Moja pierwsza mitologia. Księga II – Katarzyna Marciniak


moja_pierwsza_mitologia_2 Gdybym miała dziesięć lat i mogła sięgnąć po obecnie wydawane książki, to jak Boga kocham, nie robiłabym nic innego, tylko czytałabym, czytałabym, czytałabym… Naprawdę, wydawnictwa robią kawał dobrej roboty i chylę przed nimi czoła. A jeden z wielu dowodów leży właśnie tuż obok mnie i nie mogę się nacieszyć, że zdecydowałam się po niego sięgnąć. Nie przedłużam więc i przechodzę do rzeczy!

Moja pierwsza mitologia. Księga II” Katarzyny Marciniak, to kolejny zbiór mitów, który daje naprawdę mnóstwo radochy. Z entuzjazmem sięgnęłam po drugą część i oczywiście się nie zawiodłam. Tym razem książka została podzielona na trzy części:

I Przemiany – w tej części poznajemy Owidiusza, znanego poetę ze starożytnego Rzymu, który od dziecka zafascynowany był przemianami zachodzącymi wokół niego. Stąd też postanowił, że gdy dorośnie, napisze poemat o przemianach świata. Dlatego też, gdy wreszcie dorósł, zabrał się do pracy i zaczął pisać. A my, czytelnicy, możemy mu towarzyszyć.

II Bestiariusz – w tej części przewodnikiem po świecie mitów jest Chiron – centaur, czyli stworzenie będące pół człowiekiem i pół koniem. Opowiada on małemu Achillesowi o niezwykłych stworzeniach, o czym młody heros słucha z wielkim zainteresowaniem.

III W królestwie Hadesa – ostatnia część książki to wizyta w krainie, gdzie wszędzie panuje mrok, rozświetlany jedynie pochodniami. Królestwo Umarłych jednocześnie fascynuje, ale i przeraża. Mało kto chciałby wpaść na herbatkę do Hadesa, ale może Ty chciałbyś pójść na ochotnika? Jeśli nie, musi wystarczyć wyobraźnia, bo przewodnik na szczęście już jest – Sybilla, wróżka. To właśnie jej niestraszny jest wszechobecny mrok i gniew króla podziemi.

Wysłuchałam Owidiusza, Chirona i Sybillę. Każde miało do przekazania coś innego, ale jednocześnie interesującego. Każda historia czymś mnie urzekła i znów z pojęć znalazło się coś, co wywietrzało mi już z głowy. Polecam, bo na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. W tej części spotkać można walecznych bogów, zakochanych herosów, czy też nietypowe stworzenia, które choć groźne, czasami ułaskawić je można pysznym ciastkiem czy muzyką. Ale sza! Ja wcale tego nie napisałam!

Podobnie jak w przypadku pierwszej części, tak i tutaj, bardzo podobał mi się bezpośredni zwrot do czytelnika, który znajduje się na końcu każdego mitu. Ten zabieg sprawia, że dziecko przyswaja sobie coś, co na pewno kiedyś mu się przyda. Czytający poznaje kolejne zwroty, jak na przykład: „wpaść w furię”, „szata Dejaniry”, czy „odrodzić się jak Feniks z popiołów”. Dobrze wiedzieć, o czym mówią do nas inni, używając tego typu zwrotów. Dlatego też „Moja pierwsza mitologia. Księga II” to super połączenie przyjemnego z pożytecznym. Wszystkiego dopełniają kolorowe ilustracje, które wielokrotnie przyciągały moją uwagę na tyle skutecznie, że odpływałam myślami naprawdę daleko.

Książkę Katarzyny Marciniak polecam jako lekturę dla wszystkich młodych i żądnych przygód osób. Starszym osobom oczywiście też polecam, bo to super powrót do świata dzieciństwa. Nie warto ograniczać się tylko do kryminałów, fantastyki czy obyczajówek. Powinno się czasem pochylić nad czymś lekkim, co przeznaczone jest głównie dla oczu dopiero rozpoczynających swą przygodę ze światem słowa pisanego. I ta książka jest właśnie jedną z takich pozycji. Sięgnij po nią, zaopatrz się w coś dobrego do picia i stań przed Zeusem z podniesioną głową.

Ocena 6/6

MariDa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: