Droga Cienia – Brent Weeks


droga_cienia
Po tych wszystkich pozytywnych opiniach na temat książki Brenta Weeksa postanowiłem, że muszę sięgnąć po „Drogę cienia”, tym bardziej, że jestem ogromnym fanem powieści fantasy. Kiedy już zagłębiłem się w pierwsze rozdziały zrozumiałem, że czeka mnie jedna z lepszych książek z tego gatunku. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.

„Droga cienia” opowiada historię Merkuriusza, dziecka wychowanego w slumsach, który chce zmienić swoje dotychczasowe życie i postanawia, że już nigdy nie będzie ofiarą losu ani popychadłem. Pomóc ma mu w tym jeden z największych płatnych morderców w królestwie: Durzo Blint, który pomimo swojej żelaznej zasady nie przyjmowania uczniów, postanawia dać chłopakowi szansę i szkoli go na siepacza – zawodowego, płatnego zabójcę na usługach zamożnych ludzi. Warunkiem przyjęcia pod skrzydła Durzo Blinta jest kompletna rezygnacja z dawnego życia. Merkuriusz musi porzucić nie tylko swój klan, przyjaciół, ale także dawne imię. Już jako Kylar Stern porusza się drogą cienia i poznaje mroczne sekrety swojego nowego fachu. Tak w skrócie przedstawia się treść powieści Brenta Weeksa.

Po opisie fabuły możemy wywnioskować, że historia jest denna i oklepana. W końcu ten wątek nie jest obcy miłośnikom powieści fantasy. Nic bardziej mylnego. Problematyka jest tutaj świetnie przedstawiona. Każdy motyw, jakim kieruje się główny bohater, jest dobrze wytłumaczony i przedstawiony. Fabuła obfituje w nagłe zwroty akcji i mnóstwo emocji. Autor zadbał o to, żebyśmy się nie nudzili, dlatego poznajemy nie tylko życie siepacza od podstaw, ale także wnikamy w konflikty polityczne czy rozterki miłosne. Trudno znaleźć moment, w którym będziemy narzekali na monotonię, także ze względu na innych bohaterów, których poznajemy poprzez osobne rozdziały. Moim zdaniem, takie rozwiązanie jest bardzo dobre. Dzięki temu lepiej wczuwamy się w klimat.

Jak już jesteśmy przy głównych bohaterach to warto wspomnieć, że są oni świetnie wykreowani. Na szczególną uwagę zasługuje Durzo Blint, który jest bardzo intrygujący i dodaje klimatu całej powieści. Moim zdaniem jest to jedna z barwniejszych postaci fantasy. Merkuriusz, podobnie jak Durzo, jest postacią wyjątkowo ciekawą. Polubiłem tego chłopaka od samego początku, głównie ze względu na jego ludzkie odruchy względem przyjaciół i pochodzenie. Autor opisuje życie w slumsach bardzo szczegółowo co sprawia, że momentami staje się nam żal mieszkańców tych nędznych dzielnic. Inne postacie poboczne są równie interesujące. Rozdziały z nimi nie zwalniają tempa akcji i są ciekawym uzupełnieniem fabuły. Jestem zaskoczony, że autor tak sprawnie to wszystko połączył.

„Droga cienia” to solidna powieść fantasy z ciekawą fabułą, intrygującymi postaciami i niepowtarzalnym klimatem. Ja osobiście polecam i z chęcią zabiorę się za część drugą, tym bardziej, że książka skończyła się nadzwyczaj ciekawie.
Z czystym sumieniem polecam.

DonSzabla

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu MAG

Reklamy

One response to “Droga Cienia – Brent Weeks

  • Mirya

    „Drogę Cienia” wypożyczyłam trochę niechcący i przepadłam. Jedna z najlepszych książek fantasy jaką ostatnio czytałam. Oczywiście poza Sandersonem, bo „Słowa Światłości” to już dla mnie majstersztyk. Ale z kolejnymi częściami trylogii Weeksa na pewno warto się zaznajomić. Ja spędziłam z nimi bardzo mile czas 😉
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: