Ciekawość zakazana! – Erich von Däniken


ciekawosc-zakazana-pytania-znaleziska-fakty

Ciekawość zakazana!” Ericha von Daniekan to książka, którą naprawdę ciężko mi będzie zrecenzować. Powodów jest wiele, ale ogólnie mogę ująć sprawę w jednym zdaniu: Nie tego się spodziewałam. Naprawdę. Dlatego od razu przejdę do rzeczy.

Ciekawość zakazana!” to, jak jest napisane na okładce książki, „pytania, znaleziska, fakty”. Zaglądając do środka od razu widać, iż całość została podzielona na podrozdziały, by czytelnik mógł łatwiej się odnaleźć – oczywiście na plus. Spore ułatwienie. Jeśli ktoś nie ma ochoty czytać o Faraonach, wystarczy, że przerzuci parę stron i zwróci swe spojrzenie w kierunku cudów.

Po krótce, co możemy znaleźć w poszczególnych częściach:

I część „Tabu a badania naukowe” – traktuje ona o wszechświecie.

II część „Faraonowie i prorocy” – w tej części znajdziemy krypty, bogów, pisma itp.

III część „Kosmiczne kultury Indian” – zaczyna się od słynnego końca świata 2012, Inkowie.

IV część „Święte miejsca” – autor odnosi się do cudu z Monte Sant’Angelo oraz kamiennych symboli.

V część „Ukryta wiedza” – w tej części mowa o templariuszach czy piramidzie schodkowej w Teneryfie.

VI część „Tajemnice Azji” – znajdziemy temat trepanacji czaszek oraz legend o wężowym smoku.

VII część „Życie pozaziemskie” – książka się kończy egzystencją w podziemiu, nową teorią ewolucji.

Oczywiście wszystkie części opisałam pokrótce, przykładowo, to nie jest cała ich zawartość! Chciałam to podkreślić, bo na kartkach książki znajduje się znacznie więcej tematów.

Kiedy brałam książkę do ręki, spodziewałam się, że odbędę podróż w czasie. Zakładałam, że autor w ciekawy sposób oprowadzi mnie po „pomieszczeniu” pełnym sekretów, które zna tylko on. Nie powiem, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, o których nawet nie wiedziałam. Jednak problem polegał na tym, że czułam się jak na lekcji historii, która choć z początku ciekawa, po jakimś czasie nudzi. I znów muszę zaznaczyć, że to nie odnosiło się do całości. To nie jest tak, że początek mi się podobał, a potem już wcale. To nie tak. Rozdziały były krótkie i co chwilę zmieniał się kąt patrzenia na różne tematy, jednak autor zbyt mocno skupiał się na faktach. W efekcie były to suche informacje. Miałam wrażenie, że muszę to wszystko zakuć i zapamiętać. Nie było tej frajdy, a pęd do wiedzy niemalże leżał. Zabrakło mi w tym wszystkim samego Ericha. A zatem fakty, fakty i jeszcze raz fakty. Na dłuższą metę to naprawdę może wymęczyć. I właśnie dlatego książkę polecam osobom, które spodziewają się cięższego kalibru. Czegoś, co jest tylko i wyłącznie zbiorem informacji.

Przeczytałam, ale przewracanie kartek wcale nie było łatwe. Nie powiem, gubiłam się, a nierzadko musiałam wspomagać się mądrością wszechwiedzącego, czyli internetem. Inaczej się nie dało. Nie wyobrażam więc sobie, by spakować tę książkę do torebki i pójść w plener. To znaczy można to zrobić, ale obawiam się, że wiele rzeczy będzie czytanych bez zrozumienia. Chyba, że najpierw przejrzy się cały spis treści i zapozna z podrozdziałami, a dopiero później pójdzie w plener. Inaczej słabo to widzę. Niemniej do odważnych świat należy.

Ocena: 2/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu AMBER

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: