Opublikowany w Violet

Jedyna – Kiera Cass


jedynaNo i stało się. Dostałam w swoje łapki ostatnią część przygód Americi i księcia Maxona, czyli „Jedyną”. Byłam bardzo ciekawa, jak też potoczą się losy głównej bohaterki i którego wybranka serca wybierze ostatecznie. Jak myślicie, czy moje przypuszczenia się sprawdziły i był to książę? Czy zwyciężyło dawne uczucie do przystojnego gwardzisty? Ja już wiem i rozczarowana nie jestem.

Maxon jest coraz bliżej podjęcia ostatecznej decyzji. America też już wie, o co tak naprawdę chce walczyć. Dodatkowo, całą sytuację komplikują spięcia między królem a dziewczyną. Rebelianci również nie odpuszczają. Jednak w tej sprawie następuje przewrót, którego nikt by się nie spodziewał! I to wszystko, dzięki postępowaniu nieokrzesanej dziewczyny.
Wszystkie decyzje, które ta para musi podjąć, ciągną za sobą nieraz poważne konsekwencje. Czy warto w takim momencie walczyć o miłość? Czy rezygnować ze wszystkiego i dostosować się do woli innych?

Jak zawsze wsiąknęłam w książkę. Nie chce wam zdradzać zbyt wiele z fabuły, jakże to ostatni tom, każda informacja którą mogła bym tu ujawnić, może okazać się porażającym spoilerem! A tego przecież lepiej unikać.

Wreszcie Mer w pełni mi zaimponowała! Podjęła walkę o miłość i swoje własne szczęście. Mimo kłód rzucanych jej pod nogi przez życie. Jednak z czasem dziewczyna zyskuje bardzo potężnych sprzymierzeńców i to wśród osób, które nigdy bym o takie zachowania nie podejrzewała!
Dla miłości zmieniła całe swoje życie! Była gotowa poświęcić wszystko dla ukochanego.

Książka jest tak pełna zawrotów akcji, że zdecydowanie podobała mi się bardziej niż jej poprzedniczki. Napięcie nie opadało ani na sekundę, wręcz przeciwnie – autorka z każdą kolejną stroną nakręcała je jeszcze bardziej! Pewnie zastanawiacie się, czy to w ogóle możliwe. Uwierzcie na słowo, że tak! Akcja nie zwalnia ani na chwilę, a sam finał powieści jest bardzo ekscytujący i emocjonujący.

Uf, nawet sobie nie zdajecie sprawy jak wielkie wrażenie wywołał na mnie finał tej serii. Rozwiązań zastosowanych przez autorkę w życiu bym się nie spodziewała. A o co chodzi? Jak czytaliście to dobrze wiecie! W tej powieści nie brakuje momentów w których łezka kręci się w oku. Na szczęście, każde z tego trójkącika – America, Maxon i Aspen zasłużyło na swoje „szczęśliwe zakończenie”, rodem z bajki o księciach i królewnach. W końcu o to chodzi prawda?

Jestem pewna, że nie muszę przekonywać was za bardzo do sięgnięcia po ostatni tom tej trylogii. Ba, jestem pewna, że osoby które przeczytały dwie pozostałe części, zagryzają wargi z niecierpliwością, marząc tylko o tym, aby spokojnie oddać się lekturze. Uwierzcie – nie pożałujecie. Wielkie gratulacje należą się tez wydawnictwu Jaguar! Dawno nie widziałam serii, wydanej w tak ekspresowym tempie! Super!
Na półce czeka na mnie już zbiór opowiadań „Książę i Gwardzista”. Tak więc moje spotkanie z Maxonem i Aspenem jeszcze nie dobiegło końca.

Ocena: 5/6

Violet

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu Jaguar!

Jedna myśl na temat “Jedyna – Kiera Cass

  1. Wow! Świetna recenzja. Przeczytałam „Rywalki” i „Elitę” ale z „Jedyną” nadal zwlekam. Bardzo interesuje mnie czy Ami będzie z Maxonem czy z Aspenem ale w ostatnim czasie przeczytałam tyle złych recenzji…
    Tchnęłaś we mnie promyk nadziei i chyba zaryzykuję aby wkońcu się dowiedzieć 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s