Opublikowany w Martycja

Krwawe Igrzyska – Chelsea Quinn Yarbro


krwawe-igrzyskaTo moje trzecie spotkanie z serią o Hrabim Saint Germain i po praz trzeci stwierdzam, że serię uwielbiam. Co prawda daleko mi do porównywania wszystkich pozostałych książek, których jest obecnie ponad dwadzieścia części i pewnie prędzej umrę ze starości, zanim przeczytam całą serię, ale to, co już poznałam, jest naprawdę świetne i warte dalszego czytania 😉

Fabuła

Hrabia Saint Germain nosi teraz imię Rakoczy Sanct’ Germain Franciskus i mieszka w Rzymie. Na początku historii jest rok 816 naszej ery, a rządzącym jest cesarz Neron. Protagonista bez problemu odnajduje się w państwie, które znane jest z krwawych igrzysk, architektury, wynalazków, polityki i niewolników. Rakoczy jest jak zawsze uprzejmy i pomocny, a jego niewolnicy są bardzo dobrze traktowani. Jego faworytami są Tisztry – ormiańska trenerka i akrobatka, Kosrozd – książę sprzedany w niewolę, a obecnie rydwannik oraz Aumtehoutep, pięćset-letni ożywieniec, który jest prawą ręką Franciskusa. W tej części poznajemy też historię pewnego senatora i jego żony oraz ich burzliwego małżeństwa. Mąż Justus jest tyranem, podstępnym szczurem i kanalią. Dla władzy i pieniędzy zrobi wszystko i nie ma problemu z dążeniem do celu po trupach. Wszystko to musi znosić jego żona Oliwia, która jest przez niego bita, gwałcona i znieważana na każdy możliwy sposób. Faceta znęca się nad nią psychicznie i fizycznie, a że Syliusz normalny nie jest, to ma nawet uciechę z patrzenia, jak gwałcą mu żonę.

W problemy małżeńskie zostaje wkręcony Rakoczy, który stara się po kryjomu pomagać Acji Oliwii. Zakochuje się w niej i zostaje jej kochankiem. W tym samym czasie Rzym przeżywa panowanie Nerona oraz kilku jego następców, którzy długo się przy władzy nie utrzymują. Oczywiście Justus Syliusz również marzy o purpurze, więc nie zabraknie różnego rodzaju knowań z jego strony, a wszystko to z igrzyskami w tle przy akompaniamencie rzucania ludzi na pożarcie zwierzętom różnej maści.

Moim zdaniem

Seria o Hrabim Saint Germain została zakwalifikowana do gatunku horror historyczny i nic dziwnego, gdyż autorka postać hrabiego zawsze osadza w jakichś znanych okresach, w dziejach różnych państw. We wstępie, pani Yarbo informuje czytelników, że zanim usiądzie do napisania kolejnej części, najpierw czyta źródła na temat danej epoki i szuka różnych faktów historycznych, aby realia jej powieści były jak najbardziej zbliżone do ówczesnych. Oczywiście nie wszystkie daty są zgodne z prawdziwymi wydarzeniami, gdyż nie pasowały autorce do fabuły, więc nie można brać tej książki jako wiarygodnego źródła wydarzeń historycznych 😉 Jednak opisy budynków, strojów, ówczesnego prawa, wynalazków, czy jedzenia oraz niektóre postacie są jak najbardziej oparte na źródłach, z których Pani Yarbro czerpała, aby stworzyć wiarygodną fabułę. Muszę wam się przyznać, że sporo się z tej książki nauczyłam, choć wcale nie miałam takiego zamiaru 😛

Głównymi bohaterami, oprócz Franciskusa, są Acja Oliwia Klemens i jej mąż Justus Syliusz oraz Tisztry i Kosrozd – niewolnicy protagonisty, choć są drugoplanowi, to pojawiają się na tyle często, że warto o nich wspomnieć. Przez całą książkę przewija się jeszcze mnóstwo innych postaci mniej lub bardziej ważnych, jednak one w pewnym momencie albo umierają albo wyjeżdżają. Są też bohaterowie mniej niż drugoplanowi, którzy pojawiają się co jakiś czas przez całą historię oraz postacie, które można spotkać w innych książkach serii pani Yarbro. Przez wzgląd na to, że autorka pisze i wydaje swoje książki niechronologicznie, to czytając historię, która wydarzyła się przed tą, którą czytało się ostatnio, można sobie delikatnie zaspoilerować lub naprowadzić na odpowiedź, czy ów postać przeżyje, czy też nie. Oczywiście, to w żadnym wypadku nie psuje czytania, raczej sprawia, że czytamy z większym zainteresowaniem, bo nie możemy się doczekać potwierdzenia naszych domysłów 😉

W „Krwawych Igrzyskach” nie zabrakło listów pisanych przez różnych bohaterów. Zabieg ten został już wykorzystany w poprzednich częściach serii, w „Hotelu Transylvania” i w „Pałacu”. Zapewne reszta książek o hrabim Saint Germain również posiada takie listy. Już wcześniej uważałam, to za pomysłowy i ciekawy zabieg i nadal to podtrzymuję. Po raz kolejny z ów listów można się dowiedzieć, co dany bohater naprawdę myśli, bo tylko wtedy mamy narrację pierwszoosobową, reszta książki jest napisana w trzeciej. Poza tym jest też sporo informacji o wydarzeniach, o których pani Yarbro nie wspominała ani wcześniej ani później, które bardzo często opisane są z perspektywy postaci, które nie pojawiają się w fabule, choć są wspomniane przez innych bohaterów.

Mam nadzieję, że znajdą się czytelnicy, którzy tak jak ja, polubią styl i talent Chelsea Quinn Yarbo. Wyczytałam, że autorka jest największą rywalką Anne Rice, mojej drugiej ulubionej autorki książek o wampirach i czarownicach. Trudno mi się z tą rywalizacją nie zgodzić, gdyż obie panie mają już swoje lata, zaczęły tworzyć swe powieści w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku i obie mają niebywały talent do kreowania ciekawych, brutalnych i realistycznych historii i nawet jeśli bohaterami są istoty nadnaturalne, to wszystko wydaje się, jakby zdarzyło się naprawdę 😉

Polecam serię Hrabiego Saint Germain fanom Anne Rice, dawnych wampirów i osobom lubujących się w horrorach historycznych.

Ocena: 5/6

Martycja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s