Studnia Wstąpienia – Brandon Sanderson


studnia-wstapieniaPo przeczytaniu „Z mgły zrodzonego”, miałem wielką ochotę sięgnąć po kontynuację i poznać dalsze losy Vin i jej przyjaciół. Pierwszy tom z cyklu „Ostatnie imperium” zachwycił mnie świetnie wykreowanym światem, barwnymi postaciami i historią, która była równie interesująca, jak stworzony przez autora świat. Jako, że jestem wielkim fanem Brandona Sandersona, to sięgam po wszystko, co wyszło spod jego pióra i jeszcze nigdy się nie zawiodłem. Właśnie dlatego pozycja, którą dzisiaj zrecenzuję, była moim czytelniczym obowiązkiem.

Na wstępie pragnę uprzedzić, że opis fabuły może zawierać szczątkowe ilości spojlerów, które zdradzają zakończenie części pierwszej. Dlatego jeśli jesteś w trakcie czytania pierwszego tomu, pomiń tę część mojej recenzji i przejdź do oceny ogólnej.

Powieść zaczyna się rok po wydarzeniach znanych z części pierwszej. Stało się. Tyran, który rządził przez ostatnie tysiąc lat, upada pokonany przez grupę uzdolnionych rebeliantów, na których czele stał Kelsier, zwany Ocalałym z Hatsin, wspomagany przez jego uczennicę Vin i ich przyjaciół. Mogłoby się wydawać, że zabicie apodyktycznego władcy rozwiąże wszystkie problemy, jakie trapiły Ostatnie Dominium przez ostatnie setki lat. Niestety, ale upadek Ostatniego Imperatora nie rozwiązał wszystkich trosk. Mało tego – przysporzył ich jeszcze więcej. Nowym władcą wyzwolonej krainy został Elend Venture – dziedzic szlachetnego rodu, który postanowił przyłączyć się do Vin i jej grupy. Największym problemem Luthadelu jest teraz oblężenie przez dwie armie. Jedną z nich kieruje ojciec Elenda, Straff Venture. Chce on zdobyć miasto i zabić swojego syna. Nad drugą, władzę sprawuje Aschweather Cett, którego interesuje bogactwo miasta. Jakby tego było mało, do mieściny tej zbliża się kolejna armia, zdecydowanie najpotężniejsza, na której czele idą potężne kolosy nieznające litości. Jedyną szansą na pokonanie tłumu jest legendarna Studnia Wstąpienia, która według legend posiada wielką moc.

„Studnia wstąpienia” rzuca nas w wir wydarzeń już na samym początku, dzięki czemu nie sposób się nudzić i czytanie pierwszych stron przychodzi nam bardzo łatwo. Podobnie jak to było w tomie pierwszym, Vin i Elend również staną przed bardzo trudnym zadaniem. Pokonanie trzech potężnych armii to nie lada wyzwanie, porównywalne do obalenia Ostatniego Imperatora. Plus dla autora za wykreowanie armii kolosów. Ciekawe urozmaicenie, które wprowadza jeszcze większe napięcie. Momentami był zastój jeżeli chodzi o akcję, ale w tym przypadku zaliczę to na korzyść. Genialne dialogi czytało się dobrze, a opisy miejsc tylko wzmacniały wyobraźnię.

Kolejną zaletą jest powrót starych znajomych i rozwinięcie wątków niektórych postaci. Bohaterowie intrygują i idealnie pasują do tej powieści. Na mnie największe wrażenie zrobiły postacie drugoplanowe. Moim ulubieńcem jest tajemniczy Sazed i OreSeur. Zawsze miałem słabość do tego typu bohaterów. Praktycznie w każdej książce tego autora znajdzie się ktoś podobny i za to mu chwała. Nadal zachwycam się nad używaniem metali do wyzwolenia nadludzkich możliwości. Dla mnie jest to genialny pomysł, który odróżnia cykl „Ostatnie Imperium” na tle nie tylko książek Sandersona, ale także innych tytułów z gatunku fantastyki. Opisy walk przy użyciu tej techniki robią wrażenie. Bywało tak, że powracałem sobie do tych momentów, żeby lepiej sobie wyobrazić potyczki.

Stworzony świat nie robi już takiego wrażenia, jak w części pierwszej, ale nadal uważam, że jest to jedne z ciekawszych uniwersów w tym gatunku.

„Studnię wstąpienia”, podobnie jak cykl „Ostatnie Imperium”, mogę polecić nie tylko fanom autora, ale także tego gatunku. Jest to bowiem jedno z ciekawszych uniwersów, jakie do tej pory poznałem. Pozostaje mi sięgnąć po kolejny tom. Polecam.

Ocena 5/6

DonSzabla

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu MAG

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: