Mroczne Światło – Lesley Livingston


mroczne-swiatlo-tom-2Nie, nie zapomniałam o tej książce, a fakt że leżała na stosie innych nieprzeczytanych przeze mnie powieści prawie dwa lata mogę wyjaśnić moim małym natręctwem (jednym z wielu, wielu, wielu). Otóż, ja nie potrafię czytać drugiej części danej serii, jeśli nie posiadam lub nie będę posiadać na dniach ostatniej. Niedawno stwierdziłam, że chyba się nie doczekam zakończenia, więc wzięłam się za czytanie drugiego tomu. Wielka szkoda, że seria nie zdobyła większej popularności w Polsce.

Fabuła

Minęło pół roku od wydarzeń w „Oddechu Nocy”. Kelley poświęciła się teatrowi i z wielkim zapałem odgrywa różne role. Tym razem jest Julią ze sztuki „Romeo i Julia” – Shakespeare’a. Dziewczyna wczuwa się w rolę i ciężko pracuje, aby nie myśleć o ukochanym, który na rozkaz jej ojca – Oberona, poluje na dzikie zastępy w królestwie elfów. Dopóki nie unieszkodliwi wszystkich złych jeźdźców, nie może wrócić do ukochanej. Kelley wracając z prób zostaje zaatakowana w parku przez wodne istoty, a z opresji ratują ją podmieńcy, min. Maddox – najlepszy przyjaciel Sonnego oraz wilk Fennrys. Dziewczyna wraca do domu, gdzie jej współlokatorka Tyff siłą zaciąga ją na imprezę do królowej lata Tytanii. Wracają z zabawy, Kelley znów zostaje zaatakowana w parku, ale tym razem przez faceta z nożem, z którym dziewczyna z łatwością sobie radzi. Niestety ów nożownik wraca dnia następnego i atakuje protagonistkę dziwną mocą. Z opresji ratuje ją Fennrys, a kiedy okazuje się, że atakującym jest chochlik, Kelley ostatkiem sił otwiera bramę do krainy elfów.

W tym samym czasie Sonny ma nieprzyjemne spotkanie z królową jesieni Mabh, która próbuje mu wmówić, iż jej córka już go nie kocha i że woli wilka Fennrysa. Chłopak się wścieka, ale nie przeszkadza mu to nadal polować na dzikie zastępy. Niedługo potem, Sonny wyczuwa Kelly w jego świecie i widzi, jak ta, wraz z Fennem próbują się nie utopić w rzece. Chłopak ratuje oboje i pomimo chwilowej radości z ponownego spotkania podmieńca z księżniczką elfów, Sonniego zaczyna zżerać zazdrość…

Kim jest tajemniczy chochlik z dziwną mocą? Dlaczego Kelly nagle nie może korzystać ze swojej mocy? Czy Sonnemu uda się wybić resztki dzikich zastępów? Dlaczego król Oberon zaczął słabnąć? Czy Kelly i Sonny będą mogli żyć długo i szczęśliwie? Jakie sekrety skrywają władcy elfów? Co do tego wszystkie ma syrena mieszkająca u Maddoxa oraz co stanie się z teatrem? Na te wszystkie pytania otrzymacie częściową lub żadną odpowiedź 😛

Moim zdaniem

Po przeczytaniu „Mrocznego Światła”, zadałam sobie pytanie „dlaczego ta seria w Polsce się nie przyjęła?!”. Wydawnictwo Jaguar zawsze stara się wykupywać licencje na historie, które mają w sobie „to coś” lub wyróżniają się na tle innych serii dla młodzieży. Mnie powieści o elfach bardzo przypadły do gustu i to z wielu powodów, dlatego martwi mnie to, że trzecia część może w ogóle nie zostać w Polsce wydana 😦 Co prawda ja mogę zaopatrzyć się w anglojęzyczny egzemplarz (jak już wiele razy robiłam), ale co z czytelniczkami nie znającymi języka angielskiego, które również polubiły Kelley i Sonnego?

Co najbardziej mi się w książce podoba, to fakt, że narracja jest trzecioosobowa, skupiająca się na dwójce bohaterów – dziewczynie i chłopaku, a nie tak jak w przeciętnych paranormalach, gdzie akcja rozgrywa się z punktu widzenia (często nierozgarniętej) dziewczyny. Czytelnik jest świadkiem odrębnych przygód Kelley i Sonnego, co jest ciekawym i naprawdę dobrym posunięciem autorki. Poza tym, z tego co wiem, trudniej jest pisać książki w narracji trzecioosobowej, bo wtedy trzeba więcej myśleć i mieć choć trochę smykałki w pisaniu. Pisać z punktu widzenia jednej, mało oryginalnej bohaterki jest o wiele łatwiej. Pani Livingston ma u mnie dodatkowe punkty za wyłamanie się z konwencji narracji pierwszoosobowej 😉

Bohaterowie są mocną stroną historii. Kelley nie jest sierotą potykającą się o własne sznurówki, a moc, która się w niej obudziła w poprzedniej części, dodała jej pewności siebie oraz zmieniła jej trochę charakter. Dziewczyna nie boi się gwałcicieli w parku, czy złodziei w ciemnej uliczce, przez co niestety prowokuje do ataku, ale kończy się to zawsze źle dla przestępcy. Protagonistka oddaje całą siebie teatrowi, który kocha i nazywa swoim domem, a fakt że jej ukochany walczy w innym świecie, tylko motywuje ją do jeszcze lepszego aktorstwa i skupiania się na przydzielonych jej rolach. Jedyne do czego mogę się doczepić, to fakt że dziewczyna sama prowokuje niebezpieczne sytuacje wokół siebie, przez co strażnicy bramy oraz wiedźmy jej matki muszą biegnąć na ratunek księżniczce. Jeśli chodzi o Sonnego, to mam tylko jedno zastrzeżenie. Jego zazdrość potrafi być naprawdę irytująca. Jego postępowanie względem Oberona jest zrozumiałe i choć się z nim nie zgadzam, to jego dzieciństwo w królestwie zimy jest doskonałym wytłumaczeniem jego poczynań. Autorka postarała się, aby bohater miał odpowiednio wykreowany przez przeszłość charakter, dzięki czemu, chłopak wydaje się prawdziwy i nieidealny.

Zabrakło mi humoru, który towarzyszył „Oddechowi nocy” za sprawą kelpie, czyli wodnego konia. Tym razem mistyczne stworzenie towarzyszy Sonniemu podczas jego polowań, a Kelley została tylko elfka Tris, która jest przebojowa i uśmiechnięta, ale śmiechu, to u mnie nie wywoływała. Ta część jest poważniejsza, bo już sam początek opisuje śmierć elfa sprzed kilkudziesięciu lat. Do tego tęsknota za ukochaną osobą oraz nienawiść do rodziców również nie stwarzają powodów do śmiechu. Chyba tylko zazdrość Sonniego o Kelley jest pokazana troszkę z humorem. Reszta wątków jest jak najbardziej na poważnie. Szkoda, bo ja lubię się śmiać podczas czytania młodzieżówek, w końcu czytam je po to, aby poprawić sobie humor i pośmiać się z poczynań nastolatków.

Za to podobało mi się wyjaśnienie prologu oraz wyjście na jaw wielkiego sekretu, który był ukrywany przez królową Mabh, Oberona i pewnego elfa, którego imienia nie mogę zdradzić, gdyż mógłby to być spoiler (no i w sumie, to zapomniałam, jak ma na imię :P). Ogólnie tajemnic jest całkiem sporo i nie są one dziwne, czy niedorzeczne. Jest sporo nawiązań do celtyckich wierzeń, mitologii, czy twórczości Williama Shakespeare’a. Oprócz elfów pojawiają się wiedźmy, sukuby, wilki, ogry, rusałki, syreny, synowie enta i kilka innych istot, których nazw już nie pamiętam. Widać, że autorka zna się na różnych fantastycznych stworzeniach i że czerpała garściami z encyklopedii, legend i baśni o elfach i wróżkach. Czytając książkę da się odczuć, że pani Livingston nie jest żółtodziobem i w życiu bym nie pomyślała, że seria o córce Oberona i Mabh jest jej debiutem 🙂

Polecam, zachęcam, rekomenduję i zachwalam 😀 Może jak więcej osób przeczyta i polubi przygody elfów wraz z ich dworskimi intrygami, a walki dobra z dobrem, zła ze złem i dobra ze złem zaintrygują czytelników, Jaguar wyda w końcu trzecią część czego sobie i innym fanom serii życzę 😉

Ocena: 5-/6

Martycja

Reklamy

4 responses to “Mroczne Światło – Lesley Livingston

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: