Mroczne Klejnoty – Chelsea Quinn Yarbro


mroczne-klejnoty-b-iext3718741Zawsze w okolicach zimy, lubię przeczytać coś poważniejszego lub mrocznego. Tym razem padło na powieść z wampirem, ale nie jakimś tam przystojniakiem, którego jedyną cechą jest bycie przystojnym. Mam na myśli hrabiego Saint-Germain, który podróżuje poprzez kraje i wieki, aby jakoś przeżyć swoje wieczne życie.

Fabuła

Ferenc Rakoczy zostaje poproszony przez Stefana Batorego o towarzyszenie grupce jezuitów w wyprawie do Rosji. Król Polski wie, że hrabia jest alchemikiem, co pomogłoby mu zdobyć przychylność u samego cara Rosji. Batory obawia się o stan umysłu Iwana, a Rakoczy mógłby z całą pewnością potwierdzić lub zaprzeczyć pogłoskom, które są niebezpieczne nie tylko dla Rosji, ale i dla Polski, gdyż oba kraje są sojusznikami. Ferenc Rakoczy udaje się do Rosji wraz z sześcioma jezuitami, m.in. ojcem Pognerem i Krabbe oraz z osobistym sługą Rothgerem.

W sercu Rosji Rakoczy zapoznaje się z carem Iwanem, któremu ofiarowuje wiele cennych i pięknych klejnotów, które sam wytworzył. Zaprzyjaźnia się z Godunowem – osobistym doradcą cara. Na dworze Iwana rodzi się wiele intryg, które mają zaszkodzić choremu carowi. Rodzina Szujskich – kuzyni, knują przeciwko władcy i próbują nawzajem się wykorzystać. Podczas aklimatyzowania się w Moskwie, Ferenc dorabia się nowego domu, kilku przyjaciół, wielu wrogów oraz żony…

Kiedy Iwan Groźny umiera, a na tronie zostaje posadzony jego kilkunastoletni syn Fiodor, na dworze zaczynają przybierać na sile intrygi i knucia Szujskich. Dodatkowo ksiądz Pogner ze swoją nienawiścią do wysłannika króla Polski – hrabiego Sain Germain, zrobi wszystko, aby go zdyskredytować jako „sługę szatana”.

Moim zdaniem

Tym razem akcja rozgrywa się w szesnastowiecznej Rosji za czasów panowania cara Iwana Groźnego, a potem jego syna Fiodora. Książka jest podzielona na trzy działy: „Iwan Groźny. Car”, „Ksenia Jewgienijewna Koszkina. Panna Młoda”, „Ferenc Rakoczy. Hrabia Saint-Germain”. Każda z tych części, to jeden rok z życia protagonisty w Moskwie. Dokładniejsze daty, jak zawsze poznajemy dzięki listom, które towarzyszą każdemu rozdziałowi książki. Zanim jednak czytelnik zagłębi się w fabułę, może obejrzeć mapkę carstwa rosyjskiego z lat 1533-1585 oraz przeczytać uwagi autorki, z których to można dowiedzieć się wiele o Rosji szesnastego wieku, a także poznać ciekawostki odnośnie pewnych postaci historycznych. Pani Yarbro również napisała, jak wyglądał proces zbierania informacji do powieści oraz, co zmieniła w historii lub które fakty historyczne nagięła do stworzenia spójnej i ciekawej historii z hrabim Sain-Germain. Bardzo lubię wstępy od autorki i przypuszczam, że każda jej książka taki posiada, dzięki czemu poznawanie historii jest przystępniejsze dla czytelnika.

Co podoba mi się w powieściach pani Chelsea Quinn, to fakt, że nigdy nie ma tak, że źli zostają ukarani, a dobrzy zwyciężają. Wiadomo jakie jest życie, co prawda jak mawia powiedzenie „karma is a bitch”, to jednak nie zawsze ma się to do rzeczywistości. I tak w „Mrocznych klejnotach” kilka pozytywnych postaci ponosi śmierć (dość brutalną niestety), a niektóre postacie negatywny dostają co najwyżej prztyczka w nos i mogą dalej złorzeczyć i knuć. Na szczęście paru porządnych bohaterów zostaje nagrodzonych lub po prostu przeżywa na końcu książki, to samo tyczy się wrogów – niektórzy albo ponoszą śmierć, typowo jako kara za złe uczynki, a inni dostają to, na co zasługują, na przykład więzienie lub wygnanie. Tylko hrabia Saint-Germain będąc dualistycznym protagonistą jest non stop albo nagradzany albo karany i pomimo batów, tortur, knowań, klątw, czy złorzeczeń Ferenc jakoś z opresji wychodzi i albo ucieka/chowa się albo zostaje pozostawiony i przeproszony, a czasem nawet nagrodzony.

Jeśli chodzi o czas i miejsce akcji, to przyznam, że nie przypadł mi do gustu. Wcześniejsze powieści były według mnie osadzone w o wiele ciekawszych czasach i krajach 😉 Może dlatego, że w szesnastowiecznej Rosji, wszyscy ciągle się modlili do ikon, błogosławili się nawzajem i chodzili na wielogodzinne nabożeństwa? Fajnie, że autorka odzwierciedliła tamtejszą rzeczywistość, bo dzięki temu mieliśmy lepszy wgląd w tamte czasy, jednak te opisy są po prostu nudne. Nie chciało mi się czytać o kolejnym klesze, mszy, czy modłach, które towarzyszyły historii non stop. Mnie bardziej zainteresował fakt, że wtedy miejsce kobiety było w domu w odpowiednio oddzielonych komnatach. Szesnastowieczna Rosja przypominała mi trochę współczesne kraje muzułmańskie, gdzie kobiety nie mogą same z domu wychodzić, odzywać się do mężczyzn, czy pokazywać się z odkrytą głową (a nawet twarzą). W książce jest całkiem sporo o roli kobiety w społeczeństwie religijnych i prostych Rosjan. Przynajmniej wśród szlachty i arystokracji. Płeć piękna siedzi w domu, a nawet jak gdzieś towarzyszy mężowi, to nie wolno jej się odezwać, gdyż wtedy obraża swojego męża oraz osoby, do których by się odezwała. Mało tego, gdy kobieta, a właściwie dziewczynka zostaje zgwałcona, to jest to jej wina! Do tego po gwałcie zostaje naznaczona złem i jedyne co ją czeka, to klasztor lub staropanieństwo, chyba że jakiś bogaty mężczyzna się nad nią zlituje i ożeni się z nią, jednak zawsze będzie tylko namiastką prawdziwej żony. Pani Yarbo jak zwykle odrobiła zadanie domowe z historii i bardzo szczegółowo opisała w swojej książce ówczesne walki religijne katolików z prawosławiem oraz nieciekawą i okropną sytuację kobiet w szesnastowiecznej Moskwie.

Samego wampira, czy wampirycznych zdolności jest tak naprawdę jak na lekarstwo, więc jeśli szukacie czegoś a’la „Dracula”, czy „Wywiad z wampirem”, to możecie się rozczarować 😉 Polecam „Mroczne klejnoty” przede wszystkim fanom powieści przygodowo – historycznych, Chelsea Quinn Yarbro oraz hrabiego Saint – Germain.

Ocena: 5-/6

Martycja

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: