Akademia wampirów 4: Przysięga Krwi – Richelle Mead


akademia-wampirow-tom-4-przysiega-krwiUwielbiam tę serię, i pomimo że przedprzedostatnia część różni się od pozostałych miejscem akcji, to i tak czytałam książkę z zapartym tchem, przeżywałam przygody nastoletniej dampirzycy, wyzywałam zachowanie nastoletniej Morojki i prychałam na strzygę Dymitra 😉

Fabuła

Rose ucieka z Akademii do Sankt Petersburga, aby spełnić przyrzeczenie, które złożyli sobie oboje z Dymitrem – kiedy któreś z nich zostanie przemienione w strzygę, to drugie zabije to pierwsze. Protagonistka wyznaje wszystko swojej przyjaciółce Lissie, a potem pomimo usilnych błagań i łez ze strony morojki, dampirzyca udaje się w podróż na Syberię. Na miejscu lokuje się w hotelu i przez kilka dni chodzi w miejsca, gdzie mogliby pojawić się moroje lub dampiry. W trakcie kilku dni udaje jej się tylko namierzyć i zabić kilka strzyg, jednak żadnych informacji nie udaje jej się zdobyć. Pewnego dnia na jej drodze pojawia się alchemiczka Sydney, która jest bardzo niezadowolona z faktu, że dampirzyca zabija strzygi i zostawia ich ciała tak, że jakiś człowiek mógłby je odkryć. Okazuje się, że alchemicy, moroje i dampiry od kilku wieków razem współpracują przy ukrywaniu sekretu istot nadprzyrodzonych przed zwykłymi śmiertelnikami oraz przy eliminacji strzyg. Sydney pomimo niechęci do Rose, zgadza się ją zaprowadzić do miasteczka, gdzie żyją dampiry. Na miejscu dochodzi do ataku strzyg, w trakcie którego główna bohaterka wpada w panikę przez co przywołuje duchy i traci przytomność. Budzi się w domu rodzinnym Dymitra, a osobą która się nią zajmuje, jest matką jej ukochanego.

W tym samym czasie, w szkole świętego Władimira, Lissa próbuje sobie poradzić z bólem po wyjeździe Rose. Dziewczyna jest rozgoryczona, bo jej najlepsza przyjaciółka ukrywała przed nią fakt, że jest zakochana w nauczycielu, a potem zostawiła ją, aby znaleźć Dymitra i spełnić dane mu przyrzeczenie. W szkole następuje zmiana kadrowa. Dyrektorkę zastępuje Eugene Lazar, który wprowadza do szkoły swoją córkę – Avery.

Moim zdaniem

„Przysięga Krwi” zmienia główne miejsce akcji ze szkoły na miasteczko rodzinne Dymitra, czyli Omsk. Dzięki temu autorka mogła wprowadzić wiele nowych postaci. Poznajemy rodzinę strażnika – jego matkę, babkę, starszą siostrę i jej dziecko, dwie młodsze i małego brata. Prócz nich, poznajemy również małżeństwo moroja i dampira, których łączy pewna więź, kilku dampirów i jedną dampirkę, którzy nie są strażnikami i polują na strzygi na własną rękę oraz tajemniczego moroja, który nie należy do arystokratycznej rodziny, ale jest bardzo bogaty i wpływowy, przez co Rosa ochrzciła go mianem „ojciec chrzestny”, gdyż nie raz groźbą załatwiał, co chciał. Tylko protagonistki Abe nie potrafił przekonać swoją siłą „perswazji” do opuszczenia Omska. W szkole, z kolei, pojawia się nowy dyrektor wraz z córką i synem oraz ich ochroniarzami. Autorka przedstawiła nam również kilka strzyg, między innymi, dawną nauczycielkę Dymitra! W książkach Richelle Mead zawsze gości wielu bohaterów głównych, czy drugoplanowych, a w czwartej części „Akademii Wampirów” jest ich tak dużo, że na początku strasznie mi się mieszały imiona, a w połowie lektury nie byłam pewna, czy ta postać, to ta sama, która zrobiła, bądź powiedziała to i tamto 😛

Oczywiście nie zabraknie starych dobrych bohaterów poprzedniej części. Rose nadal wnika w umysł Lissy, dzięki temu wie, co dzieje się w murach szkoły oraz u przyjaciół. Christian nadal chodzi z przyszłą królową morojów, a Adrian pomimo uczuć względem protagonistki flirtuje z innymi uczennicami, a zwłaszcza z Avery, która zostaje nową przyjaciółką Lissy. Rose oczywiście będzie o tę nową znajomość zazdrosna, ale jej obietnica jest silniejsza, więc ma zamiar zrobić to, po co przyjechała na Syberię. Pojawia się również Dymitr, ale będąc strzygą, jest to już zupełnie inna osoba, choć Rose ma nadzieję, że gdzieś tam w głębi serca znajduje się jej dawny ukochany. W ogóle, to jest bardzo fajna scena ich pierwszego spotkania w Omsku. Dymitr nie omieszkał dać reprymendy swojej uczennicy za złe ocenienie sytuacji oraz zawahanie się, które może kosztować życie. Na szczęście skończyło się tylko nokautem i utratą przytomności 😛

Spodobało mi się, jak autorka wykreowała związek Rose i Dymitra. Nawet teraz, kiedy on teoretycznie nie żyje, widać że coś do siebie czują. Dziewczyna przez całą powieść walczy z uczuciami miłości do dawnego kochanka oraz obowiązkami łowcy strzyg i strażniczki morojów. Nie raz za mętlik w głowie zapłaci fizycznie i psychicznie, przez co znajdzie się nawet w potrzasku na obcym terytorium i w sidłach wrogów. Dymitr nadal wszystko pamięta, jednak jego charakter się zmienił, a jego zachowanie jest bezwzględne i brutalne. Chce przemienić Rose w strzygę, bo byłaby jego idealną partnerką w walce o władzę. Pomimo jego przywiązania do dampirzycy, widać że bardziej zależy mu na dominacji i władzy, a niż na dziewczynie. Ona ma być tylko środkiem do celu i nie zawaha się jej zniszczyć, jeśli mu się nie podporządkuje. Z relacji uczeń-nauczyciel, przez partner-partnerka i kochanków, ich związek zmienił w toksyczny.

Oprócz poszukiwań i ścigania byłego nauczyciela, ta powieść ma również wiele tajemnic i sekretów, które tylko czekają na rozwiązanie. Mamy tajemniczego Abe’a, który nęka główną bohaterkę. Strzygi to nadal jedna wielka niewiadoma, choć dampirka zaczyna powoli poznawać informacje, o których nie miała dotąd pojęcia. Jest też babcia Dymitra, która jest potocznie nazywana wiedźmą i to nie tylko dlatego, że potrafi przewidywać różne rzeczy oraz małżeństwo morojki i dampira, którzy rzucą trochę więcej światła na pocałunek cienia. Oczywiście jest też sprawa z nowym dyrektorem akademii świętego Władimira, dziwne zachowanie brata rozrywkowej Avery oraz zmiana w zachowaniu Lissy. Dziewczyna poi się często alkoholem, a jej postępowanie jest nierozsądne i naganne. Nie zapominajmy również o Sydney i jej alchemii, która jest totalną nowością w serii „Akademii wampirów”. Rose uda się rozwiązać prawie wszystkie niewiadome, jednak jest pewna legenda, której dokładna treść jest dla protagonistki najważniejsza. Zapewne będzie o niej w kolejnej części serii, czego doczekać się nie mogę 😉

„Przysięga Krwi” wyróżnia się na tle pierwszych trzech części. Nie dość, że miejsce akcji jest inne i to przez większość powieści, to jeszcze Lissa została zepchnięta na drugi plan. Rose stała się jeszcze ważniejsza nie tylko za sprawą sytuacji, w której się znalazła, ale również przez fakt, że w bardzo krótkim czasie dorosła. Brakowało mi humoru, którego jest w tej części, jak na lekarstwo Wiem, że autorka prawie się go pozbyła, bo wydarzenia i postępowania są poważniejsze i doroślejsze, jednak mnie i tak brakowało ciętych ripost, kłótni damsko-męskich, czy dziecinnych zachowań. Reszta serii czeka już w moim pokoju i dumnie okrywa się kurzem. Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się poznać dalsze losy panny Hathaway 🙂

Ocena: 5+/6

Martycja

Reklamy

One response to “Akademia wampirów 4: Przysięga Krwi – Richelle Mead

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: