Kamień i sól – Victoria Scott


kamien-i-solKamień i sól to drugi tom serii Ogień i woda Victorii Scott. Pierwszy tom już tu omawiałam i byłam zachwycona. Czy moje uczucie aby nie ostygły?

W poprzedniej części Tella Holloway w dramatyczny sposób przedzierała się przez dżunglę i pustynię biorąc udział w Piekielnym Wyścigu. Z pomocą nieocenionych pandor i swoich przyjaciół dotarła do kolejnego etapu. Czeka ją przeprawa przez morze i góry, by finalnie zdobyć lek dla ciężko chorego brata. Walka trwa, kto pierwszy ten lepszy, a organizatorzy Wyścigu nie mają zamiaru ułatwiać zadania.

Tella zmieniła się w pewien sposób. Poniekąd wie, co może ją czekać, na jakie niebezpieczeństwa ona i Madox będą narażeni. Niestety często zachowuje się tak, jak by o tym zapomniała. Po trochu zaczęła mnie irytować a tak ją lubiłam. Ma jasno określony cel – zdobyć lek dla brata, dodatkowo wraz z Guy’em mają zamiar zinfiltrować Wyścig od środka. To są priorytety a Tella gdzieś o nich zapomina. Dąsa się, że nikt nie uważa ją za urodzoną przywódczynię i mistrzynie szkoły przetrwania – no bo jak by to miało wyglądać? Wszyscy widzą w jak dużym stopniu polega ona na Guy’u. W ciężkich warunkach najlepiej się sprawdza ten, kto jest przygotowany na wszystko. Tella stara się udowodnić, że jest kimś takim z dość marnym skutkiem. Lepiej jej wychodzi wykonywanie poleceń niż ich wydawanie. Działając zespołowo wraz z Olivią, Braunem i paroma innymi osobami może osiągnąć naprawdę wiele. A niebezpieczeństwa i wyzwania z którymi muszą się zmierzyć są coraz bardziej przerażające. Zwykle nie lubię porównywać ze sobą różne książki, ale tym razem muszę stwierdzić, że Kamień i sól czytało mi się równie dobrze jak Igrzyska śmierci, które uwielbiam. Mogę stwierdzić, że fani Katniss doskonale wczują się w nastrój Wyścigu. Wartka, zaskakująca akcja nie pozwala się nudzić. Książkę czyta się ekspresowo, bo nagłe zwroty akcji nie pozwalają się oderwać od czytania.

Pandory, tak jak w pierwszym tomie mnie oczarowały. Poznajemy kilka nowych i dowiadujemy się o ich nowych zdolnościach. Ten wątek jest dla mnie najlepszy, uwielbiam to w jaki sposób Pandory zostały przedstawione i jaki rozwój przeszły na przełomie wyścigu. Każda jest wyjątkowa, każda ma to coś i każda może zginąć. Posiadają niezwykle waleczne serca co udowadniają, a równocześnie mają własne plany i ambicje. Nie są tylko posłusznymi zwierzątkami, to pełnoprawni członkowie drużyny.

Końcówka trochę mnie zawiodła. Napięcie trzymało do ostatniej strony lecz zakończenie pozostało otwarte i w sumie nic nie wiemy. Dopiero gdy doczytałam na blogu autorki, że ma w planach wydanie trzeciego tomu zrozumiałam parę rzeczy z książki. Mam nadzieję, że uda się wydać finałowy tom, bo nie może zostawić tej historii w tak dziwnym punkcie. Przecież zostawienie nas bez wiedzy o losie pandor, czy uczestników to barbarzyństwo. I co dalej z misternym planem rozwalenia Wyścigu od środka? Co z chorymi? Co z zalążkiem nowego związku? Mam nadzieję, że będę miała okazję poznać odpowiedzi na te i wiele innych pytań.

Ocena 5+/6

Anate

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: