Opublikowany w DonSzabla

Dziedzictwo przodków – Suren Cormudian


dziedzictwo-przodkowKsiążka „Metro 2033” zapoczątkowała cykl, w który zaangażował się cały świat. W Rosji zostały wydane książki autorów z różnych zakątków świata w tym z Ukrainy, Białorusi, Włoch czy Wielkiej Brytanii. Uniwersum Metro 2033 liczy (do dnia dzisiejszego) czterdzieści pięć tytułów. W Polsce wydawnictwo Insignis wydało sześć książek pod tym patronatem. Fani uniwersum domagali się polskiej odpowiedzi na liczne książki autorów z Rosji. Na przełomie sierpnia/września ją otrzymamy. Paweł Majka będzie odpowiedzialny za Metro 2033 osadzone w naszym rodzimym kraju. Pozostaje tylko trzymać kciuki i życzyć powodzenia.


Jako wielki fan postapokaliptycznych powieści regularnie sięgam po książki tego typu. W mojej biblioteczce znajdzie się kilku autorów, którzy pokazali drastyczną i dobitną wizję świata po wojnie nuklearnej. Jednym z tych autorów został Suren Cormudian. W swojej książce zabiera nas do miasta-twierdzy Königsberga. Przedsionka Berlina.

Akcja powieści toczy się w miejscu, które od czasów II Wojny Światowej jest owiane tajemnicą. Wszyscy bowiem wiedzą, że Kaliningrad był kiedyś twierdzą Hitlerowców, dzięki której mogli się bronić przed najazdem wojsk radzieckich. Do dzisiaj wiele tajemnic o tym miejscu pozostaje zagadką, a Suren Cormudian udowadnia, że pod ziemią jest jeszcze mnóstwo do odkrycia. Właśnie na tych legendach i domysłach opiera się fabuła powieści. Naturalnie autor przygotował jeszcze kilka innych smaczków, ale tych nie zamierzam zdradzać.
Głównym bohaterem powieści jest Sasza Zagorski. Człowiek, którego poznajemy jeszcze przed katastrofą. Jako nastolatek uwielbiał odkrywać nieznane tereny i badać tajemnice opuszczonych tuneli. Cudem uniknął katastrofy i nawet po latach eksploruje nieznane tereny w poszukiwaniu nieodkrytych miejsc. Należy on do społeczności Piątego Fortu. Nie są to jedyni ocalali w tym rejonie. Na niedalekim wojskowym poligonie w znacznie lepszych warunkach uchronili się przed zagładą żołnierze piechoty morskiej wraz z rodzinami. Losy tych dwóch społeczności połączy najazd nieprzyjaciela z dalekich rejonów świata. Będą musieli się zmierzyć z wrogiem i jednocześnie poznać tytułowe dziedzictwo przodków.

„Dziedzictwo przodków” to książka, która różni się od swoich poprzedniczek z tego uniwersum. Tunele metra zostały zastąpione tajemniczymi i mrocznymi korytarzami, które pozostawili naziści jeszcze za czasów II Wojny Światowej. Fanów mogę uspokoić. Książka jest klimatyczna nawet bez metra. A za to należy się ogromny plus autorowi. Temat II Wojny Światowej będzie nam towarzyszył przez całą książkę. Autor przygotował dla czytelników kilka ciekawostek związanych z tą tematyką, które zainteresują fanów historii i nie tylko. Przeplatanie tych dwóch wątków bardzo mi się spodobało. Główni bohaterowie zostali świetnie wykreowani. Każda postać ma swój wyrazisty charakter, który odróżnia ją od pozostałych. Niektórych bohaterów zdążyłem polubić, a innych wręcz znienawidzić. Warto dodać, że w książce znajdziemy kilka rozdziałów z dni przed katastrofą. Nie są one jakieś wybitne, ale stanowią miłą odmianę. Akcja nabiera dynamizmu dopiero pod koniec książki, gdzie wszystkie wątki splatają się w bardzo efektowny i zaskakujący sposób. Przez pierwsze rozdziały poznajemy mieszkańców dwóch społeczności i wydarzeń, które doprowadzą do wielkiego finału pod koniec książki. Fabuła i sposób prowadzenia akcji mnie nie nudziły. Wręcz przeciwnie. Śledziłem kolejne strony z zapartym tchem. Jedynym minusem tej powieści jest brak większego klimatu grozy i osamotnienia. Moim zdaniem ta książka jest „zbyt łagodna” jak na temat postapokaliptyczny. Chodzenie bez masek? Przemieszczanie się po zniszczonym terenie bez większych kłopotów? Coś tu nie gra. Pod tym względem autor trochę nawalił. Nie zmienia to jednak faktu, że „Dziedzictwo przodków” jest bardzo dobrą książka, która przygwoździ czytelnika na kilka ładnych godzin. Teraz pozostaje nam czekać na Metro 2033 osadzone w Polsce.

DonSzabla

Jedna myśl na temat “Dziedzictwo przodków – Suren Cormudian

  1. Czytalam Metro 33 Glukhowskiego i bardzo mi sie podobalo. Cos nowego, innego, zycie w podziemiu 🙂 Innych ksiazek, napisanych tym wzorem jeszcze nie mialam w swoich rekach, ale wszystko przede mna 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s