Nic oprócz milczenia – Magdalena Knedler


nic_oprocz_milczenia Wyobraź sobie, że życie nagle wali Ci się na głowę. Chcesz uciec, bo nie dajesz rady. Ni z tego ni z owego pakujesz walizki i jedziesz na lotnisko. Twój cel to Wenecja. Miasto, które znane jest jako miasto zakochanych, ale nie tylko. To też stolica karnawału, podczas którego magia tego miejsca działa zarówno na miejscowych jak i turystów. Wszędobylskie gondole suną kanałami, ujrzeć możesz unoszące się wszędzie mgły, spotkasz mnóstwo przebierańców z maskami, ale gdy będziesz mieć pecha, usłyszysz donośne „Aqua alta!”. Właśnie podobna historia przydarzyła się Annie Lindholm.

Nic oprócz milczenia” to drugi tom cyklu „Komisarz Anna Lindholm” Magdaleny Knedler. Akcja książki toczy się w Wenecji, mieście tak dokładnie opisanym przez autorkę, że mam ochotę zapakować walizkę i ruszyć w podróż. Tak, naturalnie do Wenecji. Miasta na wodzie, któremu od początku wróżono zatopienie. Jak widać, zabytkowe budynki wciąż kuszą swą magią, jednak woda nie daje za wygraną. Raz na jakiś czas Wenecja jest podtapiana i w takiej właśnie sytuacji ponownie spotykamy główną bohaterkę – Annę Lindholm, która uciekając od przeszłości i odwiedzając pewne symboliczne dla niej miejsce – znajdujące nocleg w weneckim antykwariacie, którego właścicielką jest Lucrezia Doldano.

Akcja książki rozpoczyna się o poranku, gdy, jak już wspomniałam Annę wybudza donośne: „Aqua alta!”, czyli wysoka woda. Znów się zaczęło. Kapryśna woda po raz kolejny postanowiła utrudnić życie mieszkańcom, wdzierając się do ich domów. Później wydaje się być nieco lepiej. Woda opada, a czas karnawału zbliża się wielkimi krokami. Wszędzie czuć podniecenie mieszkańców. Miejscowi i turyści szykują się na świętowanie, ale są też tacy, którzy zamierzają wykorzystać sprzyjające okoliczności i wyrównać rachunki. Wszak maskarada daje poczucie anonimowości, a ogólne zamieszanie zwiększa szanse na wypełnienie niecnych planów – łatwo przeoczyć czyjeś zniknięcie, gdy całe miasto żyje wielodniowym świętowaniem. A gdy nastaje wreszcie upragniony karnawał, ginie chłopak. Dla Anny kompletnie nieznajomy, ale dla Lucrezii wręcz przeciwnie. Miały tylko pójść na skróty. Miały dostać się na bal maskowy dla wybranych. Nie udało im się. Plany pokrzyżował im tajemniczy gondolier, który w mroku nocy pływał martwy w starej gondoli. Mało tego, nie on jeden wyzionął ducha tej nocy. Anna, była policjanta, daje się wplątać w karuzelę dziwnych wydarzeń i robi to z własnej woli. Nie potrafi się oprzeć i chce rozwiązać zagadkę. Jest zdeterminowana i nieugięta. A kiedy poznaje komisarza Antonia Walliego, jej świat zaczyna się zmieniać. Mężczyzna intryguje ją, a ona jego. W tle jednak wciąż pojawiają się nowe poszlaki, które nie dają im zbyt wiele czasu na rozmyślania. A jakby tego było mało, podczas śledztwa do Włoch przylatuje również kochanek Anny i jej przyjaciel. Dokładają swoje trzy grosze, wprowadzając nieco zamieszania.

Nic oprócz milczenia” to świetny kryminał, który ilością stron może onieśmielać, bo liczy ich sobie ponad 600. Sama byłam pełna obaw, ale przełamałam się. Sięgnęłam i nie żałuję! Autorka po mistrzowsku budowała napięcie i dozowała kolejne informacje. Oprócz wątku głównego, w tle pojawiała się również historia, która miała miejsce wiele lat wcześniej. Oczywiście ów historia rzutowała na śmierć gondoliera, ale nie tylko. Przeszłość rzuciła się okropnym cieniem na przyszłość. Autorka wspomniała również o ogromnej ilości układzikach, których częścią były i są weneckie rodziny. Nie wtajemniczały one innych w swe tajemnice, a turystów trzymały na dystans. Jestem w stanie w to uwierzyć. Wenecja to dość tłoczne miejsce, a jeszcze te podtopienia i chmary turystów… być może też w pewnej chwili powiedziałabym turystom dość.

Magdalena Knedler zabrała mnie do świata pełnego pewnej magii, której chętnie dałabym się oczarować w prawdziwym życiu. Z pewną obawą, ale jednak byłabym gotowa tam zawitać. A co do książki to polecam wszystkim fanom kryminałów, jak i całej reszcie. Kawał dobrej roboty, który wciąga i robi to w naprawdę dobrym stylu. Intrygi, opuszczone miejsca, wpływowa rodzina, tajemniczy obraz, karnawał, krew i śmierć… to wszystko spotkasz, sięgając po drugi tom. A gdy pojedziesz do Wenecji to pamiętaj, że w Wenecji najważniejsze jest milczenie, bo często tylko ono może ocalić Ci życie. Więc? Potrafisz dochowywać tajemnic?

Ocena 6!/6

MariDa

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu POZNAŃSKIE

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: