć, gdyż ofiara umiera dopiero po paru dniach. Historia pokazuje, nie tylko jak łatwo Surreal zabija i zarabia na tym, ale również fakt, że czasami robi to dla samej satysfakcji lub z poczucia zrobienia czegoś dobrego dla innych.

Pozycja jest obowiązkowa dla każdego fana twórczości Anne Bishop i polecam przeczytać ją dopiero po zapoznaniu się z wcześniejszymi częściami, gdyż „Splątane Sieci” nie raz wspominają wydarzenia sprzed kilku lat, co za tym idzie, spoilerują 😉 Seria powinna spodobać się kobietom silnym i z poczuciem humoru. Nie bez powodu „Czarne Kamienie” są nazywane feministycznym fantasy 😛

Ocena: 6/6

Martycja

5 myśli na temat “Splątane Sieci – Anne Bishop

  1. Ja zaczęłam kiedyś czytać pierwszy tom „Czarnych Kamieni” i seria wydała mi się tak dziwna, że pozycję od razy porzuciłam. Widzę, że chyba powinnam zrobić drugie podejście. 🙂

    1. Jeśli przeczytasz cały pierwszy tom i ci się spodoba, to gwarantuję, że resztę pochłoniesz bez reszty 😉 Ja również na początku uważałam Córkę Krwawych za dziwną pozycję, ale przemogłam się i nie żałuję, bo Czarne Kamienie są jedną z moich ulubionych serii 🙂

  2. Bezapelacyjnie kocham wszystkie książki Pani Bishop. Zwłaszcza serię Czarne Kamienie 😀
    Ostatnią część, Świt Zmierzchu, całą albo przepłakałam, albo prześmiałam przez łzy^^ Taki już urok kończenia czegoś tak dobrego.

    1. Z tego, co widziałam, to kolejne części skupiają się na innych bohaterach. Troszkę szkoda i mam nadzieję, że nie będę za bardzo tęsknić za moimi ulubieńcami 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s