Mroczne Cienie: Narodziny Angelique – Lara Parker


mroczne-cienienarodziny-angelique_1281Niedawno odświeżyłam sobie jeden z lepszych filmów z wampirem w roli głównej, jaki widziałam i posiadam w mojej domowej filmotece. Chodzi oczywiście o „Dark Shadows”, czyli „Mroczne Ciebie”. Film z Johnym Deppem, Evą Green i Heleną Bonham Carter osadzony w latach 70tych niestety nie okazał się wielkim hitem, czego zrozumieć do tej pory nie mogę. Na fali remake’u serialu o tym samym tytule, powstała powieść, która skupia się na antagonistce Barnabasa – Angelique Brouchard.

Fabuła

Barnabas został uleczony. Dzięki psycholożce Julii i obecnie jego narzeczonej, która przy pomocy transfuzji krwi sprawiła, że wampir znów stał się człowiekiem. Pomimo uleczonego ciała, Barnabas nadal ma problemy natury psychologicznej. Pomimo miesiąca od przeprowadzonej wymiany krwi, mężczyzna nadal miewa koszmary związane z jego poprzednim życiem. Aby leczenie postępowało, Julia zabrania swojemu narzeczonemu odwiedzać dawną posiadłość – Collinwood. Musi zacząć nowe życie, jako daleki krewny Collinsów w nowym domu, zwłaszcza teraz, kiedy jego ciało znów będzie się starzeć. Jednak pewnej nocy, Barnabas zostaje przez kogoś lub coś przywołany na cmentarz rodzinny. Tam odnajduje grób Angelique, by zaraz potem zostać wezwanym do jej starego pokoju, w którym to znajduje jej pamiętnik. W wielkim wzburzeniu, mężczyzna podpala stare Collinwood i szybko wraca do swojej sypialni. Tam okazuje się, że zabrał ze sobą pamiętnik swojej dawnej kochanki, który zaczyna czytać…

Kilkuletnia Angelique mieszka z matką w chatce na plaży. Dziewczyna spędza dnie na pływaniu, spacerach, zabawach, pomaganiu matce w suszeniu ziół oraz na nauce czytania i pisania u sióstr zakonnych wraz z innymi dzieciakami z pobliskiego miasteczka. Co jakiś czas odwiedza ją ojciec, który jest plantatorem. Pewnego dnia matka oddaje swą ukochaną córkę ojcu, aby ten dał jej lepsze życie. Jedenastoletnia Angelique ma od tej pory mieszkać na plantacji, ubierać się w drogie sukienki i chodzić do prawdziwej szkoły. Niestety mężczyzna ma zupełnie inne plany względem swej córki. Okazuje się, że jedenastolatka zostaje zamknięta w wieży, a raz w tygodniu jest ubierana i malowana, aby udawać reinkarnację starożytnej bogini Erzulie, gdyż wśród niewolników szerzy się jej kult, a żeby utrzymać niewolników w ryzach, Angelique musi co tydzień udawać boginię.

Od tego momentu przez wiele miesięcy dziewczynka jest zmuszana do samotnego życia w wieży i cotygodniowych uczestnictw w obrzędach do momentu, kiedy osiągnie odpowiedni wiek, aby zostać poświęconą…

Moim zdaniem

Jeśli mieliście styczność z serialem telewizyjnym „Dark Shadows” lub czytaliście książki o tym samym tytule, to możecie porównać sobie wszystko z filmem z 2012. Jeśli chodzi o „Narodziny Angelique”, to jest to osobna historia, w której protagonistką jest panna Bouchard, a Barnabas i reszta pojawiają się okazjonalnie i tylko po to, aby skomentować pamiętnik, spalenie starego Collinwood, czy porozmawiać o nowej pracy Barnabasa. Tak, to Angelique gra główna skrzypce w historii, dzięki czemu mamy okazję poznać ją z zupełnie innej strony. Sama ubolewam nad faktem, że nie widziałam nigdy serialu z lat 70tych ani nie czytałam książek. Znam tylko remake i to na nim opieram moje spostrzeżenia o czarownicy szaleńczo zakochanej w paniczu Barnabasie.

Akcja powieści rozgrywa się na Martynice pod koniec siedemnastego wieku. Autorka zadbała o tło historyczne, dzięki czemu mamy troszkę faktów na temat niewolnictwa, pracy dzieci, stosunkach społecznych, czy ubraniach, jakie się wtedy nosiło. Praktycznie na początku książki wychodzi na jaw, że Angelique jest córką mulatki oraz białego plantatora. Ze względu na kolor skóry matki oraz fakt bycia córką z nieprawego łoża, protagonistka nie może liczyć na odpowiednią edukację, pozycję, czy majątek. Chyba że dawca nasienia zlituje się i zaakceptuje dziecko oraz zapewni godziwy byt. Niestety w tamtych czasach będąc córką mulatki, która co prawda nie była niewolnicą, choć sama urodziła się jako córka niewolnicy, mogła co najwyżej egzystować. Dlatego też matka oddaje Angelique ojcu, mając nadzieję, że córka będzie mieć choć troszkę lepsze życie. Tu pojawia się kolejny fakt historyczny – kult bogini na plantacji trzciny cukrowej. W XVII wieku istniały różne sposoby na sianie strachu wśród niewolników oraz możliwości panowania nad nimi, aby ci nie wszczynali rebelii, co i tak często się zdarzało. Można było głodzić, bić, zabijać, karać na różne sposoby (najczęstsze były baty), czy też grozić. Czasem jednak można było rzucić „kość”, czyli pozwolić na coś niewolnikom, dać im odrobinę nadziei i tą nadzieją była w tym wypadku religia. Angelique została zmuszona do udawania bogini pod groźbą zlinczowania jej opiekunki. Dziewczynka jest gnębiona psychicznie, karmiona narkotykami i więziona, aby nigdy nie była w stanie uciec. Śledzimy jej nastoletnie lata pełne voodoo, smutku, przygnębienia i krzyków pijanego ojca. Jej przyjaźń z dziewczynką w jej wieku, kończy się tragicznie, a jej jedynym pocieszeniem jest pamiętnik i sekretne nauki zaklęć oraz mieszanie ziół.

Dziecięce i nastoletnie lata Angelique zajmują pół książki. Niestety pojawia się przeskok czasowy, gdyż część stron pamiętnika zostaje bezpowrotnie zniszczona. Wielka szkoda, bo jestem ciekawa, co też działo się z dziewczyną po ataku piratów na statek, którym płynęła wraz ze swoim przyjacielem i jak się później okazuje kimś bardzo ważnym w jej życiu. Rozumiem, że jest to zabieg autorki, aby dodać realizmu pamiętnikowi, ale mnie nie przypadł on do gustu. Chyba za bardzo się wciągnęłam w historię panny Buchard. Pomimo to, szybko zapomniałam o „dziurze” w historii, gdyż protagonistka zostaje uczennicą pewnego cynicznego szamana, co doprowadza do ponownego spotkania z matką, które niestety kończy się tragicznie. Potem pamiętnik przechodzi do historii życia czternastoletniej Angelique jako pokojówki w domu państwa du Pres, w którym to zostaje osobistą towarzyszką młodszej o dwa lata Josette. Prze kilka rozdziałów życie głównej bohaterki wydaje się spokojniejsze, choć i wtedy spotyka ją kolejna tragedia tym razem związana z jej pierwszym chłopakiem.

Następne zapisy pamiętnika streszczają tragiczny w skutkach związek z Barnabasem, który zakochuje się w ślicznej i inteligentnej dwudziestoletniej służącej z ogniem w oczach. Wtedy to poznajemy historię toksycznej miłości pomiędzy panną Buchard i paniczem Collinsem z perspektywy Angelique. W filmie bardzo pokrótce pokazano związek służącej z paniczem. Poza tym z tych krótkich wspominek wynikało, że szaleńczo zakochana czarownica z rozpaczy i złości zmusza do samobójstwa Josette i rzuca klątwę na Barnabasa. Angelique wydaje się być bezwzględną morderczynią, która przez nieodwzajemnioną miłość niszczy życie niewinnego i dobrego Barnabasa. W książce okazuje się coś zupełnie innego. Mogę wam tylko napisać, że Barnabas wcale nie był bez winy. Szczerze mówiąc, gdybym ja przeżyła tyle zła, co główna bohaterka, to pewnie wcześniej bym wymiękła i zaczęłabym mścić się na wszystkich. Powieść pozwoliła mi zrozumieć motyw postępowania wiedźmy i sprawiła, że polubiłam bohaterkę. Współczułam jej i czułam smutek, gdy ta cierpiała.

„Narodziny Angelique”, to historia tragicznego życia tytułowej bohaterki, która pragnęła w życiu miłości i wolności. Jej losy przeplatają się z magią, religią voodoo oraz dramatycznymi wypadkami, które sprawiają, że Angelique popada w szaleństwo. Jeśli mieliście do czynienia z filmem, serialem lub książkami, to bardzo polecam wam powieść. Jeśli jednak nie znaliście wcześniej „Dark Shadows”, to książka może nie przypaść wam do gustu, gdyż będzie wam się wydawać wyrwaną z kontekstu opowieścią. Mnie historia panny Buchard zdołowała, ale nie na tyle, aby nie zacząć czytać kolejnych części. Na dzień dzisiejszy pani Parker napisała trzy powieści.

Ocena: 5/6

Martycja

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: