Cień Nocy – Andrea Cremer


cien-nocyKolejna książka z odleżynami została przeze mnie przeczytana 😀 Powolutku nadrabiam paranormalne romanse sprzed kilku lat. Po raz kolejny się nie rozczarowałam książką z wydawnictwa Amber. Chyba miałam przeczucie, które powieści kupować, a które nie 😛 Tym razem mamy wilkołaki, czyli tematykę dość mało popularną, bo jeszcze kilka lat temu królowały wampiry.

Świat przedstawiony

Bohaterowie żyją w naszych czasach z dala od wielkich metropolii Kolorado. Mieszkają w miasteczku i uczęszczają do Górskiego liceum w Vail. Pomimo iż są wilkami, na co dzień chodzą w ludzkiej postaci i spędzają czas, jak zwykłe nastolatki, z tą jedyną różnicą, że już od dziecka są szkoleni na Strażników, a ich zadaniem w przyszłości będzie chronienie świętych miejsc i Opiekunów przed Poszukiwaczami, czyli zawód wykonywany aktualnie przez rodziców. W Vail istnieją dwa klany – Cień Nocy i Kara Nocy, a niedługo ma powstać trzeci, w którego skład mają wchodzić nastoletni członkowie obu wymienionych klanów, po unii, czyli ukończeniu pełnoletności młodych alf szkolnych watah. W świecie pani Cremer panuje hierarchia, w której najwyżej są Opiekunowie, czyli czarownicy, następnie Strażnicy, a na końcu zwykli ludzie. Oczywiście nie oznacza, to że wilki żywią się ludźmi, a czarownicy wilkami 😛 To raczej podział społeczny na klasę wysoką, średnią i niską. Nad Strażnikami czuwają Opiekuni, którzy zapewniają wilkom wszystko, czego potrzebują. Jednak czasami do Vail przedostają się Poszukiwacze, którzy chcą zabić Opiekunów. Nie wiadomo jednak, kim dokładnie są ci najeźdźcy. Do liceum uczęszczają dzieci strażników, opiekunów i ludzi, i również w szkole bardzo dobrze widać hierarchę. Unia jest ważnym świętem dla młodych wilków, gdyż wtedy następują zaślubiny alfy płaci męskiej i żeńskiej, którzy właśnie ukończyli osiemnaście lat. Reszta watahy ma możliwość połączenie się z osobą, którą kochają, jednak decydujące zdanie ma Opiekun.

Fabuła

Calla i Brynn podczas jednego z patroli natykają się na niedźwiedzia Grizli, który zaatakował zagubionego turystę. Alfa pomimo zakazu, pomaga chłopakowi i wraz z Brynn zabijają niedźwiedzia. Po wszystkim okazuje się, że turysta jest śmiertelnie ranny, więc Calla łamie kolejny zakaz i swoją krwią ratuje życie chłopakowi.

Po patrolu dziewczyny ustalają, że nic się nie wydarzyło i wracają do domów. Główna bohaterka w domu spotyka Opiekuna Luminię oraz Zmory, które jej towarzyszą. Wraz z rodzicami ustalają szczegóły Unii Calli i Rena. Dziewczyna się wkurza i idzie do swojego pokoju, gdzie czeka ją kolejna niemiła niespodzianka. Matka zakupiła jej kilka spódnic i wyrzuciła kilka „chłopięcych” ciuchów. Do Samhain pozostało niewiele czasu, więc alfa ma zachowywać się bardziej kobieco. Młodszy brat – Ansel, strasznie współczuje siostrze i przy okazji troszkę jej dokucza, co kończy się warczeniem.

Następnego dnia w szkole, watahy Calli (beta Brynn, młodszy brat Ansel, Mason i Fey) oraz Rena (beta Dax, kochanka Sabina, Cosette i Neville) spotykają się na korytarzu szkolnym. Ren prosi Callę o próbę pojednania obu klanów jeszcze przed unią, na co protagonistka się zgadza. Niestety kolejny zgrzyt pojawia się na lekcji, gdyż do klasy trafia nowy uczeń o imieniu Shay, który okazuje się być chłopakiem, którego uratowała Calla.

Kiedy Logan – syn Opiekuna Efrona, który również chodzi do liceum Veil zaprasza oba klany na imprezę do dobrego klubu, nikt nie jest zadowolony. Na miejscu bohaterowie dowiadują się kilku nieciekawych rzeczy, a Shay okazuje się być bratankiem czarownika Emile’a, który po wielu latach wrócił do Veil. Shay jest równie zdziwiony, co klan Kara i Cień Nocy. Na domiar złego, Shay pamięta, co zrobiła Calla i próbuje się dowiedzieć, co to wszystko znaczy, a żeby nie było za mało wrażeń, dwójkę nastolatków atakują Poszukiwacze.

Kim są Poszukiwacze? Dlaczego Shay nie ma i nie może mieć o niczym pojęcia? Dlaczego Calla czuje pociąg do Shaya, choć powinna kochać Rena? Jakie sekrety skrywają Opiekunowie? Dlaczego wilkom nie wolno odwiedzać świętych miejsc? I dlaczego Unia oraz stworzenie nowego klanu są nagle takie ważne? Jakie tajemnice chowają pozostali członkowie klanów? Kim jest szkolna pielęgniarka Flynn? Tego dowiecie się w następnym odcinku 😛

Moim zdaniem

Na naszym rynku książkowym, powieści młodzieżowe z wilkami, bądź wilkołakami można policzyć na palcach dwóch rąk, co oznacza, że jest ich trochę, ale nie na tyle, aby sypać tytułami, jak z rękawa. Osobiście na poczekaniu mogę podać tylko jedną serię z likantropami w roli głównej – „Strażnicy Nocy”. Tam każda część była o jednej nastolatce, która z czasem miała przemienić się w wilka. W serii „Cień Nocy” nastolatki od samego początku mają pojęcie o swoich zdolnościach i nie muszą czekać na tego jednego jedynego, aby po raz pierwszy się przemienić. Bohaterowie pani Cremer są wilkami od narodzin i bez problemu przemieniają się w wilki, kiedy tylko mają na to ochotę. Oczywiście czasami dzieje się to bez zaplanowania, na przykład podczas dużego stresu lub złości, ale generalnie zmiana z człowieka w wilka i odwrotnie jest dla nich łatwa, jak zgięcie ręki w łokciu, czy zrobienie dużego kroku nogami. Na początku chciałam się doczepić, że ich transformacje są totalnie beznadziejne i ani krzty w nich logiki, bo jakoś ciuchy same znikają i magicznie same się pojawiają (nie to co Jacob ze „Zmierzchu”, czy nastolatki ze „Strażników Nocy”), jednak później autorka wytłumaczyła ten fakt, tak banalnie, że sama bym na to nie wpadła 😀 I straciłam rzecz, do której chciałam się przyczepić 😛

Fabuła jest wciągająca, interesująca i tajemnicza. Akcja często gna, więc nie ma momentów, w których mogłabym się ponudzić lub ponarzekać. Autorka stworzyła ciekawy świat pełen istot nadnaturalnych, magii i rozterek sercowych oraz natury lojalnościowej. Przewodnim motywem wydaje się być trójkąt pomiędzy Callą, Renem i Shayem, jednak po zastanowieniu się stwierdzam, że głównym wątkiem jest raczej Calla i jej pragnienie wolności, niezależności i równouprawnienia. Niestety w jej świecie, to mężczyźni rządzą stadem, a jeśli alfą jest samica, to ona i tak musi się słuchać alfy rodzaju męskiego. Wszystko to sprawia, że główna bohaterka powoli buntuje się przeciwko swojemu przeznaczeniu. Dodatkowo dziewczyna zaczyna mieć również wątpliwości, co do związku z Renem i wplątuje się w trójkąt z dwoma facetami. Niby to taka „klisza” i nie każdemu przypadnie to do gustu, jednak mnie się ta figura nawet spodobała, gdyż wewnętrzna walka dziewczyny pomiędzy obowiązkiem i pragnieniem przenosi się również na facetów, Ren oznacza coś pewnego i znanego, a Shay coś nowego i niewiadomego.

Odniosłam wrażenie, że pani Andrea Cremer wykorzystała wilkołaki, aby przeszmuglować w swojej historii taką tematykę, jak szowinizm, hierarchia, niewolnictwo i homoseksualizm. Tak jak wątek z szowinizmem, rygorystycznym przestrzeganiem hierarchii i brakiem równouprawnienia nie zaskoczyły mnie, a tylko sprawiły, że spojrzałam na fabułę bardziej poważnym okiem, to homoseksualizm sprawił, że nabrałam do pani Cremer podziwu i szacunku, bo poruszenie tak (w pewnych środowiskach) kontrowersyjnego tematu może sprawić, że czytelnicy zrażą się do autorki, co za tym idzie, zaryzykowała, a to jest na plus. Oprócz wątków powyżej, w książce znalazło się również miejsce dla miłości (hetero, homo, rodzicielskiej i braterskiej), przyjaźni pomiędzy wilkami oraz walki dobra ze złem, choć nie do końca wiadomo kto jest tak naprawdę wrogiem, a kto przyjacielem. Tajemnice i sekrety czekają na rozwiązanie w trakcie akcji. Śmierć i zabijanie są na porządku dziennym, a erotyka przewija się co jakiś czas, choć Calla musi pozostać dziewicą, co nie zmienia faktu, że nie raz znajdzie się w samym środku namiętnych uniesień (oczywiście na tyle namiętnych, na ile pozwala status dziewicy. Szkoda, że prawiczkiem nie trzeba być podczas unii. Faceci jak zwykle mogą więcej). Cała ta walka z brakiem równouprawnienia, sprowadzania roli kobiety to bycia służącą mężczyzny oraz dyskryminacja ludzi na tle orientacji seksualnej powoduje, że nie jest typowy romans paranormalny dla nastolatek, bo autorka poprzez świat wilków pokazuje, jak źle mają kobiety w społeczeństwie zdominowanym przez mężczyzn oraz że płeć piękna zawsze musi walczyć o swoje, nawet jeśli hierarchia, dominacja i uległość są wpajana dziewczynom od najmłodszych lat.

Co do bohaterów, to w „Cieniu Nocy” mamy ich całkiem sporo i każdy z nich ma inny wyróżniający się charakter. Ren jest typowym macho, ale z biegiem historii zmienia się w sprawiedliwego przywódcę, Shay jest chłopakiem z sąsiedztwa, który stopniowo zaczyna pokazywać pazurki, Calla jest silną i niezależną kobietą, która zaczyna mieć dość przeznaczenia i bycia posłuszną przyszłemu mężowi, Bryn jest wspaniałą przyjaciółką, na którą zawsze można liczyć, Ansel jest typowym młodszym bratem z poczuciem humoru, który musi nagle dorosnąć, Sabina jest typową lafiryndą, a Cossette typowym klonem, który bez Sabiny nie wie co robić, Dax to podręcznikowy osiłek i homofob, Fey jest kłótliwa i często chodzi wkurzona, a Mason i Neville to dwójka klasowych klaunów. Jeden ma talent muzyczny, a drugi literacki. W książce mamy również nauczycieli, rodziców i osoby, które znęcają się nad słabszymi oraz te, które chcą chronić i pomagać. Nie zabrakło też sukubów, zmor i dziwnych magicznych istnień.

„Cień Nocy” jest pierwszą częścią trylogii o nastoletnich wilkach, które bardzo szybko muszą dorosnąć i stanąć do walki ze złem oraz w obronie swoich rodzin i Opiekunów. W powieści mamy mnóstwo akcji, bohaterów i tajemnic, a wszystko to sprawia, że książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Mam nadzieję, że kontynuacja jest równie zaskakująca i wciągająca 🙂 Jedynym minusem, jaki znalazłam, jest zakończenie. Dlaczego? Nie znoszę cliffhangerów!

Ocena: 5/6

Martycja

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: