Niezrównani – Alyson Noël


niezrownani

Recenzję najlepiej pisać świeżo po lekturze i ja właśnie tak czynię. Tym bardziej, że „Niezrównani” Alyson Noel to książka w pewien sposób ciekawa i naprawdę warta uwagi. No może nie tylko z jednego powodu warto po nią sięgnąć, jednak jest jeden, który wyjątkowo do mnie przemówił. O czym mówię? Może wszystko po kolei.

Niezrównani” to książka traktująca o zabawie, zabawie i jeszcze raz zabawie. W końcu nie na darmo akcja toczy się w słynnym Hollywood, o którym słyszano na każdym kontynencie. Nocne kluby każdej nocy otwierają swe drzwi i wręcz pożerają głodnych wrażeń imprezowiczów. Bazuje na tym Ira Redman, właściciel kilku klubów, który jako bogacz może sobie pozwolić na wydawanie horyzontalnych kwot na byle zachcianki. Jednak mało jest mu osób bawiących się w jego klubach. Ogłasza konkurs, który polega na promowaniu jego działalności. Osobiście wybiera promotorów i łączy ich w grupy. Co tydzień liczba śmiałków się wykrusza, a niewinna z początku zabawa przeradza się w coś niebezpiecznego. Brzmi ciekawie? Coś innego, fakt. Jednak kiedy patrzę na wszystko z perspektywy czasu, mam nieco mieszane uczucia. Już tłumaczę dlaczego.

Książka jest przede wszystkim pierwszym tomem serii Beautiful Idols, a zatem od początku mogłam się spodziewać wielu krzywych akcji. Nie pomyliłam się. Z czasem główni bohaterowie – a było ich kilku – zaczęli sami zaciskać wokół siebie sieci, które z czasem stały się ich więzieniem. Innymi słowy – chęć zarobienia i chęć bycia sławnym nie zawsze popłaca.

Layla – dziewczyna wchodząca w dorosłość, chcąca studiować dziennikarstwo, prowadząca bloga i starająca się roztaczać parasol bezpieczeństwa nad swym ojcem, artystą. W wolnych chwilach spędza czas ze swym chłopakiem, a wieczorami poluje na celebrytów, by móc pokazać jak bardzo są zepsuci.

Tommy – niespełniony muzyk, który marzy o występowaniu na scenie ze swą kapelą. Porzucony przez ojca i starający udowodnić sobie, jak i mamie, że potrafi sam dać sobie radę.

Aster – wychuchana dziewczyna, która, choć mieszkająca w luksusie, kontrolowana na każdym kroku – od wyjść z domu aż po zakup bielizny. Ma wszystko, ale ogromnym kosztem ograniczenia wolności.

Madison – aktorka, którą Layla, Tommy i Aster pragną ściągnąć do promowanego przez siebie klubu. Sposobami tak różnymi, że można spokojnie złapać się za głowę. Ale duch rywalizacji przejmuję kontrolę również nad rozsądkiem – efekty są przeróżne.

Ryan – chłopak Madison. Aktor, który niespecjalnie rozmawia ze swym sumieniem. Kierunek? Sława.

Ira – właściciel klubów i sprawca całego zamieszania, które wymyka się spod kontroli. Bogaty, przystojny i bez skrupułów – krótko i na temat.

To tyle, jeśli chodzi o głównych bohaterów. Konkretna karuzela osobowości, które czytelnik poznaje z każdą kolejną przeczytaną stroną. Ale muszę powiedzieć, że jak dla mnie każda z osób opisana jest pobieżnie. Niby są przemyślenia, niby można wniknąć w ich światy, ale czułam i czuję spory niedosyt. Chętnie dołożyłabym te 50 stron, byleby móc lepiej ich wszystkich poznać i mieć pełniejszy obraz. Jednak głównym atutem tej książki jest psychologia. Ira Redman – przypominam, iż jest to sprawca całego zamieszania; właściciel klubów – tak miesza wszystkim w głowach, że ostatecznie każdy patrzy na każdego krzywo. Robi im niezły bałagan w głowach, i raz okazuje się dobry, by za chwilę być złym – ewentualnie na odwrót. Mój absolutny faworyt. Ze sporym zainteresowaniem czytałam, jak ustawia sobie wszystkich po swojemu, nie wysilając się naprawdę wcale. Z jednej strony to fascynujące, a z drugiej przerażające – jak łatwo można wodzić kogoś za nos i jeszcze wmówić mu, że to on panuje nad sytuacją. Pod tym względem naprawdę polecam „Niezrównanych”.

Ogółem książkę oceniam pozytywnie, chętnie sięgnę po drugi tom, choć wciąż czuję ten niedosyt w postaci braku głębszej wnikliwości w życie głównych bohaterów – szybko przewracałam strony, ale jednak nieco za szybko. Nie zżyłam się z nimi i trochę żałuję. W końcu ja też w każdej chwili mogę dostać bilet do świata głośnej muzyki i procentów lejących się strumieniami. Każdy z nas może dostać taki bilet i dlatego każdy powinien zapoznać się z ewentualnymi ścieżkami swej kariery. Bo kariera może się skończyć szybciej niż się zacznie.

Ocena: 4/6

MariDa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: