Powiem wam, jak zginął – Joe Alex


powiem-wam-jak-zginal-b-iext9777331Nadszedł czas na kolejną powieść pana Macieja Słomczyńskiego (tak, Joe Alex, to nasz rodzimy autor! :P). Tym razem udało mi się dorwać część pierwszą! Tak jakoś wyszło, że kilka lat temu poprosiłam do recenzji pewną książkę, nie wiedząc że to część czwarta. Na szczęście czytanie serii w niechronologicznej kolejności, w ogóle nie przeszkadza, bo każda część jest osobną historią 🙂

Fabuła

Joe Alex zostaje poproszony przez swojego przyjaciela, Bena Parkera – inspektora Scotland Yardu o pomoc przy śledztwie dotyczącym dziwnego listu z pogróżkami skierowanymi do ich wspólnego z czasów wojny przyjaciela – Iana Drummonda, obecnie znanego chemika. W związku z tym, że Joe i tak miał na dniach odwiedzić na kilka dni Iana, udawanego powodu sprawdzenia ewentualnych poszlak nie trzeba było wymyślać. Dnia następnego, Alex wraz z żoną Iana – Sarą Drummond, znaną teatralną aktorką jadą do Sunshine Manor. Kobieta właśnie skończyła tydzień występów w Londynie, jako Lady Macbeth, (na jednym z nich był Alex i Parker) i na weekend wraca do swojego męża. Podczas przejażdżki samochodem, Sara opowiada Alexowi o gościach Sunshine Manor: Harold Sparrow – współpracownik Iana; Lucy Sparrow – żona Harolda, znana i bardzo popularna pani chirurg; Filip Davis – młody asystent chemików; Robert Hastings – amerykański naukowiec, który przyjechał zwerbować Iana i/lub Harolda do swojego kraju; Malachi Lenehan – stary opiekun Sunshine Manor, który zna trójkę przyjaciół z ich wczesnej młodości. W posiadłości są również ogrodnik, pokojówka i kucharka.

Na miejscu Joe Alex zostaje ulokowany w swoim dawnym pokoju. Poznaje wszystkich mieszkańców Sunshine Manor, wspomina dawne lata z przyjaciółmi i rozpoczyna prace nad nową książką. Nowe stare miejsce oraz ciekawi mieszkańcy zainspirowali pisarza do nowej kryminalnej powieści. Joe w ciągu kilku godzin wymyśla fabułę, zbrodnię oraz ofiarę morderstwa, a bohaterów opiera na ludziach, którzy obecnie mieszkają w posiadłości. Następnej nocy, ktoś zostaje zamordowany ciosem noża w plecy. Alex jest w szoku, bo ta sama osoba, miała zginąć w jego nowej powieści…

Moim zdaniem

W końcu udało mi się przeczytać część pierwszą serii o pisarzu powieści kryminalnych, który pała się również amatorsko pracą detektywa, pomagając Scotland Yardowi, a konkretnie to pewnemu inspektorowi, będącemu jego przyjacielem i dawnym towarzyszem broni. Nareszcie dowiedziałam się coś więcej na temat związku z Karoliną, a konkretnie, dlaczego i jakim cudem są razem. W końcu też wiem, w którym konkretnie roku rozgrywa się akcja powieście (wcześniej było wiadomo, że lata 60te) oraz to ile lat ma główny bohater! Ba! Nawet otrzymałam sporo informacji o czasach drugiej wojny światowej, podczas której to Joe Alex poznał Bena Parkera oraz Iana Drummonda.

Niestety zaczynanie serii „Joe Alex” od trzeciego tomu, po czym czytanie kolejno, drugiej i pierwszej (teraz mam zamiar czytać chronologicznie czwartą, piątą, szóstą, siódmą i ósmą :P) sprawiło, iż wiedziałam od początku, kto zginie. Co prawda nie pamiętam dokładnie, gdzie w kolejnych częściach było o tym wspomniane, ale musiało być jakieś nawiązanie, bo nie wierzę, że zaczynając pierwszy rozdział powieście, od razu wytypowałam ofiarę, a dopiero potem próbowałam zgadnąć, kto zabił. Nie będę płakać teraz nad rozlanym kotletem, bo sama jestem sobie winna, a szczerze mówiąc, jakoś nie popsuło mi to czytanie lektury 😉

„Powiem wam, jak zginął” jest dość krótką powieścią detektywistyczną, co za tym idzie, nie ma żadnych rozwlekłych scen, zapychaczy dziur, czy przerwy na reklamę. Książkę pomimo małej czcionki czyta się szybko, choć nie raz rzucają się w oczy literówki, czy drobne błędy, ale jak napisano we wstępie, rodzina autora poprosiła o pozostawienie oryginalnej pisowni. Fajna ciekawostka i idealne wytłumaczenie dla czytelników, którzy chcieliby lepszej korekty 😉 Zapoznając się z historią, w życiu nie powiedziałabym, że powieść została napisana przez Polaka. Fabuła jest osadzona w Anglii, mamy do czynienia ze Scotland Yardem, a opisy teatru, ulicy, czy budynków oraz wspomnienia o drugiej wojnie światowej w tym samym kraju sprawiają, że pseudonim literacki autora można potraktować jakby to było jego rodzime imię i nazwisko. Sama dałam się zresztą na to nabrać kilka lat temu, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że Joe Alex, to pseudonim Macieja Słomczyńskiego, więc mając na półce serie Agathy Christie i Sir Arthura Conan Doyla, zaszufladkowałam serię o pisarzu – detektywie (hmmm… zastanawiam się, czy twórcy serialu telewizyjnego „Castle” nie zaczerpnęli pomysłu od naszego rodzimego pisarza? :P) i wepchnęłam „Jesteś tylko diabłem” razem z brytyjskimi autorami. Obecnie pan Słomczyński ma swoje miejsce na półce z polskimi pisarzami.

Jeśli lubicie stare, dobre powieści detektywistyczne bez wartkiej akcji i niekończących się pościgów, to Joe Alex jest właśnie tym, czego szukacie! Dodatkowym atutem jest fakt, że autor jest Polakiem, a fabuła rozgrywa się w Londynie lat 60tych dwudziestego wieku. Polecam 🙂

Ocena: 5/6

Martycja

Reklamy

One response to “Powiem wam, jak zginął – Joe Alex

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: