Bezcenny – Lauren St John


Bezcenny

Historia o prawdziwym życiu, miłości i elitarnym świecie jeździectwa.

Niech ktoś mi poda chusteczkę…

Piękna sprawa, piękny koń i niesamowita opowieść o miłości, zrozumieniu i prozie życia. Gonić za marzeniem nie jest łatwo. Czasem poddajemy się za szybko, nie umiemy podołać wyzwaniu. Lecz co będzie jeśli naprawdę się uprzemy? Jeśli postawimy wszystko na jedną kartę a los wyjątkowo będzie nam przychylny? O kochani, wtedy możemy zdziałać WSZYSTKO.

Nie inaczej jest z główną bohaterką trylogii – Casey Blue. Nastolatka ma marzenie życia. Pragnie wystąpić w niezwykłym konkursie jeździeckim Badminton Horse Trials przeznaczonym wyłącznie dla elit. Lecz sama nie ma zbyt dużego doświadczenia, cierpi na chroniczny brak gotówki a jedyny koń, którego ma okazję dosiadać, nie chce z nią współpracować przez co częściej ląduje na tyłku niż w siodle. I w tym momencie historia mogłaby się skończyć a Casey pewnie wylądowałaby jako licho zarabiająca kelnerka w małym miasteczku, gdyby nie jedno, wyjątkowe zdarzenie. Wraz z ocaleniem zabiedzonego konia spod rzeźnickiego noża historia Casey nabiera tempa. Pełna nadziei i obaw postanawia uratować rumaka i dać mu to, czego jeszcze nikt mu nie podarował, bezwarunkową miłość i opiekę. I tak zaczyna się przygoda dwojga niedoświadczonych istot obfitująca w wyjątkowe pokazy, wzruszające momenty i chwile pełne grozy.

Wielbiciele wszelakich czworo czy dwunogów pokochają tą pozycję. Miłość, braterstwo, empatia- od tych uczuć książka aż kipi. Ostatnio miałam okazję przeczytać dwie podobne tej tematyce książki, których recenzje tutaj zamieściłam. W odróżnieniu od Bezcennego tamte pozycje były jednotomowe i mniej porywające. I choć schematy powieści są podobne, trudno czegoś takiego uniknąć, to dzieło Lauren St John wyróżnia się na ich tle. Jest bardziej szczegółowe, dopracowane – widać, że autorka spędziła długi czas na padoku i moim zdaniem ma głębsze przesłanie. Może podczas lektury zainteresuje was tematyka i odwiedzicie najbliższą szkółkę jeździecką? Czemu nie? Autorka w bardzo przystępny lecz profesjonalny sposób podchodzi do tematu operując specjalistycznym słownictwem. Sprawiało to, że aby w pełni zrozumieć kilka kwestii musiałam zajrzeć do internetu. Wydaje mi się, że dzięki temu książka nie jest płytka. Zamierzam ją polecić znajomej, która uprawia jeździectwo i ma swoje konie. Jestem ciekawa jej opinii jako fachowca.

Casey nie ma lekkiego życia. Mieszka w niebezpiecznej dzielnicy Londynu pełnej złodziei i przestępców wszelkiej maści. Jej dobroduszny ojciec zbyt naiwnie podchodził do życia i jak to się mówi chciał dobrze, a wyszło jak zwykle. Po złapaniu przy próbie kradzieży spędził pewien czas w więzieniu. Kryminalna przeszłość skutkuje niemożliwością znalezienia zatrudnienia. Mama Casey zmarła więc radzą sobie sami z trudem wiążąc koniec z końcem. Jedyna pani Smith, dobroduszna staruszka która kocha konie, okazuje serce nastolatce i postanawia jej pomóc. Podczas zawodów Casey poznaje syna kowala, Petera, którego ujmuje jej oddanie i miłość do konia za dolara – Sztorma. Grono młodej zawodniczki poszerza się o kolejnych przyjaciół, którzy staną na wysokości zadania w chwilach największej próby i strachu. Ale czy koń kupiony za dolara ma szanse stawać w szranki z najwspanialszymi wierzchowcami bogaczy? A może pomoc tajemniczego sponsora bardziej zaszkodzi niż pomoże w zwycięstwie? Czytając Bezcennego dowiedzie się odpowiedzi na te pytania.

Muszę przyznać, że książka skierowana jest raczej do młodzieży i starszych dzieci. Brak w niej przemocy czy krwi za to jest dużo miłości i pasji. Ktoś, kto szczerze kocha konie i inne zwierzęta pokocha również tą pozycje. Ona niesie ze sobą nadzieję i otuchę. Marzenie, że wszystko dobrze się skończy a karma dopadnie niegodziwych. Ja wiem, że w prawdziwym życiu, gdy szaro, buro i ponuro a my musimy nieprzerwanie walczyć takie cukierkowe przedstawienie może zirytować. Lecz dobrze zatracić się czasem w takich historiach pełnych wzniosłych celów i nieskończonej nadziei zapomniawszy o codzienności. Opowieści o pasji, miłości i oddaniu.

Mi taka odskocznia dobrze zrobiła co i wam polecam.

Za możliwość zrecenzowania Bezcennego dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

Ocena 5+/6

Anate

Reklamy

One response to “Bezcenny – Lauren St John

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: