Skald. Kowal Słów – Łukasz Malinowski


skald-kowal-slow-tom-1Łukasz Malinowski już w pierwszym tomie przygód Ainara Skalda udowodnił, że potrafi pisać bardzo dobre książki. „Karmiciel kruków” zachwycał ciekawą fabułą, nietuzinkowym humorem, a przede wszystkim głównym bohaterem, którego nie sposób było nie polubić. W „Kowalu słów” wszystkie pozytywne cechy zostały zachowane. Mało tego, autor wzbogacił książkę o kilka elementów, których zabrakło w pierwszej części. Czego chcieć więcej?

Ainar Skald po opuszczeniu swojej ojczyzny wyrusza na podbój Europy Wschodniej, gdzie najwięksi wojownicy zaciągają się do służby u miejscowych władców pogrążonych w wiecznych konfliktach. Wszyscy Ci, którzy czytali poprzednią część, wiedzą że kłopoty odnajdą Skalda wszędzie. Nie inaczej jest tym razem. Tuż po hulance w miejscowej karczmie, naszego pieśniarza odnajduje Ali Czarny Berserk, który zaciąga go przed oblicze miejscowego władcy kagana Tirusa Wielkiego. Postawiony pod ścianą poeta otrzymuje bardzo nietypową propozycję – musi odnaleźć dla Tirusa żonę. Misja jest o tyle trudna, że przyszła wybranka jest córką odwiecznego rywala – Kola. Jakby tego było mało, każdy śmiałek, który chce się ubiegać o rękę złotowłosej, musi przejść trzy próby, z których nikt nie wychodzi cało. W tę niebezpieczną podróż Ainar wyruszy z Alim, miejscowym szlachcicem Aloszą i tajemniczym Haukrhedinem, który wierzy, że w jego głowie mieszka człowiek i jastrząb. W tym składzie nasi bohaterowie przeżyją pełną niebezpieczeństw podróż. Więcej nie zdradzę, bo mogę popsuć komuś zabawę.

„Kowal słów.Tom 1” to książka, która znacznie różni się od swojej poprzedniczki. Autor zrezygnował z opowiadań i stworzył jedną spójną historię. Warto też wspomnieć, że w centrum akcji jest nie tylko Ainar Skald, ale także jego towarzysze. Są rozdziały, w których to oni będą na pierwszym planie i będziemy obserwować akcję z ich perspektywy.Moim zdaniem takie urozmaicenie wyszło powieści na dobre, tym bardziej, że główni bohaterowie są świetnie wykreowani i bardzo oryginalni. Rozdziały z nimi w roli głównej bywają bardziej emocjonujące od tych ze Skaldem, a to już o czymś świadczy. Powieść jest też zdecydowanie bardziej dynamiczna. Emocjonujące pojedynki i nagłe zwroty akcji pojawiają się w niej często, co mi osobiście się podoba, tym bardziej, że są świetnie opisane i przedstawione. Odskocznią od krwawych rozdziałów jest nietuzinkowy humor, który tak zachwycał w pierwszej części. Bywały momenty, w których uśmiechałem się od ucha do ucha. Na plus mogę zaliczyć także odniesienia do staronordyckich religii i kultury X wieku. Dzięki tej książce poznamy mitologię i kilka zwrotów, jakich używało się w tamtych czasach. Tematyka jak najbardziej przypadła mi do gustu. Widać, że autor zadbał o historyczny aspekt powieści i solidnie przyłożył się do pracy. Świadczy o tym słownik na końcu książki, z którego dowiemy się co znaczą poszczególne zwroty. Warto do niego zaglądać co jakiś czas, żeby lepiej zrozumieć dialogi bohaterów.

Druga część przygód Ainara Skalda wypadła jeszcze lepiej niż „Karmiciel kruków”. Warto sięgnąć po ten tytuł ze względu na tematykę, barwnych bohaterów i fabułę, przy której nie sposób się nudzić. Jestem przekonany, że każdy fan fantastyki, który przeczyta „Kowala słów” będzie zachwycony. Intrygujące zakończenie sprawiło,że będę wypatrywał kolejnej części z niecierpliwością. Polecam.

Ocena: 5/6

DonSzabla

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu ERICA

Reklamy

One response to “Skald. Kowal Słów – Łukasz Malinowski

  • Natalia

    Tę część dorwałam okazyjnie na Targach Książki, muszę jeszcze zakupić „Karmiciela Kruków”. Wstyd by było nie przeczytać książki, którą napisał ktoś, kto urodził się w mojej małej mieścince 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: