Gestapo. Mity i prawda o tajnej policji Hitlera – Frank McDonough


gestapo-mity-i-prawda-o-tajnej-policji-hitlera Dziś przed Wami kolejna odsłona moich recenzji. Tym razem sięgnęłam po książkę historyczną. Jednak nie taką, jak mam w zwyczaju, jaką „lubię najbardziej”. Nie jest to powieść, nie ma tu dialogów, barwnej, wartkiej akcji… Jest za to tysiące bohaterów. Tych pozytywnych i na wskroś złych. Książka nie jest łatwa w odbiorze. Nie ma w niej zbyt wielu trudnych słów (a przy pewnych terminach możemy powołać się na glosariusz znajdujący się na 217 stronie), nie jest też obszerna (ilość stron to nieco powyżej 200). Dotyczy ona jednak organizacji, która budzi we mnie poczucie lęku, przerażenia. Gestapo.

Ogólnie nigdy nie interesowałam się jakimś konkretnym okresem w dziejach naszej historii. Zawsze pociągało mnie coś ze starożytności, średniowiecza i każdej innej epoki. Tak samo jest z czasem nie tak bardzo odległym. Okresem Wojen określanych mianem Światowych. Nie wiem o nich wszystkiego, powiedziałabym, że wręcz niewiele. Jednak pewne zagadnienia rozbudzały we mnie ciekawość. Połączoną z bólem, strachem, poczuciem jak bardzo jesteśmy nietrwali, jak łatwo nas zniszczyć, zmiażdżyć, obrócić w pył… Z ciekawości tej padł wybór właśnie na „Gestapo. Mity i prawda o tajnej policji Hitlera”. Na lekcjach historii dowiedziałam się bowiem co nieco o III Rzeszy, Hitlerze, nazizmie, usłyszałam czym jest gestapo i jak terroryzowało ludzi. Ale czym tak naprawdę była ta organizacja? Jak powstała? Jak działała? Co ja rzeczywiście o gestapo wiem? Niewiele…

Książka, którą dostałam, podzielona jest na osiem rozdziałów. Każdy z nich dostarcza nam wiedzy o tajnej policji Hitlera. Spis treści jest jasny i przejrzysty, dokładnie wiemy, czym zajmiemy się w konkretnych częściach publikacji. I tak na początku autor serwuje nam garść podstawowych informacji na temat powstania gestapo. Kiedy już poznamy strukturę tej organizacji, tego jak się formowała, co i kto wchodził w skład tej machiny – przechodzimy do rozdziału „Gestapowcy i ich metody”. Rozdział ten nie jest bardzo rozbudowany, znajduje się w nim sama esencja. Czy gestapowcy to rzeczywiście potworne kreatury gnojące przesłuchiwanych? A może skrupulatni policjanci, którzy dokładnie badali sprawę zanim ogłosili wyrok? Książka obejmuje także takie tematy jak denuncjacje, prześladowanie Żydów, gestapo a komuniści, „aspołeczni” i wyznawcy różnych religii. Ostatni rozdział to „Gestapo przed sądem”. Ogólnie rzecz biorąc – mamy tu cały przekrój działalności gestapo. Od czasów jego powstania aż do upadku. Dzięki książce będziecie mogli odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Czy gestapowcy to ludzie przypadkowi? Czy działali tam ludzie dobrze wykształceni czy może tacy, którzy byli po prostu zafascynowani głoszonymi przez Hitlera słowami i wierni jego założeniom? Czy wszyscy policjanci torturowali przesłuchiwanych obywateli? Jak można było stać się podejrzanym? Czemu to właśnie donosy stanowiły podstawę działalności gestapo? Na pewno nurtuje Was wiele spraw związanych z tą organizacją, a odpowiedź macie tuż pod ręką…

Co jest głównym i ogromnym plusem książki Franka McDonough? Na pewno pozwoli nam ona na poznanie gestapo takim, jakim było. Autor sięga bowiem do wielu źródeł – książek, prasy, wywiadów, a także do różnego rodzaju akt, zdjęć, zeznań znajdujących się w archiwach. Możemy mieć wrażenie, że jesteśmy naocznymi świadkami tej historii. Uczestniczymy w procesach… Dodatkowo autor to wykładowca historii na Uniwersytecie Johna Mooresa w Liverpoolu, który wielokrotnie zajmował się tematami III Rzeszy i II Wojny Światowej. Jest więc w moich oczach ekspertem, który opisuje gestapo powstrzymując się od własnych ocen, nie barwi swoimi subiektywnymi odczuciami tej organizacji.

Kolejną zaletą jest to, że książka nie zataja niczego, chociaż owszem – staje się momentami brutalna. Chociażby kiedy czytamy o torturach stosowanych przez niektórych funkcjonariuszy. Ja czułam się wstrząśnięta, kiedy trafiłam na fragment o podtapianiu, przypalaniu, miażdżeniu jąder.

Oczywiście pozytywnych aspektów książki możemy dopatrzeć się więcej, jednak dla każdego plusem może być co innego, a żeby ocenić tę pozycję – trzeba po prostu do niej sięgnąć.

Minusem jest dla mnie sposób, w jaki książka jest napisana. Jak dla mnie to klasyczny podręcznik, chociaż napisany w sposób przejrzysty i bardzo czytelny. Najważniejsze jednak, że i uczciwy.

Jeżeli zainteresowałam Was choć trochę niniejszą pozycją – sięgnijcie po tę książkę. Jest warta swojej ceny i z pewnością pozwoli Wam poszerzyć swoje horyzonty, zrozumieć pewne zjawiska, bądź jeszcze bardziej zagmatwa Wam umysł. Na pewno jednak poruszy.

Moja ocena (w kategorii literatura historyczna): 4+/6

ViridianaD

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu DOLNOŚLĄSKIEMU PUBLICAT

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: