Przystań Julii – Katarzyna Michalak


przystan-julii-b-iext26343280W czasie ostatniego wyjazdu w rodzinne strony, zabrałam ze sobą niesamowitą książkę. Akurat dostałam ją w swoje ręce i nie mogłam pozwolić sobie na to, aby czekała samotnie w domu przez ponad tydzień! Chyba zapłakała by się biedna w domu!
O jakiej książce mowa? Chodzi o ostatnią cześć Kwiatowej Trylogii od Katarzyny Michalak „Przystań Julii”. Nie wiem czy pamiętacie, ale dwie poprzednie części bardzo mnie oczarowały i wciągnęły. Do tych powieści powrócę nie raz.
Jak na ich tle wypadło zakończenie przygód mieszkanek ulicy Leśnych Dzwonków?

Od śmierci Jakuba minęło kilka miesięcy. Jego najbliżsi pogrążyli się w żałobie i rozpaczy. Lukasz bezgranicznie oddał się pracy, pozostawiając Kamile samotnie z jej własnymi problemami. A największym problemem dziewczyny jest opieka, nad zamykającą się ponownie w swoim świecie ciężarną przyjaciółką, oczekującą narodzin dziecka ukochanego Jakuba. U Julii, która na ulicy Leśnych Dzwonków nie mieszkała za długo, jednak zagościła, ze wzajemnością, w sercach dziewczyn, świat stanął do góry nogami. Zraniona podwójną zdradą, męża i nastoletniej córki, wyjeżdża do odziedziczonej po ciotce chatki. Tam próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Pomocą służy jej sąsiad Grzesiek, właściciel pobliskiego pensjonatu i… Odnaleziona przypadkiem miłość sprzed lat. Lecz czy to wystarczy aby kobieta stanęła na własnych nogach?
Co tak naprawdę przyczyniło się do śmierci Jakuba? Kto zagraża Łukaszowi, Kamili i ich firmie? Czy Małgosia bez miłości Jakuba odnajdzie w sobie dość siły, aby walczyć o szczęście swoje i nienarodzonego synka?

Tyle pytań i na każde udzielono tym razem odpowiedzi. W końcu to zakończenie trylogii prawda? Pytania bez odpowiedzi były by już tu raczej nie na miejscu. Lecz, czy to aby dobre zakończenie? Czy nie można było wszystkiego spiąć w całość w zupełnie inny sposób?

Mam wrażenie, że czegoś mi tu brakuje. Tym razem byłam lekko rozczarowana kierunkiem, w który swoich bohaterów skierowała autorka. Ot, kilka albo kilkanaście absurdów się przewinęło przez tę książkę, czyniąc ją dla mnie mniej atrakcyjną od jej poprzedniczek.

Ot, może podam Wam jakiś lekki, luźniutki przykład. Ludzie się zmieniają prawda? Z wiekiem, zmieniamy się, dojrzewamy. Zmieniają się też nasze poglądy, zachowanie. Sama po sobie widzę, że takie jest życie. Kształtuje nas nieustannie, nie pozwalając pozostać cały czas takim samym. No cóż, według autorki chyba jednak tak nie jest.
Julia, dziwnym trafem, odnawia znajomość z miłością sprzed lat. I mimo upływu czasu, wydaje się, że oboje są w sobie dalej szaleńczo zakochani! To możliwe? Zapewne można pielęgnować wspomnienie o kimś przez wiele lat, ale późniejsza konfrontacja z tą osobą może zweryfikować i zmienić nasze poglądy. Tu tak nie jest. Dla mnie to co najmniej dziwna sytuacja. Wydaje mi się, że po takiej rozłące, ludzie muszą nauczyć się siebie wzajemnie od nowa.

Autorka przesadziła też z wpychaniem bohaterów do łóżek komu popadnie. Julia i Małgosia rozczarowały mnie bardzo pod tym względem. A w sumie to autorka, pchając je w objęcia praktycznie nie znajomych im mężczyzn.

Zachowanie Łukasza w pewnej sytuacji wydaje mi się również irracjonalne. Ale tą kwestię mogę też przyjąć z przymrużeniem oka. Bo kiedy chodzi o życie najbliższych, człowiek gotowy jest zrobić największą głupotę, nie analizując tego ani przez sekundę. Tak właśnie postąpił Łukasz – bezmyślnie, spontanicznie i szaleńczo!

Jednak ostatecznie, jestem książką oczarowana. Już pomijam te sprawy, które początkowo mnie zirytowały, fabuła jest równie wciągająca, co w poprzednich powieściach. Z ciężkim sercem więc, czytałam o ostatnich perypetiach moich ulubienic. Ciężko będzie mi się z nimi pożegnać, bo jak w mało której powieści, Katarzyna Michalak wykreowała je na postacie niczym z krwi i kości.

Polecam jak mało którą książkę. Nasze rodzime autorki coraz pozytywniej mnie zaskakują. Ja postaram się sięgnąć jeszcze po inne powieści pani Michalak. Ale na razie, chyba powrócę na Leśne Dzwonki i wypiję kawę w towarzystwie Kamili, Gosi i Julii. Was też serdecznie do tego zachęcam. Nie pożałujecie!

Ocena: 5/6

Violet

Za książkę dziękuję Wydawnictwu ZNAK

Advertisements

5 responses to “Przystań Julii – Katarzyna Michalak

  • ania en

    Bardzo lubie książki z happyendem 🙂 Dlatego ta pozycja szczególnie przypadła mi do gustu. Ogólnie polecam całą trylogię kwiatową i polecam czytać po kolei, bo każda z nich niesie ze sobą pewną wartość, a Przystań Julii jest idealnym zakończeniem perypetii boahetrów z tej serii.

  • Aga

    Mi też bardzo podobała się cała trylogia 🙂 Recenzje Ogrodu Kamili przeczytałam na jakimś blogu i kiedy wpadła mi w rękę w księgarni od razu ją kupiłam, a potem kolejną i kolejną 😀 Strasznie wciągające książki !

  • robertapardo

    Ja również jestem w trakcie czytania Przystanii julii 🙂 Skusiłam się po dobrej recencji mojej przyjaciółki. Ogólnie nie przepadam z atego typu ksiązkami, ale przecież cały czas trzeba próbować czegos nowego, pawda? Ja spróbowałam i jestem zadowolona, na pewno zajrzę jeszcze do kolejnych pozycji autorki.

  • Tomasz

    Muszę pogratulować bloga i ilości pochłoniętych książek 🙂
    Ja aktualnie połykam coś „starszego” – „Zaginiony symbol” D. Browna (swoją drogą, nie nasz jakiś innych tytułów o podobnej tematyce, oczywiście pomijając dzieła Browna ;)), ale żona szuka czegoś wciągającego do czytania. Po Twoim opisie myślę, że mogę jej polecić tę i poprzednie książki. Będzie miała co czytać w zimne wieczory. Pozdrawiam!

  • Elenkaa_

    I mnie na blogu akurat pojawiła się recenzja pierwszej książki z serii „Ogród Kamili”. Do Julii też na pewno dojdę, bo seria zapowiada się niezwykle interesująco 😉

    http://pasion-libros.blogspot.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: