Cienie Sukuba – Richelle Mead


georgina-kincaid-tom-5-cienie-sukuba

To już przedostatnia część serii z pięknym sukubem w roli głównej. Po raz kolejny przechodzę tę samą mieszankę uczuć – z jednej strony cieszę się, że przygody Georginy powoli się kończą, z drugiej smucę się, że za chwilę rozstanę się z panną Kincaid na zawsze. No cóż, trzeba będzie skupić się na reszcie zaległych książek, które kurzą się już kilka lat 😛

Fabuła

Ślub Setha i Maddie zbliża się wielkimi krokami, a Georgina upijając się na przyjęciu Halloweenowym zgadza się zostać główną druhną przyszłej panny młodej. To jednak nie koniec jej problemów. Otóż Roman okazuje się być strasznym leniem, więc jako współlokator niezbyt się sprawdza, a w Seattle pojawia się nowy sukub, ale nie w sprawie pracy, tylko na urlopie. Problemy się piętrzą, więc Georgina zaczyna doświadczać dziwnych snów na jawie oraz zaczyna lunatykować. Roman wyczuwa jakąś obcą siłę, ale nijak nie może jej zidentyfikować. Protagonistka jest na skraju wyczerpania nerwowego i tylko Cody wraz z jego zauroczeniem nową pracownicą księgarni – gotką Gabrielle sprawia, że jeszcze nie zwariowała.

Z czasem sukub na wakacjach postanawia zaciągnąć do łóżka Setha udając jego fankę, a Georgina zostaje porwana. Rozpoczynają się poszukiwania dziewczyny. Jednak, czy przyjaciele zdążą [kto? Poszukiwania?]odnaleźć pannę Kincaid zanim ta zniknie ze świata przeżywając największe koszmary swojego życia?

Moim zdaniem

W każdej części pojawiają się nowi bohaterowie. Tym razem autorka dodała kolejnego sukuba imieniem Simone, która oficjalnie przebywa na urlopie w Seattle. Jakie są jej prawdziwe zamiary, dowiadujemy się oczywiście w trakcie fabuły. Nieśmiertelna wydaje się miłą osobą, elokwentną i nieco nudną. Kolejni bohaterowie to Niccolo oraz Luc. Oboje byli ukochanymi Georginy z przeszłości. Pierwszy z nich był Włochem żyjącym w piętnastowiecznej Florencji, a drugi Francuzem mieszkający w Paryżu w latach czterdziestych dwudziestego wieku. Tych dwóch mężczyzn w znaczący sposób wpłynęło na życie Georginy i sprawiło, że sukub boi się znów zaangażować z Sethem. W czasach obecnych pojawia się Gabrielle, która jest w pełnej krasie gotką i nową pracownicą księgarni. Cody zakochuje się w dziewczynie bez opamiętania.
Oprócz powyższych postaci, wraca cała zgraja nieśmiertelnych znanych już czytelnikowi. Z osobników śmiertelnych pojawiają się jak zawsze: Erik, brat i bratowa Setha wraz z córkami oraz Maddie, która obecnie przygotowuje się do ślubu.

Po raz kolejny poznajemy przeszłość sukuba. Oprócz znanych już wydarzeń z jej śmiertelnego życia, dostajemy również wydarzenia z piętnastowiecznej Florencji oraz drugiej wojny światowej. Pokazując przeszłość Georginy, autorka ma spore pole do popisu i sporo historii do przekazania. W sumie, to można by było napisać osobną serię o przeszłości sukuba, a pani Mead musiałaby tylko wybrać sobie czas i miejsce akcji. Fajnie się czyta o poprzednich wcieleniach nieśmiertelnej i nie są to wydarzenia wymyślone na siłę, jednak odniosłam wrażenie, że pokazywanie tak dużo przeszłości, miało na celu wydłużenie serii tudzież tej konkretnej części. Niektórzy mogą się przyczepić, że ów przeszłe wydarzenia są swoistym łataniem dziur fabularnych, jednak dla mnie, to kolejne ciekawe i warte poznania historie.

Jako, że seria jest skierowana do kobiet, to książka nie mogła obejść się bez romansów. I tak oprócz złamanego serca po rozstaniu z Sethem mamy związek Setha z Maddie, który sprawia przykrość Georginie oraz komuś jeszcze (nie wyznam komu, ale i tak się pewnie domyślacie), do tego Roman zaczyna znów smalić cholewki względem współlokatorki, a sukub zaczyna znów czuć coś względem nefilima. Autorka zakręciła kołem fortuny przez co mamy teraz trójkąty i inne wielokąty. A żeby nie było zbyt nudno i typowo, to pani Mead dorzuciła obiekt westchnień dla Codiego, aby miało się co wyróżniać na tle Georgina-Roman-Seth-Maddie 😛

Żeby nie było zbyt PG-13, autorka po raz kolejny funduje nam śmierć jednego z bohaterów drugoplanowych. Oczywiście nie powiem o kogo chodzi, bo takich rzeczy w recenzjach się nie robi, ale mogę powiedzieć, że śmierć była brutalna i prawdopodobnie nieunikniona, o czym pani Mead nie omieszkała wspomnieć słowami konającego (ta forma jest poprawna i nie powinna sugerować płci lub genderu, ani też rodzaju) w którejś z poprzednich książek. Smutno mi było, choć postać nie należała do moich ulubionych, była mi raczej obojętna, jednak to co ta postać wiedziała, to już zupełnie inna para kaloszy. Teraz sukub będzie musiała od kogoś innego się wszystkiego dowiedzieć.

Czytając powieść zadawałam sobie pytania: gdzie jest Georgina, kto i dlaczego ją uprowadził? Co knuje sukub Simone? Co ze skazą w sercu Setha? Czy Roman i Jerome pokochają się jak ojciec i syn? Czy Seth chajtnie się z Maddie? Dlaczego Carter ciągle nie mówi wszystkiego? Co wyniknie z zauroczenia Codiego? No i czy Georgina w końcu się wszystkiego dowie i przestanie ciągle jojczyć o swoim wiecznym, ale parszywym życiu?!

Ocena: 5-/6

Martycja

Reklamy

2 responses to “Cienie Sukuba – Richelle Mead

  • czytaniebeztchu

    Ja również jestem fanką pani Mead, więc sięgnęłam także i po tę serię, ale w porównaniu do „Akademii Wampirów” czy „Czarnej Łabędzicy” nie wypada w moich oczach tak świetnie. „Cienie sukuba” jednak podobała mi się najbardziej. Może dlatego,że poznajemy więcej o przeszłości sukuba lub z powodu pojawienia się Romana – uwielbiam jak droczy się z Georginą.

  • Aneta Wiciak

    Zakończenie sagi cię zaskoczy 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: