Czas Żelaza – Angus Watson


czas żelazaAngus Watson zadebiutował w świecie fantasy z wielkim hukiem. Powieść, którą dzisiaj zrecenzuję, otrzymała bardzo dobre noty na wielu portalach poświęconych literaturze i zyskała wielu fanów. Po tych wszystkich rekomendacjach i dobrych ocenach nie sposób było przejść obojętnie obok tej książki. Właśnie dlatego fabryka słów postanowiła, że wyda w naszym kraju niniejszą powieść. Czy wszystkie te pochwały były zasłużone? Czy warto poznać historię pechowego najemnika, którego kłopoty znajdują dosłownie wszędzie? Moim zdaniem warto. Jest to bowiem jedna z lepszych książek fantasy wydana w tym roku.

Zacznę może od tego, że autor postawił przed sobą trudne zadanie. Napisał bowiem powieść, która dzieje się w czasach, gdzie Rzymianie próbowali podbić Brytanię. Zapytacie, co w tym takiego dziwnego. Otóż o wydarzeniach z tamtego okresu nie wiemy praktycznie nic. Po części dlatego, z chęcią sięgnąłem po książkę Angusa Watsona. Chciałem zobaczyć, jaką wizję tamtych wydarzeń miał autor.

Dug Fokarz jest typowym najemnikiem, który dąży do zdobycia sławy i pieniędzy. Pomóc w osiągnięciu celu ma mu zaciągnięcie się do niezwyciężonej armii bezwzględnego króla Zadara, przed którą drżą królestwa i pomniejsze wioski. Jako, że nasz główny bohater jest osobą posiadającą piętno pechowca, plan zaciągnięcia się do armii legł w gruzach już na samym początku. Jakby tego było mało, przez liczne zrządzenia losu, staje on po drugiej stronie barykady i ściąga na siebie gniew władcy, do którego chciał się przyłączyć. Nieoczekiwaną grupą wsparcia i zarazem źródłem kłopotów okazują się dwie damy: Lowa – była łuczniczka Zadara i Wiosna – niesforna małolata o niezwykłych umiejętnościach. Czy ekipa w tym składzie wywinie się Zadarowi i ucieknie przed jego gniewem? Nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić do zapoznania się z tą niezwykłą i emocjonującą historią. Zainspirować was może ocena ogólna.

„Czas żelaza” to książka, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Nie spodziewałem się tak dobrej i pasjonującej powieści.
Autor zachwycił mnie prostym, a zarazem fachowym językiem. Sceny walki zostały przedstawione bardzo profesjonalnie i z wielką starannością. Nie nudziłem się ani przez sekundę. To ogromny plus dla autora, że mógł przyciągnąć czytelnika taką różnorodnością. Jak na debiut, wypadło to nadzwyczaj imponująco. Liczne pojedynki i nagłe zwroty akcji zapewniły mi rozrywkę na długie godziny.

O głównych bohaterach też warto wspomnieć, bo zostali oni świetnie wykreowani. Dug Fokarz, jako postać kluczowa, spisuje się na medal, a jego kompanki idealnie pasują do całej historii. Z ogromną przyjemnością czytałem przemyślenia i dialogi, przyprawione rubasznym i momentami wulgarnym humorem. To szczególnie przypadło mi do gustu, bo jestem fanem tego typu żartobliwości. Postacie poboczne też dają radę. Bezwzględny Zadar i jego pomagierzy robią wrażenie. Dobrze mi się czytało sceny, gdzie to oni odgrywali kluczową rolę.

Czy ta powieść posiada jakieś minusy? Owszem, ale są one tak małe, że nie warto ich wspominać. Nie przeszkadzały mi w najmniejszym stopniu.
Cóż mogę rzec na sam koniec? „Czas żelaza” to książka, która mnie zachwyciła. Cieszę się, że w planach są dwie kolejne części. Z niecierpliwością będę wypatrywał tomu drugiego. Polecam i zachęcam do kupna.

Ocena 6/6

DonSzabla

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu FABRYKA SŁÓW

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: