Opublikowany w Martycja

Dotyk Łajdaka – Mia Marlowe


dotyk-lajdakaNiedawno byłam nad morzem przez kilka dni i jak zawsze musiałam wybrać sobie odpowiednią książkę wypoczynkową. Tym razem wybór padł na lekki erotyk komediowo-przygodowy, czyli kolejną część trylogii pani Mii Marlowe – autorki „Dotyku złodziejki” 🙂

Fabuła

Jacob Aubrey Preston uwielbia uwodzić i sypiać z mężatkami, gdyż panny mogłyby przypadkiem chcieć wyjść za niego za mąż, a małżeństwo jest ostatnią rzeczą, której potrzebuje. Młody mężczyzna jest dość zamożny, ma opinię łajdaka i skrywa przed wszystkimi pewien sekret. Otóż potrafi słyszeć metale, a kiedy je dotknie, to widzi przeszłość danego metalowego przedmiotu oraz ludzi, którzy ów metal dotykali. Tylko jego wierny lokaj Fenwick zna tajemnicę Jacoba i pomaga mu, podczas migren, które dostaje jego pan po „wycieczkach w przeszłość”. Dzięki swej umiejętności, pan Preston ma nie tylko opinię łajdaka, ale również wspaniałego detektywa od beznadziejnych spraw. Właśnie dlatego Lady Julianne Combourne postanawia wynająć go w pewnej delikatnej sprawie. Kobieta jest młodą wdową po Lordzie Algernonie. Uważa się, iż jej stary mąż popełnił samobójstwo, w co Julianne nie wierzy. Pragnie pomocy Prestona, aby udowodnić swojemu pasierbowi oraz środowisku arystokratycznemu, że jej mąż został tak naprawdę zamordowany.

Podczas pierwszego spotkania Lady Combourne oraz Sir Preston nie pałają do siebie sympatią. On traktuje ją jak kolejną trzpiotkę, a ona jego jak wroga. Pomimo początkowej niechęci, rozpoczynają współpracę. Oprócz oczyszczenia Lorda Algernona z samobójczego czynu, należy również odnaleźć pewien sztylet, który należy do zestawu siedmiu identycznych ostrzy. Kobieta pragnie skompletować całość, gdyż właśnie tym przed śmiercią zajmował się jej mąż. Julienne oczywiście skrywa prawdziwy powód odnalezienia owych noży, ale nie ma zamiaru mówić o tym panu Prestonowi. Z kolei Jacob wie, że kobieta coś ukrywa i pragnie poznać jej wszystkie sekrety, dzięki swojemu dotykowi, gdyż Julienne jest nie tylko piękną i inteligentną, ale również niesamowicie intrygującą kobietą.

Tak oto rozpoczyna się przygoda dwójki bohaterów, którzy nie pałają do siebie sympatią. Oczywiście w trakcie poszukiwań, ich zachowanie względem siebie zmieni się o 180 stopni 😉

Moim zdaniem

Akcja powieści rozgrywa się w roku 1859, czyli w czasach wiktoriańskich, kiedy to Wielką Brytanią rządziła królowa Wiktoria, a zwykłe kobiety, czy to arystokratki, czy plebejuszki nie miały za wiele do gadania. Główna bohaterka była kiedyś aktorką, co dawało jej choć trochę wolności i możliwości decydowania o sobie, choć marnie zarabiała. Dzięki małżeństwie z Lordem Algernonem otrzymała tytuł, pieniądze i pozycję w społeczeństwie, a dzięki temu, że mąż był stary i wyrozumiały, Julienne miała również swobodę. Po śmierci Algernona przez dwa lata żyła w żałobie, co dało jej kolejne prawa w społeczeństwie zdominowanym przez mężczyzn. Niestety, kiedy okres żałobny się skończył, jej pasierb zaczął zmuszać ją do ponownego zamążpójścia pod groźbą utraty majątku. Sytuacja protagonistki pokazuje, jak czasy wiktoriańskie były okrutne dla kobiet i to w królestwie rządzonym przez kobietę! Julienne walczy o zachowanie niezależności oraz o dobre imię i pieniądze, które ma szanse zarobić sama, aby nie być skazaną na powtórny ożenek. Autorka w swojej serii pokazuje, jak ciężkie życie miały kobiety, a zwłaszcza te inteligentne i silne, które musiały zwracać uwagę na konwenanse, co nie zawsze im wychodziło.

Oprócz sytuacji materialnej kobiet, pani Marlowe zawarła w książce również histerię, a dokładniej leczenie tej iście kobiecej przypadłości. Kto oglądał film „Histeria – romantyczna historia wibratora”, ten wie na czym polegało w tamtych czasach leczenie histerii 😀 Ci z was, którzy nie mają pojęcia polecam zapoznanie się z filmem lub poszukanie informacji w internecie. W skrócie mogę tylko napisać, że ma to związek z zaspokajaniem seksualnym 😉

Co mnie bardzo ucieszyło w „Dotyku łajdaka” to gościnne pojawienie się bohaterów z „Dotyku złodziejki”, czyli Violi i Quinna 😀 Co prawda Jacob wspominał na początku, że jedna z jego kuzynek ma podobną do niego przypadłość, jednak nie spodziewałam się, że Viola również pojawi się w historii i to kilka razy. Co prawda nie będzie mogła uczestniczyć w poszukiwaniach, ale udzieli gościny Julienne i się z nią zaprzyjaźni. Obie nawet plotkują o Jacobie i dzięki bohaterce poprzedniej części, obecna protagonistka będzie podbudowana faktem, że nie jest jedyną inteligentną kobietą, która pragnie więcej praw dla płci pięknej.

Oprócz Violi i Quinna autorka również dodała antagonistę w postaci Sir Malcolma Ravenwooda, który jest członkiem zakonu druidów. Facet również posiada pewne zdolności, a jego marzeniem jest władza nad Anglią (aż dziw, że nie nad światem :P) Ravenwood skutecznie uprzykrza życie bohaterów, a przez niego Julienne wpada w niezłe tarapaty, tak samo jak Gilbert Stout, który jest chłopcem na posyłki Prestona. Dzieciak dorabia sobie śledzeniem oraz zaczerpywaniem różnych potrzebnych informacji przez co również staje na drodze Sir Malcolma.

Oprócz humoru, czasów wiktoriańskich i akcji jest oczywiście erotyka. W końcu to powieść erotyczna, więc seks w większej lub mniejszej ilości musi się pojawić 😛 Opisy są dość szczegółowe, trochę romantyczne, a miejscami przesadzone i… zakłamane. Nie zaczytuję się niestety w erotykach, więc nie wiem, w ilu są tak upiększone, jak to ma miejsce w recenzowanej przeze mnie powieści, ale nie wierzę, po prostu nie wierzę w to, że w dziewiętnastym wieku zapach kobiecych płynów był lepszy niż perfumy, chyba że w tamtych czasach perfumy cuchnęły bardziej niż port rybny! Do tego namiętne pocałunki o poranku, które mają być romantyczne, są tak naprawdę obrzydliwe, chyba że ludzie w tamtych czasach mieli miętowe oddechy o poranku bez mycia zębów 😛

Ogólnie „Dotyk łajdaka” jest powieścią lekką, sympatyczną, zabawną, przygodową i erotyczną. Jeśli szukacie historii pornograficznych z sadyzmem i masochizmem w tle, to się rozczarujecie. Tutaj mamy do czynienia z fabułą, która co najwyżej wywoła rumień na twarzy, ale gorąco wam się raczej nie zrobi. Chyba, że jesteście pruderyjne, to wtedy być może zrobi wam się mokro, a w takim wypadku polecam sok z cytryny, który jest idealny na spocone dłonie 😛

Ocena: 4+/6

Martycja

Jedna myśl na temat “Dotyk Łajdaka – Mia Marlowe

  1. Czytałam (wybiórczo) powieść erotyczo-pornograficzno-sadystyczną :P, osadzoną w czasach wiktoriańskich i tam również mężczyźni zachwycali się niebiańskim zapachem wszelakich płynów i wydzielin kobiecych 😀 A więc musi być w tym choć odrobina prawdy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s