Zombie Survival – Max Brooks


zombie-survivalZombie istnieją. Możecie się śmiać, możecie pukać się w czoło, ale one istnieją, istniały i będą istnieć. No bo niby czemu podania o nich pojawiają się w niemal wszystkich kulturach świata? One istnieją, a rządy wszystkich państw zatajają tę wiedzę, żeby nie siać paniki. Owszem, udaje się tu i ówdzie zniszczyć ognisko zarazy przed wybuchem epidemii (pamiętacie zeszłoroczny atak na bezdomnego?), ale nie zawsze będziemy bezpieczni i właśnie w tym celu Max Brooks wydał swoją książkę.

Troszkę o samej książce

Książka „Zombie Survival” napisana jest, jak każdy inny poradnik przetrwania, zawiera rady i porady, ostrzeżenia, uwagi oraz troszkę historii i jest podzielona na osiem działów.

„Zombizm: Mity i Rzeczywistość”, porównuje obraz zombie przedstawiany w mediach z tym prawdziwym z akt, przekazów ustnych, itp. Z tego działu dowiecie się między innymi jaka jest różnica pomiędzy zombie voodoo, a żywym trupem zarażonym wirusem. Dowiecie się też o samym wirusie, sposobie jego przenoszenia i metodach unikania zarażenia.

Dział „Uzbrojenie i Techniki Zwalczania”, jak sama nazwa wskazuje, podpowiada jakiej broni (mamy tu szczegółowe opisy konkretnych rodzajów broni białej i palnej) użyć w walce z zombie i jakich technik używać, także w zwarciu bezpośrednim. Jedną z ciekawostek wymienionych w tym dziale jest to, że piła spalinowa, wbrew temu co pokazuje się w filmach, jest niemal najgorszą bronią przeciwko zombie.

„Obrona”, czyli jak się bronić, gdzie się bronić, jak długo i przy pomocy jakich przedmiotów.
„Ucieczka”, czyli co zrobić, gdy obronić pozycji się nie da, jak rozplanować podróż, w jaki sposób się przemieszczać, przez jaki teren, oraz jakie pojazdy się przydadzą.
„Atak” – ten dział akurat, wbrew pozorom, nie jest o tym jak rzucić się w stado zombie i w akompaniamencie muzyki metalowej, wycinać żywe trupy w pień. Wręcz przeciwnie, gdyż pokazuje nam, iż liczy się przede wszystkim rozwaga i dobre planowanie, a do ataku przystępować powinniśmy tylko po konkretnej analizie, zwłaszcza potencjalnych zysków i strat.

„Przeżyć w Świecie Żywych Trupów”, czyli co by się stało, gdyby doszło do epidemii zombie czwartego stopnia, czyli tak zwanej zombie apokalipsy.

„Zombie na Przestrzeni Dziejów”, czyli mniej lub bardziej udokumentowane przypadki napotkania zombie począwszy od czasów antycznych, aż po współczesność.

„Dziennik Epidemii”, czyli miejsce na własne notatki o walce z żywymi trupami.

Wszystko jest odpowiednio podzielone i czytelne, przez co nawet sięgając książkę w pośpiechu, szybko znajdziemy to, czego szukamy.

Bo oczywiście za dobrze być nie może…

Całość czyta się bardzo dobrze. Język jest dosyć prosty, więc czuje się, że nie mamy do czynienia z publikacją naukową. W działach mamy nawiązania do wcześniejszych lub późniejszych fragmentów tekstu, rozważane są różne opcje, co pokazuje, że autor spędził nad książką mnóstwo czasu i poświęcił się jej bezgranicznie. Nie ma niestety przypisów, przez co jeśli chcemy dowiedzieć się o konkretnej rzeczy czegoś więcej (np. o Zombie z Saint Thomas), skazani jesteśmy na wizytę u wujka Google, a książka traci sporo w kwestii bycia poradnikiem. Kolejną rzeczą, która zabolała mnie jeszcze bardziej jest użycie pewnego sformułowania w dziale o broni. Tłumacz, zamiast oryginalnego „liberals and conservatives fight over them” (czyli „liberałowie i konserwatyści walczą/kłócą się o nie”), napisał „lewaccy politycy chcą ich zakazać”, co dla mnie absolutnie skreśliło książkę jako poradnik i aż odechciało mi się czytać. No bo jak można przerabiać prosty tekst autora na modłę własnych poglądów politycznych i co ma do tego sztylet (Lewak – duży sztylet o rękojeści zamkniętej trzymany (jak nazwa wskazuje) w lewej dłoni [wikipedia])?! Jedyne, co mnie pociesza, to fakt, iż jest to babol tłumacza, a nie autora.

Książka zawiera też całkiem pokaźną ilość ilustracji, jednak osobiście czułem, że są one zbędne, bo ani nie ma wśród nich projektów lub rysunków technicznych, ani też rzeczy, które nie byłyby opisane w tekście. Smutne jest też to, iż treść Zombie Survival dopasowana jest do amerykańskich realiów, przez co rozdział o broni palnej i kilka innych fragmentów możemy tak naprawdę pominąć, chyba że mamy dostęp do sprzętu wojskowego.

Reanimując TFU! Reasumując

Książkę polecam przede wszystkim ludziom, którzy wierzą, że zombie istnieją, lub mogą zostać powołane do życia jako efekt badań nad bronią biologiczną. Ba! Przecież nawet armia USA opracowała ostatnio profesjonalny plan działania w przypadku epidemii zombie, więc czemu zwykły człowiek nie mógłby się na nią przygotować? Z Zombie Survival dowiecie się wszystkiego, co musicie wiedzieć o walce z żywymi trupami, a kto wie, może i techniki survivalowe w niej opisane przydadzą się również przy innej niezbyt przyjemnej okazji 😉

Dla mnie jest to publikacja obowiązkowa i jedyne czego żałuję, to że nie zabrałem się za nią wcześniej.

Ocena 4+/6

Raven

Reklamy

2 responses to “Zombie Survival – Max Brooks

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: