Słowa światłości – Brandon Sanderson


archiwum-burzowego-swiatla-tom-2-slowa-swiatlosci„Droga królów” podbiła listy bestsellerów w całej Polsce, stając się jedną z lepszych książek 2014 roku. Dobre oceny wystawiane przez recenzentów wyniosły powieść Brandona Sandersona na wyżyny, dzięki czemu licząca prawie tysiąc stron książka stała się obowiązkowym przystankiem dla każdego miłośnika fantastyki. Co nas oczarowało w pierwszej części? Kluczowym elementem jest stworzony świat, który potrafi zachwycić czytelnika. Do barwnego świata dochodzi niezwykła fabuła, która została świetnie przemyślana i idealnie pasuje do tego typu powieści. Genialnym uzupełnieniem głównego wątku fabularnego stały się doskonale wykreowane postacie, które zachęcają do czytania kolejnych rozdziałów. Innymi słowy „Droga królów” może śmiało konkurować z elitą światowej fantastyki.

Intrygujące zakończenie i niedokończone wątki z pierwszego tomu wzbudziły we mnie wielki apetyt na kolejną część. Na całe szczęście kontynuacja została już napisana i wystarczyło poczekać na przekład w języku polskim. Wydawnictwo MAG kolejny raz mnie nie zawiodło i dostarczyło w moje ręce egzemplarz recenzencki, za który bardzo dziękuję. Pozostało mi tylko wrócić do Rosharu i poznać dalsze losy Kaladina, Dalinara i Shalan Davar.

Zagłębiając się w pierwsze rozdziały wiedziałem, że żadna inna książka nie odciągnie mnie od wydarzeń rozgrywanych na Strzaskanych Równinach. Jest jeszcze ciekawiej, bardziej emocjonująco, a akcja nie pozwala odetchnąć. O to właśnie chodziło – żeby dodać do kolejnej części cyklu jeszcze więcej emocji i w efektowny sposób rozwinąć wątki z „Drogi królów”. Kolejny raz się nie zawiodłem.

„Słowa światłości” to kontynuacja wątków znanych z pierwszej części. Tajemniczy skrytobójca w bieli zabija władców krain i stawia straże wszystkich królestw w największej gotowości. Kaladin po uratowaniu Dalinara i Adolina, zdradzie jednego z odpryskowych, zostaje uwolniony i przydzielony do oddziałów Dalinara. Jego zadaniem jest chronić króla przed atakiem skrytobójcy w bieli. Tymczasem Shalan wraz z Jasnah starają się rozwiązać zagadkę, która odmieni losy świata na zawsze. Muszą wyruszyć na Strzaskane Równiny, żeby odkryć skrywające przez nie tajemnice. Pisząc opis fabuły, starałem się nie zamieszczać wątków, które zdradzają zakończenie „Drogi królów”. Dlatego w jej opis nie będę się zbytnio zagłębiał.

Kontynuacja „Drogi królów” jest moim zdaniem znacznie ciekawsza i bardziej emocjonująca. Już na samym początku autor rzuca nas w wir wydarzeń, dzięki czemu książka nie przynudza i zachęca do przeczytania kolejnych rozdziałów. Postacie, które poznaliśmy w pierwszej części są bardziej rozbudowane. Kaladin rozwija swoje zdolności u boku jasnookich, a Shalan odkrywa, że nie jest zwykłą uczennicą jednej z najmądrzejszych kobiet na świecie. Kreacja głównych bohaterów to moim zdaniem majstersztyk. W książkach z gatunku fantasy to bardzo istotna sprawa, aby postacie idealnie wplatały się w fabułę i można je było polubić. Stopniowe rozwijanie fabuły i nagłe zwroty akcji w tej powieści to standard. Autor zadbał, aby te tysiąc stron się nie dłużyło i zaserwował nam liczne atrakcje w postaci pojedynków, genialnych dialogów i rozwiązań fabularnych, które potrafią przyprawić czytelnika o szybsze bicie serca. Takie zróżnicowanie pozwala lepiej wciągnąć się w historię i przebrnąć przez kolejne strony z czystą przyjemnością. Dla mnie „Archiwum burzowego światła” to seria, która zawojuje listy bestsellerów na długie lata. Jestem przekonany, że sięgnę po wszystkie tomy.

„Słowa światłości” to godna kontynuacja jednej z lepszych książek 2014 roku. Ta powieść zachwyci wszystkich miłośników fantasy. Ja pochłonąłem się do reszty i będę z wielkim oczekiwaniem wypatrywał tomu trzeciego. Jaka będzie moja ocena? Zdecydowanie celująca. Brandon Sanderson z tomu na tom robi się coraz lepszy. Zachęcam i szczerze polecam.

DonSzabla

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu MAG

Reklamy

4 responses to “Słowa światłości – Brandon Sanderson

  • Robert

    Przyznam, że gdyby nie okładka to bym w tą pozycję nie kliknął 🙂 Lubię takie książki gdzie się coś dzieje, wtedy nawet liczba stron mnie nie przeraża bo taką książkę się właściwie pochłania 🙂 Akurat skończyłem poprzednią książkę i chyba się skuszę na tą serię – widzę, ze warto 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  • Lolanta

    Mam wielką ochotę na tę serię i chyba niedługo nawet się zabiorę za czytanie, bo brzmi naprawdę mega. Liczę, że to będzie coś na skalę Martina. Ciekawe, czy tak samo będę się zachwycać 🙂

  • ruczek

    Też uważam, że „Słowa światłości” jeszcze lepsze od „Drogi królów”. Czytałam i nie mogłam się oderwać, a po skończeniu nadal było mi mało – a przecież to dość opasłe tomisko! 😀

  • takitutaki

    pierwszą część początkowo czytało mi się ciężko ale tak od połowy było świetnie.. tę książę też już mam i czeka tradycyjnie na czytniku 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: