Baśnie i legendy polskie


basnie_i_legendy_polskie Od kolebki biegła za mną
Czarodziejska baśń tęczowa
I szeptała wciąż do ucha
Melodyjne zaklęć słowa
– Adam Asnyk

Jak można ocenić coś tak ponadczasowego jak baśnie, bajki i legendy? Tajemnicze opowieści przekazywane z ust do ust. Magiczne historie trochę prawdziwe, trochę zmyślone, ale jakże barwne i pochłaniające. Książki tak przesyconej polską historią i poezją nie może zabraknąć pod żadną strzechą. Na pewno przyda się ona uczniom a nawet nauczycielom.

Policzyłam i opowieści jest dokładnie 51, więc sporo. Każdy znajdzie coś dla siebie. A jest w kim wybierać: Marian Orłoń, Janusz Korczak, Wanda Chotomska, Zdzisław Nowak i wielu innych stworzyli coś niepowtarzalnego. Opracowali i nadali kształt strzępkom opowieści usłyszanych tu i tam. Zadbali, by o nich nie zapomniano. Na szczególne wyróżnienie zasługuje ilustrator Mirosław Tokarczyk. Dzięki jego pracy, ten zbiór otrzymał wyjątkową oprawę graficzną. Nie ma ani jednej pustej strony. Ilustracje są wykonane w stylu starych bajek lat 70 bajecznie kolorowe i nieprzesłodzone. Rysowane taką można powiedzieć ”twardą” kreską, mają w sobie to coś. Najbardziej skojarzyły mi się z czechosłowackim serialem animowanym „Przygody rozbójnika Rumcajsa” i „Wodnikiem Szuwarkiem” – to są dokładnie te klimaty. Historie opisano na porządnym papierze, a całość wieńczy twarda, solidna, przyciągająca wzrok okładka.

A teraz przejdźmy do baśni…

Kto wie co to jest Madejowe łoże? Kto mi powie dlaczego w Bałtyku są bursztyny a w Wieliczce sól? Skąd się wzięło powiedzenie „Potrzebny jak dziura w moście”? Kim jest Skarbnik, Twardowski czy Popiel? I oczywiście odwieczne pytanie: dlaczego Wanda nie chciała Niemca? Odpowiedzi na te, i wiele więcej pytań niosą ze sobą baśnie i legendy. Podane w piękny, przystępny sposób bez wodolejstwa. Wiadomo, że młodsi czytelnicy, (a nawet i starsi), mogą czasem nie zrozumieć słów takich jak pasamonik, kirasjer czy harcap dlatego na dole strony umieszczono krótką notkę wyjaśniającą. Z doświadczenia wiem, że dzieciaki lubią słuchać bajek i baśni. Mityczne stworzenia czy zadziorne diabełki fascynują je i interesują. Bajanie ma to do siebie, że przy okazji rozrywki dość dobrze poucza. Jak być uczynnym, dobrym dla ludzi i zwierząt i czym się kończy zadzieranie ze Złotą Kaczką czy Bazyliszkiem :). Wydaje mi się, że kontakt z naszymi ojczystymi podaniami czy legendami wzmacnia łączące nas więzy z Ojczyzną. W dobie wszechwładnego internetu czy telewizji dawne, cudowne historie odchodzą w zapomnienie. Opowieści o powstaniu niezwykłych miejsc, bajecznych istotach czy ludziach znanych z historii działają na wyobraźnie. Nie pozwólmy, by były tylko przykrym, szkolnym obowiązkiem.

Biorąc się za lekturę Baśni i legend polskich nie spodziewałam się, że tak mnie oczarują i zaskoczą. Sama nie wiem, czy ich nie znałam czy zwyczajnie nie pamiętałam o nich? Czasy szkolne były dość dawno, a to głównie wtedy czytało się takie lektury. Każdy z nas jest zabiegany i nie ma się co oszukiwać, nie mamy czasu dla dzieci, dlatego ta pozycja jest idealna na wieczorne czytanie. Sami przy okazji przypomnijmy sobie dawne legendy i podania w te, już coraz dłuższe, jesienne wieczory.

Ocena 6/6

Za możliwość zaczytania się w Baśniach i legendach polskich dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia

Anate

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: