Walkin’ Butterlfly – Chihiro Tamaki


walkinbutterfly1Czas na kolejną recenzję mangi. Po raz kolejny udało mi się dorwać serię dla ciut starszych dziewczyn. Historia zamyka się w czterech tomach, więc jak ktoś nie ma cierpliwości do kilkunastotomowych tasiemców, to bez problemu przeczyta serię o młodej kobiecie, która postawia zostać sławną modelką, tylko po to, aby utrzeć komuś nosa.

Fabuła

Dziewiętnastoletnia Michiko jest olbrzymką przez co ma straszne kompleksy, a to z kolei sprawia, że jej charakter jest paskudny. Efekt tego taki, że dziewczyna nie radzi sobie w życiu, traci każdą pracę, a jej matka ma dość jej temperamentu. Do tego jest zakochana w sempaju Nishiko, jednak ten traktuje dziewczynę jak młodszą siostrę. Protagonistka po wypadku na motorze idzie do kolejnej pracy, aby zapłacić za naprawę maszyny. Zostaje rozwozicielem pizzy. Jej pierwsze zlecenie, to przywiezienie pizzy na pokaz mody. Michiko dostaje się w sam środek pokazu i zostaje wzięta za zastępstwo jednej z modelek. Kiedy makijażystki i garderobiane ją przebierają, na miejsce przybywa prawdziwe zastępstwo. Bohaterka słyszy kilka gorzkich słów od jakiegoś faceta, przez co wkurzona wychodzi na wybieg dla modelek. Tam dostaje tremy i ucieka do domu. Następnego dnia rozmawia z koleżanką o sytuacji, która jej się przytrafiła i dowiaduje się, że gość, który ją obraził to Mihara – znany projektant mody. Michiko jeszcze bardziej wkurzona wraca do miejsca, w którym odbywał się pokaz mody z zamiarem wygarnięcia facetowi wszystkiego. Okazuje się, że w budynku jest tylko starszy facet, który pamięta wczorajszą sytuację i proponuje dziewczynie pracę w agencji modelek. Ta idzie od razu do Ryou Tago, która okazuje się być wredną jędzą. Jednak Michiko nie daje się wyrzucić, dzięki czemu szefowa agencji zgadza się dać jej szansę.

Od tego momentu życie Michiko zmienia się o 180 stopni. Zaczyna uczyć się zawodu modelki, a pomaga jej chęć zemsty na Miharze.

Wydanie i kreska mangi

„Walkin’ Butterfly zostało wydane przez Taigę – młode wydawnictwo mangowe, które poznałam gdy zakupiłam „Strażniczkę Orelianu”, której recenzję znajdziecie na blogu KLIK. Wszystkie cztery tomy serii posiadają obwoluty, a pod nimi znajdują się kadry z mangi mające coś wspólnego z modą lub wybiegiem dla modelek. Pierwszy tom ma tylko 150 stron, ale pozostałe już po 200, czyli tyle, ile przeciętna manga. Części od drugiej do czwartej posiadają po dwie kolorowe strony, a pierwsza cztery. To chyba rekompensata za małą ilość stron 😛

Jeśli chodzi o styl rysowania pani Tamaki, to jest on bardzo oszczędny, szkicowy, czasami wręcz niechlujny. Po prostu nie za ładny (żeby nie powiedzieć brzydki), choć ma swój urok. Niekiedy obrazki są ładne i szczegółowe, na przykład gdy protagonistka przebiera się w jakiś strój, jednak z reguły ma się wrażenie, że autorka dopiero uczy się rysować. Chichiro Tamaki ma właśnie taki niestaranny styl, ale zapewne ma to swoje plusy, gdyż jej manga była na tyle popularna, że później została przetłumaczona na inne języki 😉 Już nie wspomnę o serialu aktorskim, który z chęcią obejrzę.

Moje przemyślenia

Cieszę się, że na naszym rynku pojawiają się historie skierowane do nieco starszych nastolatek oraz młodych kobiet. Tym razem główna bohaterka serii ma dziewiętnaście lat, więc jej problemy, czy sposób myślenia jest już nieco inny i ciut doroślejszy niż przeciętnej 15-16latki. Co prawda Michiko nie jest ideałem, ciągle się kłóci, ucieka, ulega wypadkom, a jej niewyparzona gęba przysparza jej tyle samo kłopotów, co rozwiązań problemów, ale na tym „Walkin’ butterfly” polega. Seria pokazuje, że z rozwydrzonej i nieprzystosowanej do życia agresywnej dziewczyny, rodzi się silna, niezależna i odpowiedzialna kobieta. Nie bez powodu w tytule serii mamy chodzącego motyla. Z ciekawością śledziłam poczynania i zmiany zachodzące w protagonistce. Jej życie nie jest usłane różami, gdyż ma ciężki charakter, a do tego talent do wpadania w kłopoty lub pod pojazd. Pomimo wszystkich przeciwności, dziewczyna idzie do przodu jak burza i nawet jeśli zdarzają jej się chwile słabości, to bardzo szybko je przezwycięża.

W serii pojawiają się dwa wątki miłosne. Pierwszy z nich jest pomiędzy Michiko i Nishiko nie dość, że jest platoniczny, to jeszcze na poziomie podstawówki. Dziewczyna podkochuje się w sempaju już od gimnazjum, ale nigdy nie miała odwagi mu tego wyznać. Drugi wątek miłosny jest z kolei na poziomie liceum, gdyż „kto się czubi, ten się lubi”. Nie napiszę między kim, a kim jest ów szkolna miłość, ale mogę wam zdradzić, iż stopniowo ze szkoły licealnej przechodzi na studia, by potem iść ku dorosłości 😉

Głównym wątkiem historii wydaje się być modeling, choć bardziej jest to dążenie młodej dziewczyny, do zostania super sławną modelką, aby utrzeć nosa pewnemu wstrętnemu projektantowi odzieży. Powód do zostania znaną bywalczynią wybiegów jest na początku trywialny i dziecinny, jednak z biegiem czasu motywacja zmienia się w ambicję bycie najlepszą nie dla jakiegoś faceta, tylko dla siebie. Oczywiście świat modelingu nie jest usłany różami, ani dziecinnie prosty, o czym wiele z nas nie zdaje sobie sprawy. Pojęcia nie ma o tym również protagonistka, więc nie raz dostanie kopniaka w cztery litery, aby jej wyobrażenie o bycia modelką zmieniło się. Michiko co prawda ma odpowiedni wzrost i figurę, jednak brak jej ogłady i wiedzy o profesji. Nie potrafi odpowiednio chodzić, prezentować się, pozować do zdjęć, czy występować przed publicznością. Dziewczynę czeka więc długa droga do zostania prawdziwą modelką na wybiegach.

Jeśli chodzi o zakończenie „Walkin’ Butterfly”, to jest ono słodko-gorzkie, co całkowicie mnie usatysfakcjonowało, bo gdyby autorka zrobiła tkliwy koniec albo jakiś mega smutny, to bym się wkurzyła, zwłaszcza że Michiko dużo przeszła przez te wszystkie miesiące uczenia się i uczestniczenia w modelingu. Cieszę się, że główna bohaterka z poczwarki przeobraziła się w motyla. Dziewczynę czeka teraz zupełnie nowa życiowa droga i tylko od niej zależy, czy będzie wznosić się, czy też upadać. Serię polecam młodym kobietom oraz nastolatkom. Fajnie, że pojawiają się takie mangi na naszym rynku, który jest przesiąknięty shonenami i shoujo 😉

Ocena: 5/6

Martycja

Reklamy

2 responses to “Walkin’ Butterlfly – Chihiro Tamaki

  • Ann

    Ten tytuł od razu skojarzył mi się z „Skip Beat” oraz „Paradise kiss” – świetnymi anime, które uwielbiam. 😀 Od paru lat nosze się z zamiarem rozpoczęcia czytania mang. Jeśli w końcu mi się to uda, pewnie „Walkin butterlfly” przeczytam. Mam nadzieję, że mnie kreska nie zniechęci, bo takie szczegóły są dla mnie bardzo istotne.

    Blask książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: