Lily Bard 3: Czyste Intencje – Charlaine Harris


lily-bard-tom-3-czyste-intencjeOstatnio mam ochotę czytać tylko i wyłącznie kryminały. Na naszym rynku pełno jest książek tego gatunku, jednak ja jestem wybredna. Lubię, gdy detektywem jest płeć piękna, a jeśli brakuje silnej kobiecej bohaterki, to szukam niebanalnego opisu fabuły. Tym razem jednak wybrałam kobietę detektywa i to nie byle jaką, bo gdy nie tropi morderców, sprząta domy. Za pieniądze!

Fabuła

Na tydzień przed świętami bożonarodzeniowymi Lily wyjeżdża do swojego rodzinnego domu w Bartley. Kobieta opuszcza Shakespeare oraz swojego obecnego chłopaka – Jacka, prywatnego detektywa obiecując, że spotkają się na święta, aby razem spędzić Wigilię. Powodem wyjazdu Lily jest ślub jej młodszej siostry – Vareny. Na miejscu protagonistkę czekają rodzice, siostra z narzeczonym oraz przedślubna gorączka. Zaczynają spływać ślubne prezenty, które trzeba segregować i pisać listy z podziękowaniami. Lily stara się pomagać, jak tylko może, choć jej smutna przeszłość cały czas wisi w powietrzu.

W trakcie przygotowań do ślubu miejscowy lekarz i jego pielęgniarka zostają brutalnie zamordowani, a pierwszymi osobami na miejscu zbrodni są Lily i Varena. To nie pierwsze i ostatnie przedślubne nieszczęście. Okazuje się, że Jack przybywa do Bartley w sprawie porwania przed ośmiu laty kilkumiesięcznej dziewczynki. Trop prowadzi do trzech rodzin z ośmioletnimi córeczkami, jednym z podejrzanych jest Dill – przyszły mąż Vareny, który ma córkę Evę.

Czy ślub Vareny i Dilla dojdzie do skutku? Czy Jackowi uda się odnaleźć porwaną dziewczynkę? Kto zabił pediatrę i pielęgniarkę? Czy Lily uda się zaradzić wszystkim nieszczęściom? Czy związek Lily z detektywem przetrwa? Jakie sekrety skrywają mieszkańcy Bartley?

Moim zdaniem

Książkę pochłonęłam w jeden dzień. Nie dość, że autorka ma lekki styl, który sprawia, że powieść szybko się czyta, to jeszcze wymyśliła na tyle wciągającą historię, że nie mogłam się od niej oderwać. Co prawda bardzo szybko zorientowałam się, co się wydarzy, gdy protagonistka wyjedzie z Shakespeare i wiedziałam jak skończy się książka, ale za to późno zrozumiałam, kto jest mordercą oraz dlaczego zaczął zabijać (ten morderca, tudzież morderczyni). Pomimo to powieść czytałam z zainteresowaniem i po skończeniu jej miałam ochotę chwycić za następną. Powstrzymała mnie tylko odległość dzieląca mnie od lektury. Te 45 kilometrów do rodziców (gdzie trzymam większość książek), to jednak za długa trasa 😛

Największym plusem „Czystych intencji” jest rodzina Lily oraz miasteczko, w których się urodziła i wychowała. W końcu poznajemy rodziców i siostrę głównej bohaterki oraz niektórych przyjaciół z „poprzedniego życia”, z którymi zerwała kontakt przez wzgląd na to, co przeżyła. Autorka pokazała relacje pomiędzy członkami rodziny, które zmieniły się od gwałtu na Lily. Pomimo to, bohaterka wspomina, jaka atmosfera panowała w domu wcześniej, a Varena wyznaje, co czuła w stosunku do swojej siostry przed porwaniem i po. Matka protagonistki nadal wydaje się obchodzić ze swoją córką, jak z jajkiem, a siostra traktuje Lily z dystansem. Chyba tylko ojciec jest serdeczny i szczery.

Oprócz rodziny panny Bard, w powieści zostają wprowadzeni Dill i Eva. Narzeczony wydaje się spokojnym i opiekuńczym facetem, który podchodzi do ludzi z dystansem, aczkolwiek na jednym z przyjęć pokazuje, że nie jest wcale taki grzeczny. Jego ośmioletnia córka jest rezolutnym dzieckiem, które traktuje Varenę jak matkę i bardzo szybko zaprzyjaźnia się z Lily, gdy ta pokazuje, że potrafi nosić dwie ośmioletnie dziewczynki bez wysiłku. Co do postaci drugoplanowych, to warto jeszcze wspomnieć Chandlera, który jest obecnie policjantem, a w czasach licealnych towarzyszył w eskapadach Lily. Razem jeździli po mieście dla funu, zrywali się z lekcji, pili i palili, ogólnie bardzo dobrze się bawili w swoim towarzystwie. Facet okazuje się być bardzo dobrym i szczerym przyjacielem i po tym, co spotkało jego przyjaciółkę, potrafi teraz normalnie zachowywać się w jej towarzystwie i wspominać dawne ekscesy oraz pewne małe sekreciki z przymrużeniem oka.

W książce mamy kilka wątków oraz spraw detektywistycznych. Główną osią fabularną jest oczywiście ślub Vareny i Dilla, a konkretnie to przygotowania do uroczystości, która ma się odbyć za kilka dni. Kolejnym wątkiem jest morderstwo lekarza i pielęgniarki, które wstrząsa miasteczkiem, w którym co najwyżej zdarza się kradzież torebki. Następnie mamy sprawę sprzed lat – porwanie nowo narodzonej dziewczynki oraz śledztwo Jacka. Ostatnim tematem powieści jest związek Lili i Jacka oraz stosunki rodzinne państwa Bard. Wszystkie wątki zgrabnie łączą się w całość, każdy ma odpowiednie miejsce w fabule i nic nie wydaje się wyjęte z kontekstu. Każda postać, sytuacja, czy dialog pcha akację do przodu, a rozwiązanie jest jak zawsze w tej serii słodko-gorzkie. Niestety, kiedy główny wątek kryminalny się kończy, to nie pozostaje za dużo do czytania. Reszta wątków zostaje rozwiązana ogólnikowo, a sprawy rodzinno – ślubno – sercowe zostają potraktowane jako mało ważne. Szkoda.

„Czyste szaleństwo”, to bardzo świąteczna powieść. Już na samym początku Lily przebrana w elfkę jedzie samochodem promując choinki, w tle pada śnieg i jest cholernie zimno. Protagonistka planuje upiec świątecznego indyka i spędzić Wigilię z Jackiem. W Bartley czuć klimat bożego narodzenia, bo wszystkie sklepy są przystrojone ornamentami, lampkami i innym gwiazdkowym badziewiem. Polecam książkę w okresie zimy i świąt, bo nie ma to jak morderstwo, gdy pierwsza gwiazdka tli się na niebie 😉

Ocena: 5/6

Martycja

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: