Wiem, co kupuję! Poradnik konsumenta – Sylwia Maj-Swicka i Dorota Frontczak


wiem-co-kupuje-poradnik-konsumenta-katarzyna-bosackaPamiętacie poradnik „Czy wiesz, co jesz” z 2011 roku? No to w tym roku została wydana kolejna książka z tej serii, ale tym razem zamiast na jedzeniu, autorki skupiły się na chemii, artykułach gospodarstwa domowego oraz odzieży i prawach konsumenta. Jak tylko dojrzałam „Wiem, co kupuję!” w nowościach Publicatu, to zaraz się po nią zgłosiłam 😀

Zawartość

W książce znajdziecie porady, informacje oraz ciekawostki odnośnie: patelni, artykułów do pieczenia, desek do krojenia, noży, pojemników do przechowywania żywności, wag kuchennych i łazienkowych, grilla, żelazek, materacy i poduszek, zamków i drzwi, żarówek, zabawek, choinek, dżinsów, biustonoszy, butów na zimę, okularów przeciwsłonecznych, odzieży używanej, proszków i płynów do prania, odświeżaczy powietrza, papieru toaletowego, mydła, pasty do zębów, produktów do higieny intymnej, antyperspirantów, artykułów do depilacji, kosmetyków z filtrem, tuszy do rzęs, preparatów przeciw wypadaniu włosów, witamin, środków przeciwbólowych, tabletek odchudzających, karmy dla psów, środków na insekty oraz o reklamacji i zwrotach. Tak, przepisałam cały spis treści, żebyście nie musieli latać do księgarń i samemu sprawdzać, co poradnik zawiera 😛

Moim zdaniem

Rozdziały książki są czytelne i odpowiednio oddzielone. Wszystkie obrazki, ramki, czy ciekawostki oraz prawdy i mity o danym produkcie są koloru zielonego lub podkreślone na zielono. Czcionka jest oczywiście czarna, co daje czytelnikom przejrzystość i łatwość w czytaniu. Język książki jest przystępny, choć często naukowy. Nie przeszkadza to jednak w rozumieniu tekstu i przyswajaniu istotnych informacji. Dzięki temu, że poradnik jest odpowiednio podzielony, nie musimy czytać wszystkiego, lecz tylko to, co nas interesuje. Jednak warto zapoznać się ze wszystkim, choćby i w ciągu kilku miesięcy, więc najlepiej mieć tę książkę gdzieś na widoku, bo nie wiadomo, kiedy może się przydać. Osobiście wiele się z tego poradnika dowiedziałam, ale o wielu rzeczach wiedziałam już wcześniej i tylko upewniłam się, że moja wiedza nie jest zła 😉 „Wiem, co kupuję” daje nam jedną bardzo ważna i dobrą radę, należy zawsze czytać etykiety! A jeszcze lepiej, jeśli przeczytamy je ze zrozumieniem. Jeśli pojawiają się słowa lub oznaczenia, które nic nam nie mówią, zawsze można dowiedzieć się o nich z internetu. Wiadomo przecież, że producenci powinni (a nawet muszą) pisać o wszystkim na etykietach. Jednak co za problem pisać niezrozumiałym dla konsumenta językiem, prawda? Dlatego ja mam internet w komórce i kiedy chodzę na zakupy i coś wydaje mi się niezrozumiałe, to zaraz wklepuję dane słowo lub frazę w wyszukiwarkę i już wiem, z czym mam do czynienia 🙂

Jak wygląda poradnik w praktyce?

Nie za dobrze, dla domowego budżetu. Niestety, co dobre, szybko się kończy, a co jest dobre jest również drogie. Oczywiście nie wszystko, bo można dorwać dobre gatunkowo kuchenne przedmioty albo po prostu zaoszczędzić i kupić jedną rzecz na wiele lat, zamiast wymieniać dany artykuł co kilka miesięcy. Zanim zaopatrzyłam się w poradnik, mój M postanowił kupić kilka ledowych żarówek, które systematycznie wkręcamy, kiedy tylko jakaś energooszczędna się przepali. Co prawda żarówki LED są drogie (jedna taka to koszt około 40zł, chyba że trafi się na promocję), ale zużywają mniej prądu podczas ich włączenia, niż słynne energooszczędne świetlówki. Czyli mam obecnie żarówki LED w ubikacji, kuchni i łazience, bo właśnie w tych pomieszczeniach najczęściej zapala się i gasi światło 😉 Książka zainteresowała mnie silikonowymi pojemnikami do pieczenia ciast, więc niedługo mam zamiar zaopatrzyć się w choć jedno takie naczynie. Z kolei zasmucił mnie fakt, że rumiankowy papier toaletowy to pic na wodę. Ech, przynajmniej ładnie pachnie 😛 Moja mama na przykład, pokazała środkowy palec rozdziałowi o tuszach do rzęs, bo jak twierdzi, od studiów ma własne metody na przedłużanie żywotności i trwałości owych tuszów i żaden poradnik nie zmieni tego, co jej służy ponad 30 lat 😀 Muszę się też przyznać, że trochę zaskoczył mnie rozdział o reklamacjach i zwrotach. Ja cały czas myślałam, że każdy sklep jest zobligowany przyjąć zakupioną przeze mnie rzecz, bo takie jest prawo konsumenta. I wiecie co? Mam to gdzieś! Do tej pory dobrze wychodziłam na wykłócaniu się z ekspedientkami i nie mam zamiaru rezygnować z tego, tylko dlatego, że nagle dowiedziałam się, że się mylę 😛 To tak jak z moją alergią na czekoladę. Kilkanaście lat żarłam ją codziennie i nagle dowiedziałam się, że jestem na nią uczulona. Nie odczuwałam żadnych uciążliwych symptomów, więc dlaczego miałabym nagle zrezygnować z miłości mojego życia?

„Wiem, co kupuję” jest ciekawym poradnikiem, który w czasach konsumpcjonizmu na szeroką skalę, powinien znajdować się w każdym domu. My, konsumenci nie powinniśmy tak łatwo dawać się nabierać producentom artykułów domowych. To w końcu dzięki nam, kupującym, przemysł istnieje, więc powinniśmy domagać się produktów dobrej jakości, zamiast zadowalać się jakimś bublem. To naprawdę nic trudnego. Wystarczy raz na jakiś czas wybrać się na zakupy z głową i zaopatrzyć się w coś naprawdę dobrego, co będzie służyć nam przez wiele lat, a nie wyrzucać pieniądze w błoto raz na kilka miesięcy 😉 Książeczkę polecam wszystkim konsumentom, a ja zaraz biorę się za sprawdzanie wszystkich moich zabawek pod kątem atestów 😛

Ocena: 5+/6

Martycja

Za książkę do recenzji dziękuję Grupie Wydawniczej PUBLICAT 🙂

Reklamy

One response to “Wiem, co kupuję! Poradnik konsumenta – Sylwia Maj-Swicka i Dorota Frontczak

  • Natalia

    Myślę, że będzie to dla mnie przydatna książka. Staram się kupować świadomie, a każdy pomocnik, który mnie będzie uświadamiał co do wyborów zakupowych, jest mile widziany 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: